Mama Rh-

Piszę bo mam dylemat. Może znajdę tu mamy z podobnym problemem. W pierwszej ciąży miałam niezgodność krwi ja mam 0-, a córka urodziła się z 0 plus. W czasie porodu dostałam zastrzyk z immunoglobuliny i jest ok. Teraz druga ciąża, lekarz mówi że ok. 28-30 tygodnia ciąży można wziąć zastrzyk, koszt ponad 300 zl. Ale według niego nie jest to konieczne. Teraz wyczytałam ze od tego roku sa refundowane te zastrzyki. Co o tym sądzicie? Miała któraś tak?

Rodziłam synka w 2015 roku i też dostałam zastrzyk tylko po porodzie. Przy następnej ciąży na pewno nie będę brała dodatkowego zastrzyku bo po prostu nie widzę sensu. Mam wrażenie że to bezsensowne wydawanie kasy państwa

Ja jestem 0 Rh-, ale jest to moja pierwsza ciąża. Też dostałam propozycję od lekarza abym wzięła ten płatny zastrzyk, ale odmówiłam, bo wszystko jest ok jak do tej pory. Sądzę, że jeśli dostałaś przy pierwszym porodzie immunoglobulinę i do tej pory nie stwierdzono u Ciebie we krwi żadnych przeciwciał, to nie masz się czym martwić. Jednak jeśli masz obawy, to na pewno zastrzyk Ci nie zaszkodzi. Wiem, że nie jest to obowiązkowe, wcześniej się nie stosowało, ale teraz coraz częściej o tym mowa, lekarze też mają zalecenie o informowaniu pacjentek o tej możliwości.

Emilia zastrzyk, który podaje się podczas porodu chyba daje pewność, że nie wystąpi konflikt serologiczny, więc po co ten zastrzyk w czasie ciąży? Czy jak dostaniesz ten w czasie ciąży to podczas porodu już nie?

Wydaje mi się ze jak dostanie się w czasie ciąży to po porodzie juz nie. Jutro lekarza się wypytam tylko mnie nurtuje to czy wziac ten zastrzyk skoro lekarz twierdzi ze nie jest on konieczny

Ja mam BRh (-), Mąż ma A Rh (+), moja lekarka na razie nic na ten temat nie mówi.

Wiem, że jeśli zastosuje się w ciąży immunoglobulinę, to jeśli dziecko urodzi się RH+ i tak podaję się ją drugi raz po porodzie. Tą profilaktykę śródciążową stosuje się często, gdy. np były w ciąży jakieś krwawienia, doszło do poronienia lub też będzie wykonywana aminopunkcja.

Moja ciocia ma dwie córki. Córki mają krew po ojcu. Podczas ciąży wystąpił u cioci konflikt. Była pod stałą kontrolą lekatza w obu ciążach. Dostała zastrzyki i oprócz tego jeszcze była na lekach. Ale to było dawno temu. Jeszcze wtedy były inne metody i inaczej podchodziło się do pacjenta.

Moja szwagierka w ubiegłym roku rodziła i też był u niej konflikt. Jednakże w trakcie ciąży nic nie dostała. Tylko badanie krwi musiała robić co wizytę i tyle. Nie wiem czy coś dostała przed/w trakcie/czy po porodzie bo już o tym z nią nie rozmawiałam…

Daj znać jak tam po wizycie i co Ci powiedział lekarz

A więc za trzy tygodnie (tj. 25tc) będę miała robiony odczyn coombsa aby stwierdzić czy nie ma w mojej krwi przeciwciał. Lekarz twierdzi że jak w poprzedniej ciąży dostałam zastrzyk z immunoglobuliny to teraz powinno być ok. Jeśli jednak tak nie bedzie to będą kolejne badania i leki.

Pierwszy raz w tej ciąży będziesz miała robiony test Coombsa? Ja przy RH- już miałam 3 razy i podobno ma być jeszcze raz przed porodem. Wyniki z dwóch pierwszych ok, jutro będę miała z trzeciego.

Również z córka miałam to samo dostałam zastrzyki po porodzie teraz jestem w drugiej ciąży lekarz powiedział że nie ma się czym martwić i więcej zastrzykow nie trzeba brać nie ma takiej potrzebny. Aby było wszystko dobrze potrzebne był tylko pierwszy zastrzyk w szpitalu dostałam taka kartkę i mam mieć ją przy sobie przy drugie porodzie.

Te zastrzyki robi się w czasie porodu aby matka nie miała przeciwciał w sensie ze przy drugiej ciąży jeśli dziecko będzie miało Rh plus to żeby organizm nie zwalczal dziecka i nie traktował jako ciało obce które należy się pozbyć z organizmu.
W czasie ciąży zastrzyki ma sens jeśli zaczynają się wytwarzac przeciwciała. Dlatego u mam Rh minus robi się często badania czy występują. Koleżanka miała eh minus a córka Rh plus i dostała w czasie porodu. I mówiła mi że przy następnej ciąży jeśli będzie problem z przeciwciałami to wtedy ten zastrzyk ma sens a tak to raczej nie ma.

Aisa z tego co mi wiadomo podanie immunoglobuliny to profilaktyka możliwa tylko, gdy organizm przeciwciał nie wyprodukował. Dlatego zdecydowanie lepiej zapobiegać niż leczyć.
Ze względu na profilaktykę pociążową tych konfliktów jest coraz mniej, dlatego coraz częściej zalecają właśnie tą śródciążową, żeby jeszcze bardziej zmniejszyć ryzyko. Niestety jest płatna, ale sądzę, że za jakiś czas się to zmieni.

Agata tak pierwszy raz bede miała robiony ten odczyn.

Agata tak w czasie porodu właśnie po to się podaje a w ciąży jeśli zaczynają się pojawiac przeciwciała a raczej jak organizm zaczyna postrzegać że dziecko jest ciałem obcym . Tzn to działa tak że pierw wytwarzają się przeciwciała ktore maja rozpoznac z czym walczyc ma organizm ale jak już organizm zaznajomi się z ciałem obcym zaczyna produkować przeciwciała właściwe i zapisuje je w układzie immunologicznym i jak zapisze sobie organizm te przeciwciała to już następnym razem jak tylko zetknie się z dana rozpoznawalna rzeczą to zaraz je wytwarza. To tak w skrócie więc w ciąży bada się u mam z grupą Rh minus przeciwciała i gdy zaczyna coś się dziać wtedy potrzebny jest natychmiast zastrzyk. Oczywiscie profilaktyka jest zdecydoqanie lepsza niz leczenie choc z drugiej stony jesli wyniki sa ok to nie ma wiekszego sensu chyba ze ciaza jest zagrozona. Bo dxiecko ma zamkniety obieg krwi lozysko nie przepuszcza. Ale jesli zacznie sie odklejac badx beda inne komplikacje to owszem moze dojsc do zetkniecia sie krwi matki z dzieckiem i wtedy taki zastrzyk jest potrzebny. Tzn tyle z wykładu jaki mieliśmy na ten temat tak w skrócie i uproszczeniu.

Tak masz rację, w pierwszym etapie jest uczulenie i wytworzenie pamięci immunologicznej, a dopiero drugim ( który zazwyczaj następuje dopiero po pewnym czasie) jest przenikanie przeciwciał do płodu i atakowanie dodatnich płytek krwi dziecka. Dlatego przy pierwszym porodzie przy zetknięciu krwi matki i dziecka jeśli dziecko ma rh plus to nic mu nie zagraża, bo ten drugi etap trochę trwa.

Ciągle są badania nad tym próbują coś wymyślić by mieć 100 procent pewności by radzić sobie z konfliktem ale jak na razie tylko zastrzyki gwarantują jeśli są podane na czas że nie zapisza się przeciwciała w układzie immunologicznym jeśli nie dojdzie do zapisu to druga ciąża też jest bezpieczna do porodu gorzej jest niestety jeśli dojdzie do zetkniecia wytworzenia przeciwciał i zapisu. No coz miejmy nadzieję że nauka zrobi krok do przodu a te zastrzyki w razie potrzeby będą za darmo bo jak na razie nie są ale chyba w tym roku mają już być. Zresztą dziewczyny wiecie że jeśli wylądujemy w szpitalu to obowiązuje prawo że mają najnowszymi metodami nas leczyć to samo przy wywoływaniu mamy prawo korzystać z najnowszych metod w ramach nfz pomimo że one nie są często refundowane mamy prawo je mieć za darmo
Nie wiele kobiet o tym wie.

No właśnie wyczytałam ze od 1.01.18 te zastrzyki są refundowane przez NFZ

Emilia a gdzie czytałaś, masz linka? Ciekawa jestem.