Mamy karmiące piersią - jak zadbać o odporność?

A odnosnie miety- myslicie, ze ten ekstrakt czy co to jest w piwie Warka (jablko z mieta) moze zaszkodzic jakos? Tam jest go chyba ulamek procenta :smiley:

Ja nie ryzykuje bo zależy mi na laktacji ;))
Ciągle walcżyłam o mleko i nie chce mieć problemów ze zmiejszeniem laktacji bo świadomie wybiorę zioła które wiem ze mogą zaszkodzić .Jest wiele ziół które nie mają wpływu na laktacji i działają świetnie na odporność ;))
Dziewczyny, ale Wy korzystacie ile chcecie :smiley:
Przekonacie się na sobie :wink:
Desi mentol jest toksyczny dla dzieci szczególnie jest niebezpieczny dla maluszków . Nie odwazylabym sie nawet płukania gardło mięta .

Desiraya, moim zdaniem taka minimalna ilość w tej warce nie będzie miała żadnego wplywu - nie ma co popadać w paranoję; ). Ja od czasu do czasu pije mięte i nie zauważyłam żadnego działania ubocznego. Myślę, że faktycznie trzeba by było ja pić regularnie i w dużych ilościach by wstrzymać laktację.
Co do leków sambucol jest jak najbardziej ok, w końcu to wyciąg z bzu, choć dla malucha ja osobiście wolę pelafen baby, bo jest tylko mala ilość do wyciśnięcia z kapsułki, rutinacea to taki standard, a petitdril kiedyś Małej załagodził bardzo szybko kaszel, wiec moim zdaniem leki ok, jak dla mnie takie leki ‘‘pierwszego rzutu’’.

O, bardzo dziekuje za informacje!:slight_smile: to moze jednak sie zaopatrze w cos z w/w, ale tez nie chce malucha faszerowac zbyt duza iloscia.

Alicjas na każdego zioła działają inaczej . Nie jest powiedziane ze na każdego będą działać jak na ciebie :wink:

Desi, jest tam minimalna ilość ale ja jednam mięty, nawet której dziesiątej bym nie wypiła :slight_smile:

„Mięta – dopuszczalne jest stosowanie herbatek miętowych, zaś niewskazane korzystanie z kropli i cukierków mentolowych, które posiadają zbyt dużą dawkę mentolu i mogą negatywnie wpływać na organizm dziecka.”

Tutaj posłużę się cytatem ze strony Lovi, we wcześniejszym poście wkleiłem link. Ze względu na szkodliwość mentolu, nie spożywamy takich cukierków natomiast herbata miętowa (abstrahując od tego, że hamuje laktację) jest dozwolona.
Dodatkowo muęta łagodzi kaszel, jest dobrym lekarstwem na ooryszczkę, łagodzi bóle żołądka i głowy.
Agata, jeśli Twój narzeczony wciąż cierpi z powodu przeziębienia to możesz mu zaparzyć miętę. Najlepiej aby wypił dwie-trzy filiżanki na dzień. Z ważnych rzeczy: mięta w większych ilościach pobudza łaknienie :slight_smile:

Desiraya są też warki radler cytrynowe bądź grejpfrut pomarańcza i 0.0 proc jest też Łomża 0.0
Piwo birell bezalkoholowe smakowe i bavaria też smakowa bez alkoholu jest więc duży wybór i bez mięty.

Tak tak, tylko mi smakuje jablko z mieta :smiley: ale i tak cytrynowe najlepsze. Skonczylam juz jednak pic w trosce o sylwetke. Kupilam heinekena, on ma krotki sklad, ale niedobry fee. Jak zwykle piwo, a nie lubie :stuck_out_tongue:
Bavarii u siebie nie spotkalam zadnej. Ale jeszcze Kauflandu nie sprawdzalam, bo maja oddzielny dyskont z napojami i juz mi sie tam nie chce zachodzic :))

Ja uważam że bardzo ważna jest również aktywność fizyczna. Spacery nie tylko nam pomogą w nabraniu odporności ale i dzidziusiowi. Nie zaszkodzi jeść czosnek, stosować miód. Ja proponuję przede wszystkim w okresie jesienno zimowym łykać regularnie witaminę D i pić tran z wątroby dorsza lub rekina. Stosowanie suplementów dla matek karmiących również jest bardzo ważne. Jak ja byłam mała zawsze na chorobę mama robiła syrop z cebuli i uważam że to jest fantastyczny, bezpieczny lek przy dolegliwościach podczas przeziębienia lub grypy. Kolejny domowy lek to było ciepłe mleczko z miodem a czasem także z czosnkiem. I kanapki ze smalcem i czosnkiem. Jeżeli chodzi o katar to polecam dla dorosłych stosować plastry aromactiv baby bo nie jest to mentol do wcierania, więc nie zaszkodzi dziecku. Dodatkowo na katar osobiście planuje zakupić sprzet do inhalacji bo naprawdę czyni cuda. :wink:

Mama_Gartki właśnie muszę się zaopatrzyć w taki inhalator dla dzieci i dorosłych.

Dostałam dziś super miodek od teściowej także dodaję do herbatki i wody z cytryną.

Agnieszka. sz czytałam w ogóle, że taką miksturę , jak piją Twoi rodzice powinno się pić codziennie rano na oczyszczanie organizmu, wzmocnienie odporności itd. ale gdzieś mi się widziało, że bodajże tej kuracji nie zaczyna się w czasie ciąży i KP nie wiem czemu? Tak mi się przynajmniej wydaje, ale może źle pamiętam… Muszę poszukać. Ale pewnie kilkukrotnie nie zaszkodzi w czasie choroby.
Ja właśnie od razu zareagowałam, no zobaczymy jak to jutro będzie…

Wypiłam sobie teraz grzańca bezalkoholowego z piwka 0% cytryny, miodu, goździków, syropu malinowego i nawet mnie rozgrzał i fajnie się czuję. Ogólnie to jak rano zjem do śniadania 2 ząbki czosnku, to zionę nim cały dzień, ale trudno :slight_smile: przy małej nawet chodzę w maseczce, ale dziś mi kichała troszkę :frowning:

Desi dzięki, zupełnie nie znam się na tego typu “lekach” dla niemowląt, ale muszę poczytać. Alicjas123 także dziękuję. Co do Warki z jabłko z miętą, to pewnie nie zaszkodzi, ale ja jak kiedyś przez przypadek kupiłam, wypiłam troszkę i poczułam miętę, to nie dokończyłam.

Dziewczyny też uważam, że płukanie gardła miętą nie powinno zaszkodzić. Tak jak Mama_Gartki pisze, są to zbyt małe ilości. Także każda mama na własne ryzyko. :slight_smile: ja myję zęby pastą miętową pewnie na jedno wychodzi :slight_smile:
Mama_Gartki tak dałam mu mięty :slight_smile:

Ja pisałam o piciu mięty

J. Swierczewska właśnie wietrzę mieszkanie i spacerujemy, jutro ma być załamanie pogody niestety. :frowning: witamina D faktycznie jest bardzo ważna w budowaniu odporności , także nie zapominam o niej, tak jak o DHA.

Aisa, a Mama_Gartki od początku pisała o płukaniu jamy ustnej miętą. Także nikt tu nie zalecał jej picia mamie karmiącej :slight_smile:

Córeczka dostała delikatnej sapki, także coś jednak ją łapie :frowning: tego się obawiałam, bo okropny ten wirus, narzeczony piąty dzień chory i końca nie widać, pomimo lekarstw, a antybiotyku niestety nie może, bo ma refluks i żołądek mu odmawia posłuszeństwa. Ciężki tydzień przed nami:-(

Dziewczyny znalazłam informacje jaj mentol jest szkodliwy dla dzieci :
,Chłopczyk zmarł po zastosowaniu maści mentolowej
W składzie takich maści znajduje się: kamfora, olejek terpentynowy, olejek eukaliptusowy i mentol. Na polskiej ulotce produktu można przeczytać, że środek należy stosować dopiero od 5 roku życia dziecka. Skutkami ubocznymi opisanym w ulotce są najczęściej różnorodne reakcje alergiczne, np. zaczerwieniania i podrażnienia skóry. Podkreślone jest również, że mogą wystąpić poważniejsze skutki uboczne, np. skurcz krtani lub drgawki, wtedy natychmiast należy wezwać lekarza. Jedno z dramatycznych wydarzeń ukazuję, że nawet potencjalnie bezpieczne środki farmakologiczne mogą być niebezpieczne dla życia. Szczególną uwagę na ulotki i skład leków muszą zwracać uwagę rodzice, ponieważ źle dobrany lek, nieskonsultowany wcześniej z lekarzem, włączony do leczenia dziecka może przynieść tragiczne skutki.,
Chłopiec miał dwa lata .
Tak jak pisałam wcześniej mentol jest toksyczny dla małych dzieci i niebezpieczny nawet w małych ilościach .

Dziubuś i wiadomo, że to od mięty? Być może na inny składnik tej maści była, aż tak silna reakcja? I tutaj środek był stosowany bezpośrednio na dziecko. Mnie się wydaje, że płukanie jamy ustnej przez mamę, to naprawdę nic strasznego, raczej nic do tego mleka nie zdąży przeniknąć. No ale każdy na swoje zdanie, oczywiście czasami lepiej jest “dmuchać na zimne”.

A co do tranu z rekina, to czytam, że to nie jest tran, tylko olej? I podobno rekiny kumulują rtęć, więc nie jest to najlepsza opcja.

My tez duzo spacerujemy, a wrecz jak bylo chlodniej to po dwoch spacerach katar zelzal, caly dzien bylo dobrze, a nastepnego znow wrocil:( Czytalam gdzies, ze wlasnie zimne powietrze obkurcza naczynka i dobrze dziala na katar

Agata, zadbaj o to żebyście mieli chłodno. Tak jak pisze Desi, katar będzie lżejszy.

Kupiłaś już nebulizator? Jak córka ma sapkę to możesz już inhalować solą. Do pediatry bym jeszcze nie szła bo jak Mała jest osłabiona to mogłaby coś jeszcze szybciej złapać

Ja mam, ale syn nie daje sie inhalowac… tylko raz mi sie udalo pol ampulki, po prostu w jego strone dmuchac mgielka, ale gdzie tam, ucieka placze, jak trzymam to sie rzuca, wyrywa.

Jeszcze nie kupiłam sprzętu do inhalacji. Na razie odciagnelam, było troszkę kataru i zapsikałam wodą morską i jest OK. Kupiłam też ten Pelafen baby, zawiera naturalne składniki wspomagające górne drogi oddechowe i Cebion. Mamy nadzieję, że to wystarczy. Córka nie jest jakaś osłabiona , nie ma podwyższonej temperatury. Ma się najlepiej z nas wszystkich.

Co do temperatury pomieszczen, to mam uchylone okna cały czas. Nic więcej nie mogę więcej zrobić, klimatyzacji nie włączę, bo mogłaby bardziej zaszkodzić.

Agata, dobrze że uchylone ale uważaj żeby córa znowu nie była w przeciągu. Wywietrz porządnie rano i wieczorem, ja dodatkowo wietrze prEd każda planowana drzemka. Planowaną bo i tak kończymy na dworze :slight_smile:

Desi, a może synek zaakceptuje inhalator ze smoczkiem? Mam w zestawie smoczek przez który leci do buzi mgiełka

Agata herbata zawiera mentol :))
Tak wiadomo ze to było od mentolu.

,Miętowy” zapach mięty to nic innego jak olejek eteryczny, który w niej występuje i zawiera mentol, czyli związek chemiczny posiadający ów specyficzny zapach. Mentol to najważniejsza substancja spośród składników mięty. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest on odpowiedzialny za popularność mięty w ogóle, ponieważ to on posiada szereg zastosowań.,

Głównie mi chodzi o spożywanie produktów z mentolem przez małe dzieci .
Ja wolę dmuchać na zimne i nie stosować niczego z mentolem dopuki karmie . Bo mentol może się wchłaniac nawet przez kontakt ze skórą .