Mały nie chce jeść zupek

Warto naszym maluszkom wprowadzać nowe rzeczy do diety ale nie warto i karmić i tym na siłę. Jeśli jakaś rzecz w moim dzieciom bardzo nie smakowała po prostu odpuszczam i próbowałem za jakiś czas ponownie i takim oto sposobem moje dzieci w tej chwili jedzą wszystko

Mały ma apetyt a mało waży ,bo zaledwie w ciągu 2 miesięcy przybył 500 gram. Martwię się czy mu coś nie jest. Badania zlecone.

Skoro masz zlecone badania nic się nie martw. Zrobisz morfologię i będziesz wiedziała. Najważniejsze jest że Syn przybiera na wadze. A tak dla pocieszenia to mój Syn kiedyś w półtora miesiąca przybrał tylko 100 gram. I nic mu nie było po prostu był taki czas i już. Później normalnie przybierał.

Agn ale zgadzam się z Tobą. Nie powinno się za długo podawać konsystencji papki, żeby dziecko jednak miało coś w jedzeniu do żucia i ćwiczenia mięśni odpowiedzialnych za rozwój mowy. Do jedzenia nie są potrzebne dziecku ząbki. Dziecko na początku gryzie i memła samymi dziąsełkami i może świetnie sobie radzić.

Dobrze, ze masz zlecone badania. Lepiej dmuchać na zimne, sprawdzisz wszystko i będziesz spokojniejsza.
Papka jest dobra tylko na początku, gdy dziecko musi zaakceptować coś nowego oprócz mleczka. Potem lepiej zostawiać grudki, żeby czuł co je. Można dodawać dobrze ugotowany ryż do zupek albo kasze. A najlepiej podawać dziecku ugotowane warzywa do ręki, żeby sobie samo próbowało. Ale trzeba bardzo uważać i obserwować maluszka, żeby nie zakrztusił się w trakcie jedzenia za dużym kawałkiem warzywa. I sprzątanie mamy zagwarantowane bo wszędzie będzie leżał “obiadek” :slight_smile:

Moj synek mial taki okres ok.pultorej roczku ze nie chcial mi jesc miał podkrazone oczka i wszyscy mowili ze może ma anemie…ale mialam taka doktorke ze hak przychodzilam to taka zla malo usmiechnieta…ale poszla. I zaczelam jej mowic ze synek malo je to ona na to ze kazdy czasem ma okres ze nie ma apetytu albo ze ja mu daje to co on nie lubi…no masakra a ja mowie ze daje mu to ci zawsze je i nieraz próbuje rozne rzeczy mu dawac i wymyslac ale nie chciał…mowie jej ze moze ma anemie a ona do mnie " gdzie pani widzi w nim anemie bo ja nie widze" ale ze jak sie nie pokoje to da mi na badania i gdy poszlam z wymikami akurat mija doktorka byla na urlopie i jednak synek mial anemie ale lekka i doktorka przepisala mu zelazo…a jednak mialam racje…a teraz synek ma 3,5latka i tak duzo je…ze jak ktos widzi ze on potrafi zjesc no. Na sniad. Kromkę potem jakis owoc obiad cala miskr zupy po 2,3godz. Drugie danie i tez sporo…na kolacje kromkę czasem dwie albo 2parowki a w miedzy czasie je duzo owocow malo je slodyczy bo na nie jimuz nie ma miejsca jak naje sie owocami…a mimo to synek szczuplutki bo ma 3,5roczku a wazy tylko 13kg

Ewcia dobrze, że byłaś czujna i poprosiłaś o skierowanie na badanie. Wcześnie wykryłaś anemię i mogłaś zapobiec jej pogłębianiu :slight_smile:
Jednak mama wie najlepiej, co się dzieje z jej dzieckiem :slight_smile: a synek rzeczywiście jest szczuplutki bo mój ma dopiero 8 m-cy a już ma 10 kg, aż strach pomyśleć co będzie dalej :stuck_out_tongue:

My w przyszłym tygodniu odbieramy wyniki bo na posiew moczu trzeba dłużej czekać. Na razie apetyt mu dopisuje. Jest lepiej niż było. Wręcz gdy zobaczy ze ktoś je to nie wytrzyma i tez musi jeść.

Ewcia dobrze że nie poddałaś się i walczyłaś o skierowanie. Chociaż ja chyba jakby mi lekarz nie chciał wypisać skierowania zrobiłabym sama morfologię i żelazo.

Kasiu racja, czasem badania lepiej zrobić na własną rękę niż prosić się o takie podstawy. Stracimy parę groszy, a przynajmniej wiemy na czym stoimy.

Mały ma zaś bakterie w moczu escherichia coli. I nie wiem skąd znowu. Dbam o higienę i mycie rączek, wyparzanie butelek zabawek smoczków. Apetyt tez mu dopisuje. A ta bakteria powoduje że nie przybiera na wadze. Nie dostał dzisiaj antybiotyku bo się przeziebił. W poniedziałek na kontrolę i zdecyduje pediatra czy dostanie antybiotyk.

k.niebudek, czemu nie dostał antybiotyku? bo jest przeziębiony? chyba nie bardzo rozumiem?

Bakteria E. Coli naturalnie występuje w naszym układzie pokarmowym, staje się zagrożeniem dla organizmu gdy przedostanie się do miejsc jałowych, gdzie nie powinna się znaleźć jak np. pęcherz moczowy. To, że myjesz rączki i wyparzasz butelki nie ma tu żadnego znaczenia. Wystarczyło, że synek dłużej poleżał z kupką, i to ona zakaziła ujście cewki moczowej. Musisz zwrócić uwagę podczas przewijania, gdy myjesz pupkę nie pociągaj wacikami w stronę siusiaka, tylko w przeciwnym kierunku.
A z tym antybiotykiem to też nie rozumiem?

Pediatra mówiła że w poniedziałek na kontroli przepisze antybiotyk. Teraz jest przeziebiony i nie chce włączać antybiotyku żeby nie uodpornił się. Mały dostał mi gorączki ale podałam syropek i zasnął. Jestem w kontakcie z pediatra.

k_niebudek, przepraszam, że tak drążę, ale zwyczajnie strasznie mnie to ciekawi. Jestem stałą bywalczynią zakażeń układu moczowego, u takich maluchów to jest jeszcze trudniejsze, bo ciężko poznać, a i wysoka gorączka nie jest łatwa. Szczerze mówiąc nie widzę innego sposobu pozbycia się bakterii, jak antybiotyk. A zwlekanie to tylko niepotrzebne cierpienie, ale może jestem w błędzie, dlatego chętnie dowiem się, czym kieruje się pediatra. Na co maluszek miałby się nie uodpornić?

Ka też szczerze nie rozumiem o co chodzi pediatrze. Jakie uodpornienie? Zakażenia nie wyleczy się bez antybiotyku a im szybciej go Podasz tym mniej bólu dla dziecka.

Dzisiaj mały dostał antybiotyk na drogi moczowe i gardło. Pediatra mi tłumaczyła że organizm maluszka powinien sam strarac się przezwyciężyć infekcje bez antybiotyku, bo to infekcja wirusowa. Pediatra nie chciala niepotrzebnie dac antybiotyku.Dlatego czekaliśmy 2 dni czy się rozwinie grupa.

Ale zakażenie układu moczowego bakterią Coli, jak sama nazwa mówi, jest zakażeniem bakterią, nie wirusem. A to ,że dodatkowo maluch się przeziębił to moim zdaniem zupełnie odrębna kwestia. Na zakażenie układu moczowego jak najbardziej antybiotyk. Na przeziębienie odwrotnie, antybiotyk to ostateczność. I tok myślenia pediatry jest dla mnie kompletnie niezrozumiały.

Zgadza się E.Cola to bakteria i bez antybiotyku organizm na pewno sobie nie poradzi??? Powinien od razu dać receptę. Antybiotyków jest mnóstwo, każdy działa na inny szczep bakterii i to że dziecko dostanie antybiotyk na zakażenie układu moczowego nie znaczy, że jednocześnie tym lekiem wyleczy się infekcje wirusową jaką jest przeziębienie?
Tak jak Magros, nie rozumiem co lekarz chciał sprawdzić, czekając te 2 dni?

Czy dostanie zapalenie płuc np? Bo jeśli organizm sam zwalczy infekcja po co antybiotyk. Mielismy juz taka sytuacje że byla infekcja i obyło się bez antybiotyku.

Infekcje wirusową organizm potrafi zwalczyć ale bakteryjnej już nie bardzo. To już decyzja lekarza, nie będę drążyć tematu. Najważniejsze, żeby bakteria z moczu znikła. Dużo zdrówka dla malucha :slight_smile: