Lekarz czy położna przy porodzie?

W środowisku lekarskim na położne które wykonują porody domowe nie patrzy się przychylnie. To jest trochę taka samowolka. 

Ja oglądałam taki dokument ale to było gdzieś za granicą że właśnie kobieta w domu rodziła ale karetka stała pod domem w pogotowiu. Myślę że polskie realia i deficyt karetek na to nie pozwala więc jest to już z samego faktu niebezpieczne i dość ryzykowne . 

U nas na szczęście szpital ma dobre opinie 

Laureczka to może jakaś celebrytka rodziła i prywatna karetka stała :p 

Hmm dziewczyny no mi położne na szkole rodzenia mówiły, że jeśli położna jedzie do porodu domowego to szpital musi być o tym poinformowany na wypadek komplikacji. A to nie są te same położne, które można sobie wykupić do porodu? One wtedy muszą pracować w szpitalu, kontrakty się zawiera jeśli szpital wyraża na to zgodę (np w moim nie ma takich kontraktów i nie można sobie wykupić położnej do porodu), tak nam to przynajmniej tłumaczyli 2 lata temu na szkole rodzenia.

Laureczka haha no może to nie w Pl bo u nas jak sie coś dzieje to nie ma kto przyjechać nawet 

Ewabrz to co mówią a rzeczywistości to dwie różne rzeczy. Nie sądzę żeby były to te same położne, bo położnych które decydują się na porody domowe jest mega mało teraz. Na stronie rodzic Po Ludzku jest opis co należy przygotować do porodu domowego i zobaczcie co napisali: "Koniecznie trzeba pamiętać, żeby na czas okołoporodowy mieć w dyspozycji sprawny niezawodny samochód (czasem konieczny jest również kierowca) i telefon." 

Kverve może i tak ale tym samochodem można na czas nie dojechać. Bo to czasem liczą się sekundy a przedostać się w szpitalu na sale porodowa gdzie już sztab ludzi się szybko przebiera (byłam świadkiem jak lekarze szybko potrafią się zebrać i podzielić obowiązki ) to jednak duża różnica. Według mnie rodzic w domu to bardzo ryzykowne jest.

Podziwiam za odwage kobiety ktore sie decydują. Ale to. Musi byc cufowne diswiadczenie. W domu, w swiuch czterech scianach, calkiem inna atmosfera. Nieporównywalna 

Zapewne tak ale z drugiej strony niebezpieczne 

Trzeba być dobrze przygotowanym na taki poród

Laureczka oczywiście, że ryzykowne a wręcz bardzo. Jeśli na stronie rodzic po Ludzku każą mieć pod ręką samochód to znaczy że szpital nie jest poinformowany i na karetkę lepiej też nie liczyć. 

Czekać na karetkę, to można czasami dość długo, nikt nawet jak szpital wie o porodzie, nie będzie trzymał karetki na tą sytuację. Czyli i tak trzeba dzwonić i liczyć, że szybko przyjedzie. Pewniej jest mieć właśnie samochód. Duże ryzyko.

No jasne czasem nim ta karetka przyjedzie to szybciej sami dojedziemy lub taxi nas zawiezie 

No niestety tak może być.  Ja akurat normalnie samochodem Maz mnie zawoził 

Teraz to już w ogóle ciężko z karetkami przez pandemie, dobrze ze czasy inne i każdy zazwyczaj ma auto żeby dostać się na czas do szpitala

Teraz to i tak się już wszystko uspokaja więc bądźmy dobrej myśli. Możemy już chodzić bez maseczkę na powietrzu to już jest coś 

Misiowa doklansie, przeważnie karetki transportowe są 2 na tkai rejonowy szpital i przeważnie są na wyjeździe. 

Juz sie uspokaja, to fakt. Mam nadzieje ze. Kolejna fala nie przyjdzie 

Kverve nie wiem, napisałam co od nich słyszałam a nie sprawdzałam nigdy bo nie zakładalam takiego porodu. 

Ale no teraz w pandemii jeszcze trudniej o karetki więc ten samochód to konieczność ale jak dla mnie to spore ryzyko i strata cennego czasu w przypadku komplikacji.