Darko niestety zdarzają się jeszcze takie osóbki <3
Co do niusów to tak zwykły kwas zmieniamy na Metafolinę (gin twierdzi iż przepisał mi normalny ze względu na to że ciężko dostać gdzie kol wiek ta lepsza wersję) dawki również już mam zapisane jakie mam brać
Córa śpi więc mam chwilę czasu aby Wam odpisać tabletki już zamówione więc teraz czekamy na przesyłkę i zaczynamy kompletną kurację <3 teraz przez trzy dni brałam ten zwykły kwas ale już nie będę go brała poczekam aż ten lepszy mi przyjdzie mam nadzieje że to coś pomoże w moim przypadku <3
Sylwia bardzo się cieszę że Twoj gin tak skrupulatnie podchodzi do Twojego leczenia.Doradzi i powie co i jak.Tak powinno być!
Na mojego gina też nie mogę narzekać…złoty człowiek…
To super że zamówiłaś już ten kwas foliowy
Mam nadzieję że Ci pomoże i tutaj tkwił problem i teraz już spełnisz swoje marzenie o kolejnym maleństwie,po leczeniu!
W takim razie kciukasy zaciskam od 1 połkniętej tabletki!
Pamiętaj o tym! ![]()
Ja wiem że też będę go kiedyś brała
Lepiej przyswajalny to nie pogorszę a mogę polepszyć ![]()
Dziewczyny mocno trzymam kciuki żeby Wam się udało! Wierzę, że obydwie będziecie szczęśliwe!
Co do komentowania bez czytania- nowy miesiąc, nowe osoby te same błędy. Każda z nas chyba zaczyna tak samo i tego nie unikniemy
Sylwia więc już wszystko wiesz i możesz się zabrać za łykanie tabletek i pamiętaj każda połknięta tabletka sprawia, ze Twoje marzenie jest coraz bliżej.
Darka, Sylwia ja wierzę, że uda Wam się i będziecie tulić swoje Maleństwa już za niedługo, a może i w tym samym czasie tylko w innych miejscach Polski. ![]()
Co do komentarzy to i tak grudzień jest o wiele spokojniejszy niż listopad…co ten laktator robi z ludźmi. ![]()
Trzymam za Was kciuki i mam nadzieję, że już niedługo spełni się Wasze marzenie
Czasem warto poczekać na coś niezwykłego ![]()
Dziękuje Wam dziewczynki <3 klimat świąteczny mi się już załączył dzięki temu nastruj mi się poprawił trochę dodatkowo wiem juz co i jak mam robić także teraz jestem pełna nadziei
że tym razem bedzie wszystko dobrze …
Darko kochana dziękuje Ci bardzo mam nadzieje że i Tobie się szybko wszystko po wyjaśnia
i że również bedziesz mogła potrzeb w przyszłość waszej rodziny przez różowe okulary . Trzymam za to bardzo kciuki
Kasiu zgadzam się z Toba w 100% co do aktywności nowych osób na forum listopad był straszny teraz jakoś leci <3
Ja również trzymam kciuki za Was dziewczyny. Napweno sie uda. A swieta to magiczny czas kto wie moze gwiazdka przyniesie Wam te dobre nowiny :-*
Sylwio dziękujemy
w moim przypadku takie rozwiązanie nie wchodzi nawet w gre trzy miesiące mam zakaz przez mojego giną a jak po tych trzech miesiącach wyniki będą ok to dostaniemy zielone światło
Trzymam kciuki za zielone światło. Niech to będzie Nowy rok, który przyniesie duże zmiany u Was.
No mam taka nadzieje kochana
tu się wszystko w miarę układa a nie wiem czy juz pisalam ale zamowilam juz wszystkie tabletki , z mężem ostatnio cos się ciężko dogaduje on mnie wkurza ja jego niby tez … Drażni mnie to jak nerwowo podchodzi do Oliwi naszej eh szkoda badać ostatnio powiedział ze żałuje ze przyjechał do domu z pracy bo chociaż miał spokój tam nie to co w domu … Dodam ze był może max 3/4 w domu dopiero
Sylwia no i dobrze, że lekarz wszystko wyjaśnił
Teraz trzymamy kciuki za powodzenie leczenia i oby leki wszystko wyrównały ! A atmosfera z mężem na pewno po matulku się jakoś unormuje w końcu idzie do Świąt więc to taki ciepły, miły czas i oby Wam służył kochani.
Sylwusia a może mąż też się denerwuje/stresuje tylko okazuje to się u niego w postaci rozdrażnienia. Ale zobaczysz, że już za chwilę i on jakoś się z tą całą nową sytuacja ogarnie i będzie dobrze.
Sylwia w końcu wróci mąż do formy z nerwami.Teraz koniec roku się zbliża i w pracy też jest napięte pewnie.U nas podliczenia i stany trzeba spisywać,inwentury itd…nerwowo na całego…
Może się uda i obie będziemy w ciąży…albo chociaż kilka miesięcy
okaże się.Jak na razie zaczynaj leczenie i wycisz myśli ![]()
Sylwia dobrze, że masz już wszystkie leki zamówione,mam nadzieję, że szybko przyniosa pozytywne efekty i dostaniecie zielone światełko;)
Oliwko jestem pedagogiem, znam się trochę na ludziach i myślę że rozmowa z psychologiem bardzo by Ci pomogła. On jest po to aby pokazać Ci jak masz spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy. Instynkty ludzkie takie jak bardzo silny macierzyński to nie jest moim zdaniem temat do przezwyciężenia przez siebie samą. Jak ja pragnęłam dziecka to to pragnienie było coraz silniejsze dopóki nie urodziłam. Teraz mój instynkt jest zaspokojony. Ale gdyby stało się inaczej nie poradziłabym sobie z tym sama. A w 14 tc groziło mi poronienie. Człowiek jest tylko człowiekiem i aż człowiekiem. Życzę Ci wszystkiego najlepszego. Obyś jeszcze nie jeden raz mogła cieszyć się macierzyństwem. Póki co pamiętaj, że lekarze mówią wiele rzeczy na wyrost stawiając pochopne diagnozy. Moja siostra miała urodzić dziecko z zespołem Downa, a po czym okazuje się, że jest zupełnie zdrowe. Dużo zależy też od Twojego pozytywnego nastawienia. Głowa do góry. Pozdrawiam
Sylwia cały czas trzymałam za was kciuki, cieszę się że twój ginekolog jest taki skrupulatny i bardzo ci pomógł. Oby ten nowy kwas foliowy okazał się ratunkiem dla was i już za trzy miesiące przy dobrych wynikach zaczniecie się starać o upragnione dziecko:) wierzę że wam się uda i nawet nie przychodzi mi przez myśl nic innego:) a twój mąż pewnie też to przeżywa, w dodatku koniec roku a w pracy pewnie dużo obowiązków i stąd te spiecia, na pewno wszystko się zaraz unormuje bo jak piszesz poprawił ci sie humor i te nadchodzące Święta potrafią zrobić nastrój:)
Sylwia nawet tak nie myśl! Leczysz się po to żeby mieć upragnionego malucha. Jesteś wytrwała i zdeterminowana.Wiem że dasz radę i w końcu badania się skończą i zobaczysz 2 kreseczki na teście!
Trzymam kciuki!
A ja mam taką cichą nadzieję że mój mąż też w końcu się przełamie i będę mogła znowu być w ciąży…
Sylwia!!! hop hop!!! Odezwij się laska!
Pisz co u Ciebie!
zaczynam się martwić…
Zdrowi jesteście?
Darko kochana jestem <3 ostatnio mam trochę zabiegane życie u mnie jakoś po mału leci … faszeruje się tabletkami codziennie i jestem bardzo ciekawa jakie mi wyjdą wyniki w styczniu ciekawa jestem czy Homocysteina spada czy nie … co do tego czy jesteśmy zdrowe to ja znów mam katar i gardło zawalone trzeci raz w ciągu półtora miesiąca wykoncze się … Oli moja tez trochę posmarkuje a ty kochana jak tam żyjesz ???
Zawsze tutaj gwarno było a teraz cisza.Dziewczyny pouciekały!
Sylwia u mnie też zawirowania i brak czasu na wszystko.Jedynie wieczorem mam chwilkę usiąść przed kompem.Przez dzień nie ma szans.
A wynikami w styczniu nie martw się już teraz.Jedz je na spokojnie,myśl o świętach,wigili i ciasteczkach! ![]()
Wyniki pewnie wyjdą dobre a nie potrzebnie się nakręcasz.Zjesz wszystkie tabletki,powtórzysz badania i wszystko się wyjaśni.
Powiem Ci że też miałam tak w październiku okropny spadek odporności…co synek miał katar to ja też.Wkurzające to było bo wiecznie nos zapchany…Mleko z czosnkiem i miodem? Spróbuj i poczujesz się lepiej…chyba że Teraflu czy inne leki wypij 3 razy dnia i też powinno być ok.No jak nic nie działa to odwiedź lekarza,bo po co się męczyć…
A ja żyję jako tako…byłam dzisiaj na kontrolnej wizycie i gina… torbiel nie znikła niestety…
Więcej napisałam u siebie w temacie.Jak masz ochotę to wpadnij tam
hihi
Dzisiaj mija już 6 miesięcy od zabiegu po poronieniu
[*]