Cześć, moja córka ma już 7 tygodni i dalej jest lekko żółta. Wyszła ze szpitala z żółtaczka fizjologiczna, ale potem zrobiła się jeszcze bardziej żółta. Potem zaczęła wracać do normy, lekarz widział ją na wizycie patronazowej i nie był zaniepokojony jej stanem. Na ostatniej wizycie położna mówiła, że chyba ma taki kolor skóry (było szaro-buro na polu, więc światło też średnie), a na dzisiejszej wizycie stwierdziła,że no dalej jest żółta. Zaleciła żeby odstawić ja od piersi na dwa dni i karmić modyfikowanym. W tym czasie odciągać pokarm i mrozić. No i teraz moje pytanie, czy Wasze dzieci miały tyle czasu żółtaczkę i czy “leczyliscie” ja mlekiem modyfikowanym? Bo różne opinie słyszałam na ten temat, jedni polecają inni nie. No i jak to robić,żeby przez ten czas córka nie odrzuciła piersi? Boje się o to, bo pierwsza córka w ogóle nie chciała się chwycić mojej piersi i jadła z butelki, wiec teraz byłam szczęśliwa,że karmię córkę piersią. Myślałam,żeby w nocy podawać jej pierś a w ciągu dnia mm lub odciągnąć pokarm i dać jej taką pustą pierś do possania, byleby tylko nie odzwyczaila się całkiem. Co myślicie?
Dodam tylko,że córka pięknie przybiera na wadze, bawi się, nie jest osowiała, jedynie ten kolor skóry.
Nie miałam takiego przypadku. Chciałam jedynie napisać że dziecko tak szybko nie odzwyczaja się od KP. Ja na początku karmiłam i piersią i mm (na zmiane) i mój mały nadal je z piersi.
Ale ma tą żółtaczke ? To sie mierzy poziom bilirubiny a nie organoleptycznie lekarz stwierdza ze jest zolta i ma. Kolor skory wlasnie moze byc rozny i moze wcale nie miec zoltaczki.
My w 6 dobie wyladowalismy w szpitalu bo poziom bilirubiny byl duzo za wysoki i wlasnie kazala mi przystawiać dziecko do piersi ( tak naprawde wtedy rozkrecilam mega laktacje) a tylko w kryzysowych sytuacjach podawac mm ( i faktycznie dostawal 1 raz na dobe mm) . Nigdy nie slyszalam zeby mleko modyfikowane mialo pomoc w walce z zoltaczka. A juz zalecenia odstawienia od piersi bo dziecko ma zolta skore brzmi absurdalnie. Zdecydowanie zmienilabym lekarza
Moj synek też był bardziej żółtawy w pierwszym tygodniu od wyjścia ze szpitala ale jedyne zalecenie jakie miałam częściej bo za mało pił i stąd ten kolor skóry
Tez tak mysle jak Ty odnośnie mleka.
Nie miała lekarka sprzętu pewno do pomiaru w przychodni więc wzrokiem oceniła , też nie każda przychodnia to ma ze względu na cenę sprzętu u nas akurat mają to pediatrzy na szczęście.
Może jest dobra lekarka i od razu nie ma co zmieniac bo jakbyśmy co wizytę zmieniali lekarzy to byśmy chyba pół Polski musieli zwiedzac z dziecmi u pediatrów
Ale to jak sie nie ma sprzetu to mozna stwierdzic chorobe czy wyslac np tak gdzie sprzet jest ?
No mogłaby zaproponować chociażby podjechanie do szpitala tak by zmierzyli
@Ann może sie wybierz ?
To oceniła położna dzisiaj na wizycie domowej i właśnie zaleciła wizytę u pediatry, żeby zlecił badania na poziom bilirubiny, ale żeby do tego czasu spróbować z tym mlekiem modyfikowanym. Widziałam,że tutaj na forum dziewczyny pisały o tej metodzie, ale to były posty sprzed ładnych kilku lat, a do tego czasu mogło się coś zmienić, dlatego wolałam Was dopytać. Gdy córka miała kilka dni to właśnie położna mówiła,żeby jak najczęściej przystawiać do piersi i rzeczywiście zszedl trochę ten kolor, ale teraz zaproponowała to mm skoro dalej się utrzymuje. Z drugiej strony też tu na forum czytałam,że taki stan może się utrzymywać do 3 miesięcy…
Właśnie mam zamiar się wybrać do pediatry na zlecenie badań na bilirubinę, ale to pewnie przez to święto będzie końcem tygodnia.
Dzwon w poniedzialek rano i powiedz ze macie podejrzenie zoltaczki przez polozna i chcesz umowic sie na wizyte. W takich przypadkach tak malych czlowieczkow nie beda czekac bo za bardzo by sie bali konsekwencji. U mnie tylko we wtorek nie dziala przychodnia, reszta normalnie dziala.
Jesli bilirubina nie bedzie zbyt wysoka to nie ma czym sie martwic i karmic mozesz normalnie i stopniowo bedzie schodzic zolty kolor bo przy kp fizjologiczna zoltaczka jest dluzej widoczna. Jesli bedzie za wysoka dostaniecie skierowanie na naswietlanie do szpitala ale mysle ze tak nie bedzie ![]()
Moja córka miała bardzo długo żółtaczkę - przez tydzień byliśmy hospitalizowani, a w domu jeszcze ok 2 miesiecy ten kolor skóry nie był w “normie”.
Przede wszystkim zróbcie badania. Tak jak dziewczyny piszą, sam kolor skóry nie jest wyznacznikiem podwyższonego poziomu bilirubiny.
O mleku mm słyszę pierwszy raz, natomiast pamiętam, że mi kazano częściej karmić piersią, żeby dziecko piło bo z moczem i kałem będzie wydalać bilirubinę
Udało się umówić do lekarza w poniedziałek, także zobaczymy
dzięki dziewczyny, w takim razie nie będę rezygnować z karmienia piersią na rzecz modyfikowanego. Nie za bardzo mi się to podobało, bo za bardzo mi zależy na karmieniu piersią,żeby ryzykować ![]()
O widzisz, czyli to,że ten kolor w 7 tygodniu nie jest w normie to jeszcze nic strasznego, bo tak może być. O częstym przystawianie do piersi to właśnie mówili mi na początku. A wydaje mi się,że kupek i siku jest dużo cały czas ![]()
Tak, u nas przynajmniej ten kolor na nic nie wskazywał. Miałam wrażenie właśnie, że córka jest cały czas mocno żółta a badania wychodziły w normie ![]()
Widzę, że już masz wizytę - pediatra najlepiej Ci doradzi ![]()
Nie miałam takiego przypadku i ciężko mi doradzić z własnego doświadczenia. Jedynie bym prosiła o poradę lekarza. Nie martw się na zapas a dopytaj specjalistę ![]()
U nas temat zoltaczki calkiem na topie. Z synkiem zostalismy wypisani ze szpitala z zoltaczka fizjologiczna (bili 10.1) po dwoch dniach polozna przez skore zbadala synka i mial juz 18 z groszem.
Tego dnia tez pojechalismy do szpitala na pomiar bili z krwi, okazalo sie ze byla jeszcze wyzsza i zostalismy na naswietlaniu w szpitalu.
Sa punkty diagnostyczne, ktore od reki zrobia badanie bilirubiny-kosztuje to ok 20-30zl. Tylko musisz dopytac czy pobieraja krew od niemowlaka.
U nas byl jeszcze dosc duzy spadek masy wiec malego dokarmialam mm, podawalam piers na zyczenie ale max.10min na piers (tak doradzala doradca). Bo pozniej ponoc karmienie nie jest juz efektywne. I zeby pobudzic laktacje po karmieniu przykladalam laktator po 15min.na piers. To co udalo sie sciagnac zbieralam i przy kolejnym karmieniu podawalam synkowi. Po dwoch tygodniach od porodu sytuacja opanowana i laktacja zachowana ![]()
Jesli corcia ma zoltaczke to wazne zeby sporo jadla (robila duzo siku i kupek) zeby wydalic jak najwiecej tej bilirubiny). Nie porzucaj laktacji
przystawiaj ja jak najczesciej. Trzymam kciuki za Ciebie.
To jeśli bardzo Cię to niepokoi to może podjedź na SOR, tam na pewno będą mogli zrobić badanie od razu i będziesz spokojniejsza niż czekać do wizyty w przychodni
a często się słyszy też, że ta żółtaczka nie schodzi tak od razu, nie wiem czy mm miałoby tu pomóc. Zawsze jednak jest mówione - mleko mamy najlepsze ![]()
Moja mała też długo była żółta , ale wzrokowo lekarz mówił , że jest ok i prz kp dzieci dłużej są żółte . Była 1,5 miesiąca . Już ma 2 miesiące i jest ok ![]()
Właśnie zastanawiałam się czy w mojej przychodni zrobią poziom bilirubiny od ręki, czy będę musiała umawiać się na inny dzień. Na SOR na razie nie chciałabym jechać, w niedzielę mamy chrzciny i boję się,żeby coś przed nie złapała. Dzięki za poradę!
Znajoma pielęgniarka mówiła,że możliwe,że to zołtaczka pokarmowa, ale to trzeba sprawdzić najpierw bilirubinę. Wstawię Wam co znalazłam na ten temat:
“…łagodna, opóźniona postać żółtaczki, która występuje u zdrowych niemowląt karmionych piersią, pojawia się po 2-4 dniach życia i może trwać nawet do kilku miesięcy, jest spowodowana substancjami w mleku matki hamującymi usuwanie bilirubiny, a jej leczenie polega na częstym karmieniu i monitorowaniu, nie wymaga odstawiania od piersi. Występuje u około 2-4% noworodków, a jej objawy to głównie zażółcenie skóry bez innych symptomów.”
Dokładnie tak samo było u nas
karmiłam tylko piersią i nie dokarmiałam mm . ![]()