Mity dotyczące karmienia butelką

Czy niemowlę karmione butelką musi jeść równo co 3 godziny? Czy każdy sposób karmienia buduje więź z dzieckiem? Przeczytaj artykuł, żeby poznać mity dotyczące karmienia butelką:

Drogie mamy, z jakimi mitami na temat karmienia butelką się spotkałyście?

2 polubienia

Wszystkie kwestie poruszone w artykule są mi znane. Artykuł fajnie to wszystko zebrał w całość.

Ja się spotykałam ze stwierdzeniem, że dzieci karmione mm są bardziej odporne na infekcję od tych KP :upside_down_face: albo że karmienie butelka wynika z lenistwa

Super artykul :heart:
Bede go wysylac mlodym mamom na ukojenie :heart: ile razy ja slyszalam ze mm to zło i ze moje dzieci beda chorowac ! No coz- starszak karmiony kpi 3 miesiace, mlodszy kp i kpi tylko miesiac - reszta to mm. I jakos nie choruja, nie byli na antybiotykach i rozwijaja sie dobrze :heart:
Ile razy slyszalam ze ktos czeka 3h zeby podac kolejne mleko mimo iz wyraznie dziecko plakalo z glodu i mama nie wiedziala co robic zeby nie przekarmic…
Niestety nawet pediatrzy dalej twierdza ze mieszanka karmimy co 3h i w dodatku przepajamy woda.
No i oczysiscie mit ze mm zapycha brzuszki i dlatego dzieci na mm tak chetnie przesypiaja cale noce…

Dlatego uwazam ze ten artykul to złoto :heart:

1 polubienie

Z tym przesypianiem to też tak sądziłam bo jak malucha dokarmiam mm na początku to spał wyraźniej dłużej niż jak był na KP. To chyba wynikało z większej kaloryczności mm

Ja często słyszałam, że dzieci karmione mlekiem modyfikowanym będą częściej chorować, a jak dla mnie to mit :baby_bottle:

Karmiłam piersią niecałe 2 miesiące, więc praktycznie córka od początku była na mleku modyfikowanym i nie chorowała częściej niż rówieśnicy – wręcz powiedziałabym, że miała dobrą odporność :heart:
Myślę, że na zdrowie dzieci składa się dużo więcej czynników: geny, środowisko, sen, dieta na późniejszym etapie, a nie tylko sposób karmienia.
W tej chwili córka ma 9 lat i w swoim życiu miała 2 razy antybiotyk, więc uważam że totalnie nie jest prawdą że mleko modyfikowane = choroby.

1 polubienie

Mnie najbardziej śmieszą mity, ten o tym że nie buduje się więzi z dzieckiem. A jak dziecko patrzy Ci w oczy jak je z butli to co to jest jak nie budowanie więzi?

Kolejny mit który mnie śmieszy, to karmienie butelką to pojęcie na łatwiznę. Poszłam na łatwiznę szukając najlepszej butelki z właściwym przepływem bo dziecko się dławiło, ulewało aż uszami. Do tego nikt nie mówi, że do karmienia butelką też potrzebna jest właściwa technika by dziecku nie zrobić krzywdy. Właśnie aby nie łapało powietrza itp

1 polubienie

U mnie tez nahczestszym bylo to, ze MM nie buduje wiezi z dzieckiem… strasznie krzywdzace de facto, bo nie kazda Mama moze karmic piersia.

Hahahhaha największy mit ale w sumie to nie mit bo to prawda od babć i rodziców żeby nacinać smoczki do grysiku :grin::grin::grin::grin:

A no i wlasnie : brak wiezi karmiac mm…
Co za bzdura !
To wlasnie buduje wiezi ale Z OJCEM !
Moj maz karmil starszaka i karmi mlodszego. I szczerze to lubi. Lubi zasiadac w tym fotelu i widziec bąbla wpatrzonego w niego :heart:
Takze karmiac mm wiezi buduje sie nie tylko mama-dziecko ale rowniez tata-dziecko co uwazam za hiper wazne :heart:

3 polubienia

Świetny artykuł 🫶🏼
Ja chyba z takim największym mitem z którym się spotkałam to to, że jak karmisz MM to jesteś gorszą mamą :woman_shrugging: bo jak to tak możesz nie karmić piersią, przecież to najcenniejsze co możesz dać swojemu dziecku, przykre, ale trzeba się postawić też w sytuacji mamy - nie zawsze chce i nie zawsze może, jej komfort psychiczny też jest bardzo ważny i jestem pewna, że każda mama robi dla swojego malucha to co najlepsze i daje tyle ile może :wink:

1 polubienie

Nie sądziłam że są jakieś mity nawet do tego :smiling_face_with_tear:

Super artykuł!
Właśnie często spotykam sie ze stwierdzeniem że z mm nam łatwiej, a tak na prawdę to jest mnóstwo energii, czasu, a zaletą jest to że buduje sie więź we dwoje, nie tylko mama i dziecko

Niestety , ale jeszcze 10 lat temu w szpitalu mówiono mi , że dziecko ma jeść co 3 godziny. Nie wiedziałam wtedy czy to prawda bo jednak pojawiały się informacje , że to mit. Miałam ogromny mętlik w głowie. Pierwsze doby musiałam karmić synka częściej , ponieważ nie przybierał na wadze. Ale nigdy nie musiałam budzić go co wyznaczony czas , sam się domagał karmienia i skutecznie mnie o tym informował :wink: z drugą córką też było to takie instynktowne , zaczynała być niespokojna , wszystkie potrzeby były spełnione , więc zostało tylko karmienie. I jakoś to się sprawdzało. Te budzenie co 3 godziny może się sprawdzać jeżeli dziecko ma problem z przybieraniem na wadze , wtedy warto pilnować tych karmień.
Częsty jest właśnie mit , że karmiąc butelką nie buduje się więzi z dzieckiem. Uważam to za bzdurę , ponieważ budowanie więzi jest wtedy bardzo mocne. Maluszek jest na rękach rodzica , przytula się , ta bliskość jest silna. Spojrzenie w oczy , nawiązywanie kontaktu to sama miłość

super artykuł i w idealnym dla mnie czasie się pojawił, ostatnio słyszę bardzo wiele z mitów które są poruszane w artykule. W weekend musiałam tłumaczyć, że mój synek na pewno nie potrzebuje wody, bo mm mu wystarcza, a sucha skóra jest przez alergie a nie przez odwodnienie, także ciesze się że będe mogła przy następnej okazji odesłać do artykułu :slight_smile:

Synek jest karmiony z butelki od skończenia przez niego 1,5 tygodni, początkowo było to karmienie częściowo z piersi a częściowo z butelki mlekiem modyfikowanym, później przeszliśmy na KPI i mm. Za radą położnej nie wybudzałam synka, ponieważ ładnie przybierał na wadze, a wybudzanie kończyło się tym że trochę pociumkał smoczka i prawie nic nie zjadł, więc przestałam go budzić i oboje sie wysypiamy :slight_smile:
Dzięki temu że miałam okazje karmić i piersią i z butelki to miałam porównanie z nawiązywaniem więzi z dzieckiem i musze przyznać szczerze, że nie widziałam różnicy w mojej więzi z synkiem podczas karmienia piersią i więzi męza z synkiem jak karmi go butelką. Synek zdecydowanie bardziej wolał być karmiony z butelki niż z piersi, więc dzięki temu mąż też ma okazje go karmić.
Jeśli chodzi o nawiązanie więzi to ważne żeby podczas karmienia całą swoją uwagę skupić na maluszku a nie na telefonie czy telewizorze, wtedy zdecydowanie łatwiej jest nawiązać więź.
W moim najbliższym otoczeniu jest bardzo dużo dzieci które nie mogły być karmone piersią i nie zauważyłam, żeby z tego powodu częściej chorowały, wręcz przeciwnie są bardzo zdrowe i rzadko kiedy przynoszą choroby z przedszkola czy szkoły, ponieważ tak jak wspomniane jest w artykule odpornośc można budować w różny sposób. Staram się jak najwięcej wychodzić z synkiem na spacery i dbam o to żeby go nie przegrzewać. Mam nadzieje, że dzięki temu będzie miał lepszą odpornośc na choroby :slight_smile:

Co do mitu " karmienie butelką nie wymaga od rodzica żadnej wiedzy" to niestety zbyt rzadko jest poruszany temat prawidłowej techniki karmienia z butelki. W szkole rodzenia ten temat był potraktowany pobieżnie a w szpitalu położne dając mm do dokarmienia nie przeprowadziły instruktażu jak trzymać dziecko i butelkę podczas karmienia. O wiele łatwiej jest znaleźć informacje jak prawidłowo karmić piersią

2 polubienia

Ja też się nasłuchałam, najpierw że przekarmiam przy KPI, później, że może mam „za chude” mleko, skoro dziecko się nie najada.
Taki artykuł naprawdę jest duuuO warty dla młodej, niedoświadczonej mamy

Dużo ważnych rzeczy poruszonych jest w artykule. Właśnie nie każdy płacz oznacza głód i nie za każdy razem jak dziecko płacze lecimy butelką czy piersią. Karmie mm nie jest niczym złym. Nie wybudzalam dziecka na karmienie, ładnie przybierał na wadze i jak dobrze spał to nie robiłam afery że spi 4.5 godziny a nie 3 tak jak powinien. Wszystko kręci się tylko wkoło karmienia piersią i z jednej strony dobrze bo jednak karmienie piersią jest najlepsze nawet nie piersią jak mlekiem mamy ale jeżeli z jakiś powodów nie da się karmić piersią to mamy które mają pierwsze dziecko nie koniecznie wiedzą jak trzymać butelkę, jak trzymać dziecko. Temat karmienia niemowlaka butelka jest dośc okrojony, o ile w szpitalu jak najbardziej dokarmiajmy mm to już później po wyjściu ze szpitala no jak można nie karmić piersią.
Mitów dotyczących mm ja słyszałam że dziecko powinno być karmione mlekiem matki chociaż do 3 mz a czemu akurat do 3 to nie mam pojęcia. No i ze po mm dziecko wytrzymuje dłużej niż po piersi i trochę prawdy w tym jest ale to zależy od butelki a nie od piersi. Sprawdzilam to na swoim dziecku i przy karmieniu piersią jadł co 2-2.5 godziny a gdy dostał moje mleko bądź mm z butelki spokojnie wytrzymał ok 3-4 godzin.

To raczej wynikało z tego że dziecko po prostu więcej zjadło z butelki. U mnie czy dałam mm czy dałam moje mleko ale z butelki spał znacznie dłużej niż po piersi. Mam to już sprawdzone :blush::blush:

1 polubienie

powiem z własnego doświadczenia… bardzo się zafiksowałam w szpitalu żeby synek jadł często, bo nie przybierał na masie (za dużo waga spadła po porodzie) do tego stopnia, ze zainstalowałam aplikacje i zaznaczałam początek i koniec karmienia… niestety od 3 doby przeszlismy na butelke (moje mleko przez butelke) i tak juz zostalismy…wiem ze karmic najlepiej na rządanie, ale nie w każdym wypadku się da… potem jak już sama odpuściłam aplikacje… ale człowiek zrobi wszystko zeby było dobrze…

To racja nie wszystko jest takie czarne i białe. Czasami mimo naszych starań wychodzi inaczej niż chcielibyśmy robić bądź inaczej niż trzeba. Wszystko dla dobra dziecka nie ważne jak

2 polubienia

To wszystko dopiero przed mną . Póki co nie mam żadnego doświadczenia. Wszystko wyjdzie w maju. Ale bardzo wartościowy artykuł dla przyszłych mam.

Tu się zgadzam. Wprawdzie moje dziecko z butelki je mleko wieczorem odciągnięte to zawsze karmi mój mąż właśnie po to by ta więź budować

@Kargaw tu masz rację, bo w butelce potrafiłam odmierzyć konkretną ilość mleka i wiem ile dziecko wypiło a przy KP nie byłam w stanie tego ocenić i stąd mi się wydawało że lepiej śpi na mm

3 polubienia