Ja zbierałam u koleżanek różne opinie, czyli zależy od organizmu
Nie próbowałam picia tej herbatki, ale myślę, że skoro niby na niektóre dziewczyny działa to warto spróbować, może akurat się uda i przyspieszy poród.
Prawda jest to co już ktoś napisał
nawet jeśli to tylko w głowie siedzi ze pomogą i ma sie dobre nastawienie to warto. Ja nie żałuję ze stosowałam i przy kolejnej ciąży też będę pić
Zaszkodzić nie zaszkodzą, także na pewno warto próbować.
U mnie też nie dzialalo ja jestem oporna raczej na efekt placebo ale próbowałam co się da by przyspieszyć porod bo i nic to syn sam się zdecydował wyjść choć pewnie jak bym nie próbowała to urodziłby się później jeszcze ![]()
Tyle ze liść maliny nie ma przyspieszyć porodu czyli wywołać ze tak powiem tylko wzmacnia dno macicy i ma pomagać na skrócenie akcji porodowej.
Aisa ale na jakiej Ty podstawie piszesz że to placebo? Oksytocyna na Ciebie nie zadziałała nawet, to też napiszesz że oksy, czy żel z prostaglandynami to placebo? …
Te zioła nie mają za zadanie wywoływać porodu jak napisała trafnie ulcia102 tylko przyszykować macicę do niego.
Ewa wcześniej był komentarz że może jako świadomość zadziała sama itd odniosłam się do niego. Nie mówię że liście maliny to placebo bo na mnie nie działał ale ze świadomość że to pije i ze może zadziała też nie podziałala o to mi chodziło z tym efektem placebo bo niektórzy mają np tak że wezmą tabletkę na ból głowy choćby nawet to nie była tabletka a cukierek zadziała bo myśleli że to to czy coś w tym stylu na mnie taka świadomość nie działa niestety ![]()
A no oksytocyna wiadomo hormon który powinien zadziałać a tu lipa przy porodzie się przydał bo moje skurvze wzmacniala i tyle. Widocznie źle się wyraziłam źle zostało to odebrane wybacz jestem Zaspana bo moj syn robi sobie maratony nocne więc nie przeczytalam dwa razy jak to brzmi i wyszło zupełnie coś innego niż miałam zamiar napisać.
Położna herbatke z lisci malin polacala jako przyspieszacz porodu ale wiadomo ze nie dziala to po wypiciu 1-2 herbat. Nalezy troche dluzej stosowac by sie sprawdzilo
Ja dostałam wczoraj od położne dwie herbaty w której składzie sa liście malin. Jedna mam pic 3 razy dziennie do 36 tygodnia. A druga od 36. Podobno nie tyle przyspiesza poród co pomaga właśnie w urodzeniu. Dlatego od wczoraj ja pnie. W drugiej liści jest zdecydowanie więcej. Ale powiedziała ze to ma sens tylko przy regularnym stosowanie herbatki
sama piłam ale u nas nic nie zdziałała
Mi położna różnież poleciła pić ta herbatę z liści malin. I piłam ja regularnie a mimo wszystko urodziłam przez cc. Poród naturalny trwał blisko 7 godzin. Herbata z liści malin ma uelastycznić szyję macicy u poród ma być łatwiejszy i szybszy.
Szczerze mówiąc pierwsze słyszę o piciu liści z malin. Nie piłam tej herbaty. Przy kolejnej ciąży spróbuje.
Słyszałam właśnie, że przyspiesza poród, ale o tym, że ułatwia poród to nie słyszałam ![]()
Moja znajoma piła
i to faktycznie zaczęła od 38 tygodnia… Urodziła w 39:) ale czy faktycznie to przez herbate:)? Prawdopodobnie ma takie działanie i nie jest zalecana w ciazy:) więc pewnie coś w tym jest
Ja piłam, żeby przyspieszyć poród bo byłam już po terminie, ale nie pomogło. To chyba mit ![]()
Może ta herbata działa na zasadzie placebo.
Właśnie też zastanawiam się nad właściwościami tej herbatki.
Moja znajoma piła, nie miała większych problemów przy porodzie. Mówiła mi też, że ta herbatka wspomaga laktację.
Myślicie, że powinnam skonsultować picie naparu z lekarzem prowadzącym ?
U mnie nic nie zadziałała. Może i pomaga nie wiem ale na pewno nie pomogła wywołać porodu.
Podobno wspomaga laktacje ta cherbata z liści z malin. Ale czy ja wiem czy to na pewno tak działa na tą laktacje.