Wiele świeżo upieczonych mam, wpadając w wir domowych obowiązków, zapomina o tym, jak bardzo istotny jest sen. Nie dosypiając, narażasz siebie, a także Twojego maluszka, na wiele negatywnych konsekwencji. Przeczytaj, czym grozi niedosypianie i jak spać, żeby się wyspać.
święta prawda…sama u siebie zauważyłam,że im bardziej jestem niewyspana tym jestem bardziej nerwowa i maluch dzięki temu też
od razu wiem,że to będzie zły dzień,że będę wnerwiona do wieczora… A to jest bardzo niezdrowe przy dziecku. Ale co zrobić… od równych 12 miesięcy mam problem ze spaniem i czasem się wyśpie a czasem nie. Chodzę spać min. o 1 w nocy bo inaczej nie zasnę choćby nie wiem co a 7-8 pobudka…
Nie wiem co to faza snu głębokiego od ponad 2 lat; ) Tyle właśnie czasu się nie wysypiam; )
Jest jeszcze ciężej ze snem, gdy jestem z dziećmi sama, bo nie mam czasu pójść na wspomnianą drzemkę, wziąć kąpiel itd.
Gdy chłopcy położą się spać mam chwilę dla siebie i męża czyli jestem na komputerze, potem czeka mnie zwykle sterta prania, domycie naczyń, umycie podłóg czyli codziennie domowe obowiązki. Gdy idę się umyć to już Młodszy przebudza się na pierwszą nocną porcję mleka… Nim zasnę jestem w połowie pierwszej a drugiej porcji czyli za jakieś 1,5-2 godziny znów wstaje…I wstaje potem co ok. 3 godziny. Zdarza się, że i Starszak obudzi się w nocy i spać nie może, więc koczuje razem z nim np. 2 godziny i oczywiście padam pierwsza a przecież o 5 muszę z dziećmi wstać; )
Z mężem, który pracował na nocki też nie było łatwiej, bo i tak ja musiałam rano wstać a gdy on wstawał spędzał z dziećmi stosunkowo niewiele czasu, więc i ja nie chciałam kłaść się spać, by ten wspólny czas stracić…
Raz jeden się porządnie ale tak porządnie wyspałam zostawiając jeszcze samego Starszaka pod opieką dziadków - spałam chyba z 10 godzin ale było suuuuuuuuper; )
Roxi ja mam podobnie, aczkolwiek zqsnac wczesniej to pewnie bym zasnela jednak dopiero wieczorem gdy mala spi.ja mm czas dla siebie. przez te jej kuracje malo nam je i goraczkuje troche. wiec cale dnie nawet jak ona drzema ja czuwam z boku z termometrem. chetnie przespalabym caly dzien, bo chodzic niewyspanym to niezdrowo. u mnie do tego dochodza jeszcze litry kawy… to juz calkiem
Święte słowa : "Sen mamy zbawienny dla dziecka"bo tak jak piszecie potem bardziej nerwowe chodzimy a dziecko to odczuje niestety … ale ja nie mam co narzekać mała od urodzenia spała mi w nocy wstawała o 11 teraz jest mniej snu bo mała starsza i ząbkuje co też daje że się w nocy przebudza i ma swoje gorsze dni ale czego się nie robi dla naszych pociech ![]()
Sen hmm nie narzekałam na jego brak do 4-5mc córki jedna dwie pobudki w ciągu nocy ładne spanie do rana. To było piękne.
Teraz masakra nocne pobudki często (podobnie zęby) czekamy na lepsze czasy.
Jak się znajdzie czas tie drzemka w ciągu dnia gdy dziecko śpi działa zbawienne tyle że zazwyczaj ma się sto innych rzeczy w tym czasie do zrobienia…
Jestem nie wyspana nie działa to dobrze na opiekę nad córka bo czyje niemoc prosta czynność typu spacer wyprowadza z równowagi szczególnie gdy nie chce siedziec w wózki.
Pomoc jest nieoceniona dlatego zazdroszczę mamom które mogą sobie pozwolić na oddanie choć by nat trochę pod opiekę dziecka dziadkiem
mi na ratunek w kryzysie przychodzi czasem mąż.
bardzo ważna sprawa, mama musi być wyspana ! miałam z tym problem, zwłaszcza gdy trzeba było wstawać do malucha, nie mogłam zasnąć, bo czułam się już rozbudzona i martwiłam o malca, że zaraz znów będzie chciał zjeść, więc to był sen czuwanie, później trudno było wrócić do normalnego, regularnego snu. wówczas koleżanka poleciła mi spanie z poduszką;) cebuszką, używała jej do karmienia małego,
sprawdza się świetnie, po miesiącu od używania cebuszki mój sen się uregulował i zaczęłam zasypiać bez problemu, na dłużej;)
hmmm mam rocznego synka i niestety ale co to dobry sen , to juz nawet nie pamietam, on budzi sie w nocy 2-3 razy na herbatkę,a ja wstajac do niego , rozbudzajac sie,nie moge potem zasnąć.w dzien nie ma mowy o drzemce, bo kiedy syn idzie na popoludniową drzemkę jak wspomniala SamantKa albo jest podłoga do umycia, sterta prania , obid do ugotowania dla rodziny i tak czas ucieka,ale nie ma co za wiele narzekać , czego sie nie robi dla naszych skarbów,<3
na początku kiedy Kacper wstawał w nocy to starałam się odsypiać, teraz kładę się spać koło północy a wstaje koło 7. potem chodze jam zombi… i zgadzam sie z Wami, przez to niewyspanie człowiek robi się nerwowy. dobrze że mam spokojne dziecko, to jakoś te nerwy da sie ukoić. ale od tego niewyspania jestem ciagle zmeczona, nic mi się nie chce i chyba zaczyna mnie jakies przeziebienie brać… a potem to chyba będzie tylko gorzej bo dojdzie ząbkowanie. mąż ciągle wyjeżdza, nie ma kto mi pomóc wiec się mecze sama
Sabina idealny cytat, ja sama widze posobie, ze nawet takie 6mkes dziecko wyczuwa brak numoru i chocbym nawet na sile probowala sie jsmiechac jej nie bardzo to sie podoba…
dziecko bardzo łatwo można hmmm…zarazić złym nastrojem
Wczoraj czytałam w książce Rodzicielstwo Bliskości i to jest fakt ,że dziecko pochłania nasze złe emocje. A w końcu to nie wychodzi na dobre i wyspać przy dziecku się trzeba.Jeżeli w nocy ciężko zasnąć to za dnia warto zrobić sobie jedną drzemkę z dzieckiem i wtedy od razu jest inne spojrzenie na świat. A jak człowiek non stop jest zmęczony,niewyspany to po chwili jest nerwowy a w końcu wybucha agresją na dziecko.
oj tak, Kacper łapie wszystkie emocje ode mnie. puściłam na youtubie taka dość smutną piosenke i sobie spiewam i oczywiscie troche mi smutku doszło, patrze na Kacpra a ten biedaczek łzy w oczkach, podkówka na buzi
od razu zmiana na wesołą piosenke i spiewanie ![]()
o tak trzeba jak dziecko spi robic sobie drzemki bo karmienie nocne i nawal obowiazkow moga zmęczyc i rozdraznic wiec lepiej byc wypoczetym
Ja spałam z synkiem podczas jego drugiej drzemki bo gdy spał pierwszy raz w ciągu dnia to nastawiałam obiad sprzątałam po prostu ogarniałam dom. a potem podczas jego drugiej drzemki spaliśmy razem budził nas tatuś po powrocie z pracy
Też zauważyłam, że kiedy jestem niewyspana lub zmęczona to synek jest bardziej rozdrażniony bo ja jestem rozdrażniona.
Nie bójmy się prosić najbliższych o pomoc by trochę odpocząć i się zrelaksować.
Kumpela ja klade sie na drzemki w tym samym czasie co Celka gdy przeczuwam zly humor u siebie badz zmeczenie, i jest znacznie lepiej zawsze ![]()
trzeba czasem wykorzystać te drzemki dzieci i spróbować zasnąć szczególnie gdy mamy gorszy dzień ewentualnie poprosić partnera żeby wyszedł z dzieckiem np na spacer
Gdy nie jesteśmy wypoczęte gorzej funkcjonujemy, dobrze jeśli właśnie możemy liczyć na swojego partnera, który nam pomoże przy dziecku.
Czasem się zastanawiam czy da duet tak długo pociągnąc wyrwane ze smutkiem nocami heh
W dzień teraz coraz częściej mogę pomarzyć o dance mała dokazuje dodatkowo długie spacery ogarnięcia domu jakiś obiad i dzień po zerwane nocy zalatuje.
Wiec jest macie pomoc dziewczyny czy ze strony męża mamy czy teściowej to korzystajcie i się regenerujcie w siły.
My mieszkamy sami a mąż pracuje plus dodatkowo bierze wyjazdy i jakoś tak sama ciągne…
Będąc w ciąży wszyscy mi powtarzali “wyśpij się na zapas, później będzie ciężko”. Szkoda, że nie ma takiej możliwości… Teraz to można sobie powspominać jak się spało do 9-10, bez przerwy (oczywiście te z nas, które w ciąży nie pracowały, siedziały w domu). Będąc mamą kładę się spać dopiero koło 23-24
Czemu? Sama nie wiem, a to jeszcze sprawdzę pocztę, a to przejrzę wiadomości, a to książka przed snem, mleko na śpiocha dla Małej… i tak minuty lecą, a później godziny. Co prawda wstaję dopiero koło 6-7, ale to i tak mało, bo w nocy zdarza się, że trzeba do Małej wstać, bo smoczek wyleciał… Oj ciężko jest ciężko, ale pocieszam się, że za parę lat znowu się wyśpię ![]()