Liczenie ruchów płodu

Zapisywalam poprostu wszystkie ruchy ktore wyczulam , jak zjadłam słodkie i było ich więcej to tak zapisywalam . Tu chodzi chyba głównie o to czy nie ma ich zbyt malo

Obecnie 31 tydzień , po ostatniej wizycie dostałam tabelę liczenia ruchów dziecka , zalecono mi sprawdzanie trzy razy dziennie , najlepiej po jedzeniu . Jak liczycie ruchy? Na godzinę wychodzi mi ich bardzo dużo, zwłaszcza po słodkim:) jak to wpisywać w tabelki?

Też przez pewien okres zapisywałam ruchy tyle ile ich było. Jak było dużo to pisałam dużo;)

Ja w zasadzie nie zapisywałam. W karcie ciazy miałam taka stronę, żeby 2 razy dziennie liczyć przez godzinę czy jest ich minimum 10. Mała sporo się ruszała więc było ich zdecydowanie więcej niż 10 także byłam spokojna nawet bez dokładnego liczenia.

Hmm, ja wcale nie liczyłam,tylko przy podpiętym ktg miałam wciskać guzik przy ruchach.

Przez całą ciążę nie liczyłem ruchów. A czemu masz liczyć ruchy dziecka?

Na pewno są ku temu powody , jakie chętnie się dowiem :) mi mówili,żeby przed ktg  dobrze zjeść wtedy dzidzia się ruszać będzie.

To standardowe zalecenie:). Po 30 tygodniu ciąży lekarz ginekolog daje "kartę ruchów płodu" (ja miałam taką w karcie ciąży). Trzeba codziennie, 2 razy dziennie liczyć ruchy. Położyć się na lewym boku i liczyć przez godzinę, minimum 10 ruchów. Jeśli ich tyle nie ma, trzeba natychmiast zgłosić się do lekarza. Również wzmożona ilość ruchów może świadczyć, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego.

To zależy od lekarza jeden zleca drugi nie. Ale to tak jak pisze Inka standard jest nie musi się z dzieckiem dziać nic żeby lekarze zlecił liczenie ruchów 

Dziś pierwszy dzień liczenia. Nieco to uciążliwe, gdyż jak leżę bez ruchu to robię się senna :) z kolei jak czytałam albo przeglądałam telefon , traciłam rachubę . 

Ola w mojej przychodni to rutynowe badanie po 30tygodniu. Dostałam też ankietę odnośnie samopoczucia miesięcznego, prawdopodobnie po to, by przeanalizować, czy jestem podatna na depresję poporodową, na końcu jest analiza psychologa . Podpytam położnej jeszcze , dla spokojności :)

Anetko przypomniałaś mi ,gdy miałam malutką pod sercem ,każdy dzień był ekscytujący, każdy dzień kochałam,  i liczyłam dni,aż się spotkamy,  a teraz w drugą stronę tak mocno ją kocham, że bym ją schrupała i byłaby spowrotem w moim brzuchu <3

Mi doktor również kazał zwracać uwagę na ruchy, ale na szczęście nie musiałam zapisywać. Tak jak dziewczyny pisały jeśli jest dużo to pisałabym że było dużo, wątpię że uda ci się policzyć bo zawsze może Cię coś rozproszyć. Jeśli w jakiś sposób było ich mało to bym to zapisała, musisz sobie tylko określić od jakiej liczby dla Ciebie jest już dużo i tak zapisywać, będzie prościej wytłumaczyć swojemu lekarzowi. 

Hmm mi lekarz nie zlecał tak dokładnego notowania ruchów. Miałam po prostu zwracać uwagę czy one są i czy nie ma jakiegoś odstępstwa od normy czyli mniej intensywne ruchu lub wręcz odwrotnie nagłe poruszenie w brzuchu mocniejsze niż zazwyczaj. Czasem jak wydawało mi się, że jest za spokojnie, to stosowałam metodę liczenia 10 ruchów w ciągu godziny. Nie zdarzyło mi się, żebym nie doliczyła. A takie sytuacje, gdy miałam wrażenie, że czuje mniej ruchów miały zazwyczaj miejsce w czasie intensywnego dnia, gdy nie miałam czasu po prostu usiąść i skupić się na tym co dzieje się w brzuchu. 

Ja czegoś takiego nie musiałam robić a mną już dwójkę dzieci, dziwne i wiem że nie byłoby to proste bo ciężko tak wyliczyć , czasem dziecko mało co się rusza a nieraz to cały czas;) więc ciężko mi powiedzieć mniej więcej bym zaznaczyła tak jak jest ile się da a resztę bym powiedziała jak to jest z tymi ruchami dzieciątka.

Mi tez mówili żeby na ktg przyjsc z czymś slodkim

Bo zazwyczaj to się już intuicyjnie czuje, że jest coś nie tak (za dużo/za mało ruchów). Ja już po pewnym czasie wiedziałam dokładnie w jakich godzinach i okolicznościach dziecko jest aktywne, a kiedy śpi, kiedy ma czkawkę itd;). Faktycznie jak czasem w "wyznaczonym czasie" było za cicho to zjadałam kawałek czekolady lub zmieniałam pozycję i było ok.

Ale liczyć warto, dla własnego świętego spokoju:). Dobrze, że to zalecają.

Ja nie liczyłam bo u mnie młoda szalala nonstop haha

Aha, u mnie czegoś takiego nie było i pierwsze słyszę więc dlatego pytam :) moje dziecko cały czas się ruszało więc byłam spokojna ;)

Nie ma tego złego .. przynajmniej zlokalizowalam małą jak miała czkawkę :) może spowolnię , zabiegana jestem ostatnio, to liczenie pozwoli mi na oddech sama ze sobą i z maleńką :)

Anetko  zwolnij,jeśli czujesz,że musisz :) 

 już niebawem zostaniemy internetowymi ciociami ♡