Aniss super macie podział ! chcę tak, ale mój wyczuwa, że jest tata i się obudzi. Jak się obudzi to przez godzinę go uśpić nie można, więc i tak muszę wstać. Zresztą ja szybciej reaguję jak się mały przebudza nawet jak mąż nie śpi to i tak ja jestem szybciej na nogach
Moim zdaniem to zależy od organizacji właśnie rodziców. U nas ostatnimi czady o to ciężko bo pracuje w wybrane dni.
Mój idzie do pracy od 6 do 14 a ja za to od 14 do 22.
Zrobię pranie, obiad a czasem jak przychodzę to nie są nawet umyte naczynia bo partner jest zmęczony. A co ja mam powiedzieć? Pracuje w gastronomi dziennie potrafię śmigając w tą i spowrotem zrobić ładne kilka km. Do tego mam rwę kulszową od czasu 8 miesiąca ciąży i nie potrafię jakoś z nią walczyc.
Jak wrócę z pracy nie jest w stanie wyciągnąć córki z łóżeczka tak mnie bolą plecy i cała noga aż do kolana.
Monia ciężka ta Twoja praca ja pracowałam jako kelnerka to nic łatwego. W tedy też byłam młodsza bo to na studiach,ale mimo wszystko po powrocie do domu nóg nie czułam.
Właśnie ludzie powinni się jakoś zorganizować i raz wykonywać obowiązki domowe,ale pewnie partner też Ci dużo pomaga
U mnie nawet ze snem nie ma źle. Synka myjemy wspólnie, po czym ja go usypiam około 20.30-21. W nocy butelki z mlekiem jak coś robi mąż(synek jeszcze je 2 razy w nocy), ja karmie synka i odbijam(a mąż już zasypia znów, bo ma na 6 do pracy). Po czym śpimy z małym do 7-8. Za to w weekend to mąż rano zabiera synka, a ja mogę pospać.
U nas wczoraj pierwsza noc w domu
małe starsza córka przebudziła się w nocy i przyszła do nas była tak przejęta dzidziusiem ze zasnąć nie mogła i mąż musiał z nią iść do drugiej sypialni :(
Ja zawsze się śmieje że moje dzieci to Aniołki jeśli chodzi o spanie.
Od dnia narodzin wysypiałam się... nie musiałam siedzieć po nocach. Upiekło mi się heh :D
Wiadomo, było kilka nocek zarwanych- norma.
My dziś byliśmy u pediatry bo już biegunka 2 dni u starszej i te nocki to coś okropnego :(
3 razy wczorsj jej zmieniałam pościel biedna taka tak strasznie ja boli na szczęście od rana chyba coś lepiej ale nie chce pic Elektrolitów :(
Myszka ja mam to samo.
Początek może 3 tyg były najgorsze. Od 4 miesiąca nie budzi się w nocy chyba że ma zły sen no to muszę wstać ją pogłaskać lub jak dalej płaczę to biorę ją do naszego łóżka i tak chwilę śpimy. Jak zaśnie to ja odkładam do jej łóżeczka.
No jakoś musimy sobie radzić niedługo zacznę pracować na cały etat lub prawie cały to będzie inaczej nie wiem coś trzeva wymyślić niestety
Trzeba sie cieszyć że już przesypia nocki
ja na początku też się oddałam w taki wir wszystkiego,że zapomniałam o sobie, na szczęście teraz od czasu do czasu robie sobie wychodne, aby mieć czas dla siebie
Przychodzę, żeby się wyżalić. Otóż jestem w ciąży 19 tydzień. Myślałam, że sobie odpocznę, przynajmniej na początku ciąży. Ale rozczarowałam się. Mój sen jest niespokojny i ciagle się wybudzam. Potem.nie mogę zasnąć. Chodzę ciągle zmęczona. Wiem, że bedzie co raz gorzej. Najgorsze jest to, że nie wiempo co sie budzę. Nie chce mi się siusiu ani nic mnie nie boli. W dzień mam.duzo ruchu. Staram się ćwiczyć, dużo chodzę, czasami odpiczywam. Przed snem czytam książkę, nie objadam się. Wydaje mi się, że wszystko robię prawidłowo. Przed ciążą nie mialam problemów z wybudzaniem i snem. Wesprzyjcie mnie proszę ![]()
Przytulam Cię mocno! To bardzo frustrujące, gdy ciało nie współpracuje, mimo że robisz wszystko, jak trzeba. Hormony, stres i zmiany w ciele potrafią rozregulować sen nawet bez wyraźnego powodu. Nie jesteś sama – wiele przyszłych mam tak ma. To minie. Spróbuj wieczornej relaksacji, ![]()
O kurczę, wiem jak to jest… Chciałoby się pospać, odpocząć, a tu ciało robi swoje i ciągle się budzisz
Hormony chyba mają swoje plany, bo u mnie też tak było. Ale to minie, czytaj książki, próbuj się wyciszyć, a jak się da, to chociaż króciutka drzemka w ciągu dnia. Ja się tak kiedyś ratowałam i dało radę przetrwać.
Oj tak, doskonale to znam! Ciało niby zmęczone, a sen nie chce przyjść albo budzisz się co chwilę… Hormony naprawdę potrafią namieszać. Mnie też ratowały krótkie drzemki w dzień i wieczorne wyciszanie . To tylko etap, minie, na szczęście
Dokładnie, to całe rozregulowanie potrafi dać w kość… Też sobie powtarzam, że to tylko etap i trzeba go po prostu przetrwać
wszytko co złe szybko przemija ![]()
O taaak to mega ważne by się wyspać ![]()
Mi czasem wystarczy 15 min drzemki w dzien i wydaje mi sie jakbym spala pare godzin :] ale nie powiem synek wstaje codziennie o 6 i czasem marze zeby pospac do 9 chociaz w nieedziele
Podziwiam ja zawsze po takich drzemkach mam jak by ktoś mnie młotkiem uderzył . Nie fuknkcjonuje , nie mogę spać w dzień
Taka krótka drzemka potrafi zdziałać cuda, ale marzenie o spaniu do 9 też mam, szczególnie w weekend, kiedy można by odespać ![]()