Boję się ludzi którzy to biorą , nigdy nie wiadomo co im do głowy strzeli
Dokładnie, takie sytuacje naprawdę potrafią zniechęcić i sprawić, że człowiek nie chce tam pracować ani być
Niestety takich osób wokół coraz więcej
Najbardziej przerażające dla mnie są te , żywe zombie, to dopiero masakra
O cholera, dobrze ,ze mąż zebrał wywiad bo mogłabyś się na miejscu zdziwić ![]()
![]()
Sama nigdy nie brałam takich świństw, baaa mało tego z przyjaciółką nawet na bierzmowaniu złożyłam przysięgę że maryśki nie zapalę do 18sti , i tak mi do dzis zostało że nie zapaliłam ![]()
Choć mieszkając w akademikach nawąchałam się tego i miałam możliwości to nie chciałam
Zombie są straszne , ale to też mało silni emocjonalnie ludzie który wciągnęli się w ten nałóg ![]()
Też miałam sporo możliwości ale nigdy bym tego nie zapaliła ![]()
Też nigdy nie miałam potrzeby sięgać po coś takiego, zawsze byłam zdecydowanie przeciwna i trzymam się tego do dziś. Cieszę się, że mimo okazji potrafiłam się temu oprzeć, bo to naprawdę nie jest droga, którą warto iść.
Ja raz trawki spróbowałam bo widziałam że tamtym co palili nic po niej nie jest. Ale zapach mi jakoś nie odpowiada a wręcz śmierdzi więc więcej tego nie paliłam. Jakoś innych narkotyków nie miałam potrzeby próbowania i chyba bym się bała
Trzeba mieć silną wolę i swoje zasady ![]()
Też nie lubię nawet tego zapachu ![]()
Ja trawke sprobowalam. Ale nie bylo tego chillu… smiem twierdzic ze dostalam jakies gowno a nie czysta marichuane ( podobno wcale nie tak latwo dodstac czysta)
Wiec mimo ze w towarzystwie jarali to ja wolalam Reddsa ![]()
Ja próbowałam taką naturalną czystą i też jakoś nie stwierdziłam żeby to na mnie działało jak kolwiek więc więcej nie paliłam
Ja też nie przepadałam za tym zapachem, dlatego unikam takich rzeczy.
Redds to zawsze dobry wybór na luzie ![]()
Masz rację, nie każdy potrafi powiedzieć „nie” silna wola i jasne zasady to naprawdę ważna sprawa.
Zawsze to lepszy wybór ![]()
Szkoda, że nie każdy to rozumie
Ja raz też spróbowałam, ale zasnęłam ![]()
na mnie jakoś działa usypiająco
Chociaż mnie mimo wszystko też zawsze zastanawiało jak na mnie zadziała . Ale mimo wszystko nie próbowałam
Ja próbowałam bo widziałam jak zachowują się po tym inni i że tak naprawdę jak zrobisz to z umiarem to nic im nie jest. Innych bym nie spróbowała bo mam przyjaciółkę która w latach szkolnych wpadła w narkotyki do tego stopnia że poprawczak kradzieże ucieczki z domu. Ale jej mama zareagowała i oddała ją do ośrodka. Na szczęście wyszła z tego ma męża, dziecko i przemyślała że to do niczego dobrego nie prowadzi. Nie bierze już jakieś 20 lat