Dokładnie wszystko z umiarem.
Jedna filiżanka dziennie raczej nie zaszkodzi wszystko z umiarem, szczególnie jak już laktacja jak się 'unormuje'.
karolinach dokładnie bo przyzwyczajenia tez mam swoje i ciężko zmienić
Jest jakaś zalecana dawka. Chyba max 3 filiżanki. Mi jedna zawsze starcza.
ja póki co nie pije herbat bo jakoś tak latem nie lubie ale jak przyjdzie jesień to do śniadania w ciagu dnia i do kolacji muszę wypić coś ciepłego
Ja do śniadania muszę wypić herbatę, tzn. po śniadaniu :)
Ja z kolei do kolacji ni chyba ze pije piwko bezalkoholowe
ja to uwielbiam herbatke szczeglnie do świeżego pieczywa na sniadanie...do kolacji tez musze mieć herbatę.
Uwielbiam smak i zapach szałwii i rumianku :) obecnie piję tez napar z dziurawca, zwykle rano. Do śniadania uwielbiam ostatnio koktajl z borówek i malin, ale tylko z wodą. Z mlekiem kokosowym jest mi zbyt ciężki, tłusty. Bardziej na deser niż do posiłku jako dodatek
Ja herbatę zwykła z miodem i cytryną to piję hektolitry zimą.
Ja kolacji nie jem ale piwo bezalkoholowe też lubię sobie wypić wieczorem jak córeczka już śpi :)
Ja słyszałam że mielisa pobudza nawet laktację. Ale ile w tym prawdy nie wiem bo nie stosowałam. Ale.mysle że jak że wszystkim trzeba zachować umiar.
Aneczka na pewno pomaga się uspokoić co przy karmieniu piersią jest podstawą :)
ojej ja nie lubie herbaty czarnej z cytryną dla mnie to coś najgorszego co może być
Melisa jest w Femaltiker że nawet :)
Z tego co się orientuję to melisa jest składnikiem wielu herbatek pobudzających laktację wiec wydajne mi się że w nie przesadzonych ilościach mozesz pic bez przeszkód
Nie powinna zaszkodzić. Pomoże wręcz się wyciszyć co jest bardzo ważne przy karmieniu piersią
Też pije melisę. I sprawdzam w składzie w herbacie na lekcje i też jest :)
Bo uspakaja mamę co przy karmieniu jest ważne
melisa działa uspokajająco nie jestem pewna czy na brzuszek też nie pomaga, wiec bedzie lepiej maluszek spał;)