Leczenie żółtaczki fizjologicznej mlekiem modyfikowanym?

Hej. Jeżeli masz już karmić mm to spróbuj butelki mama feel żeby maluch nie miał za łatwo z piciem - żeby ci nie odrzucił piersi. Moje dziecko lekarz kazał po prostu często dostawiać do piersi i żółtaczka sama minęła. Robiłam tak że odciągałam po karmieniu mleko i podawałam jeszcze z butelki. Nie mam zatem doświadczenia z mm w przypadku żółtaczki ale włam ze przy Kp da się ją pokonać :slight_smile: położna kazała też kłaść dziecko do słońca ale czy to ma jakieś potwierdzenie medyczne? Nie sprawdzałam …

Wystawianie na promienie słoneczne chyba rzeczywiście pomaga, ma być trochę jak to naświetlanie. Pierwsza córkę urodziłam w wakacje i tego słońca było dużo, to jej żółtaczka bardzo szybko minęła, a jednak druga jest z połowy listopada, więc automatycznie tego wystawiania na słońce jest dużo mniej.

U nas było faktycznie tak samo , dzięki temu syn lepiej poradził sobie z żółtaczka :smiling_face:

Miałam spory problem z żółtaczką u mojej córci. Dodam, że jest ona Wcześniakiem - prawie miesiąc czasu. Ze szpitala, po porodzie, lekarz chciał nas wypisać po trzech dniach, Ale zauważyłam że moja córka jest żółta i prosiłam o zrobienie badań na żółtaczkę. Okazało się, że nabyła żółtaczkę i zostałyśmy jeszcze dwa dni w szpitalu. Zlecono leczenie pod lampą UV. Przy wyjściu ze szpitala sytuacja stawała się być opanowana, tzn. córka miała niższy poziom Bilirubiny. Niestety z czasem okazało się, że poziom zaczął wzrastać. Przy rutynowych badaniach krwi po miesiącu okazało się, że poziom Bilirubiny jest tak wysoki, że musimy natychmiastowo stawić się w szpitalu. W szpitalu spędziłyśmy tydzień czasu, gdzie córka była naświetlana lampami. Pomogło to i poziom spadł. Miałyśmy później jeszcze wizyty kontrolne aż do ukończenia trzeciego miesiąca i dopiero wtedy okazało się, że poziom Bilirubiny jest akceptowalny. Rozmawiałam z prze różnymi lekarzami na temat tej żółtaczki, bo też martwiłam się, że utrzymuje się ona tak długo, ale aktualnie nie zaleca się odstawienia karmienia piersią i sprawdzenia czy Żółtaczka znika. Z informacji uzyskanych, nadal karmiłam piersią przez cały czas. Dodam tylko, że w szpitalu robili przeróżne badania, aby dowiedzieć się jakie podłoże ma ta Żółtaczka, Ale okazało się, że wynika że wcześniactwa i wszystkie inne wyniki wyszły dobrze. Na twoim miejscu poprosiłabym od razu lekarza pierwszego kontaktu o skierowanie na badania krwi. Podczas wizyt patronażowych Położna mierzyła poziom bilirubiny przyrządem ale wyniki nigdy nie są tak dokładne jak te z krwi.

1 polubienie

Dziękuję za Twoją odpowiedź, cieszę się,że wszystko już jest u Was dobrze :blush:

1 polubienie

To świetnie , że u Was już jest dobrze. Pewnie stresu się najadłaś przez tą sytuację. Moje dzieci nie miały tego problemu i nie mam doświadczenia , także fajnie że dzielicie się tymi historiami.

1 polubienie

Jesteśmy po badaniach i wizycie lekarskiej, okazało się z e to żółtaczka przedłużająca się. Może trwać nawet do 12 tyg lub dłużej. Dostaliśmy jedynie zalecenie podawania wit E, żeby przyspieszyć proces usuwania bilirubiny :slight_smile:

7 polubień

Jestem na etapie zwalczania żółtaczki u moich 3 tygodniowych bliźniaków. Mam też doświadczenie sprzed 3 lat u córki. Cała trójka była naświetlana w szpitalu ale nie miała zabójczo wysokiego wyniku. Poniżej 15mg z krwi. W szpitalu naświetlania min. 3 doby i wypisywani z wynikiem 8-9. Po paru dniach w domu wzrosty z powrotem do okolic 13-14 i skierowania do szpitala. 3 lata temu pojechalam z córką tak jak nasza lekarka kazała, a w szpitalu ordynator zdziwiony kto nas przysłał skoro z takim wynikiem się wypisuje… Tydzień temu taka sama sytuacja przy bliźniakach, po kontroli bilirubiny w laboratorium dostaliśmy skierowanie do szpitala ale nie pojechałam, wypożyczyłam łóżeczko z lampami do fototerapii. Skonsultowałam się jeszcze z pediatrą który mnie uspokoił że taki wynik jest w granicach normy i nie wymaga naświetlania ale jak już mam okazję to super. Karmienie piersią wydłuża schodzenie żółtaczki dlatego mówią że mm pomaga, coś za coś… Bliźniaki karmię tylko swoim mlekiem, jednemu bilirubina spadła, a drugiej wynik stoi w miejscu. Dostałam “tipy” od położnej zanim ucieknę do mm, można dopajać wodą z glukoza albo swoje odciągnięte mleko przygotowywać żeby pozbyć się tych wartości które spowalniają żółtaczkę. Starszą córkę dokarmiałam mm bo ciężko mi było rozkręcić laktację. Wtedy u niej szybciej się udało zbić bilirubinę. Najwazniejsze jest badanie z krwi, na oko synek jest żółty w porównaniu do siostry a ma na dzień dzisiejszy 9.4 a córka 9.7. :thinking: A do tego wszystkiego ważny jest też przyrost masy ciała, dzieci kilka dób po urodzeniu z mocną żółtaczka ciężko przybierają bo są bardzo senne. Jeśli waga idzie prawidłowo do góry to też jest dobry znak w tej walce :slight_smile:

1 polubienie

Niemowlat nie dopajamy woda a juz na pewno nie woda z glukoza.
@Ann bardzo sie ciesze ze nie musisz rezygnowac z kp i idzie wszystko w dobrym kierunku :heart:

2 polubienia

Nie zdecydowałam się sama podawać wody z glukozą moim dzieciom, ale wiem że w szpitalu podawali mojej córce kiedy była naświetlana.

Mojemu synowi nic nie podawali takiego.

Moja pediatra tez zasugerowala ze moznaby podac malemu (3tygodnie) wode z glukoza zeby szybciej wydalil bilirubine. Ale stwierdziłam, ze skoro teraz jej poziom jest w miare stabily i maly jest lekko zażolcony, to nie bede obciazac go jesscze woda z glukoza…

Kurcze, pierwsze słyszę. Mi lekarka jeszcze tyle mówiła, że sugeruje się przejście na mm w takiej sytuacji, ale już się od tej praktyki odchodzi i że karmienie piersią jest ważniejsze.

Konsultowałam się z dwoma lekarzami i moją położną. Każdy mówi o mm ale też każdy ma inne podejście czy już jest konieczność czy nie. Żółtaczka fizjologiczna może się utrzymywać nawet 7-8 tygodni, dopóki wynik jest w granicach norm to po prostu trzeba czekać. Dodatkowo wpływ ma jeszcze wcześniactwo, moje urodzone 37+5 są traktowane na granicy i w związku z żółtaczką podpinają ten argument. A te sposoby czyli mm, woda z glukozą to są przyspieszacze które oczywiście są “złe” bo nic nie jest lepsze od mleka mamy, ale z drugiej strony walczymy z czymś co też nie jest dla dziecka dobre. Naświetlanie jest najlepsze, ale nie zawsze szybko przynosi efekt…bliźniaki po porodzie były naświetlane 4 dni, potem w domu miałam wypożyczone lampy na 6dni. To już jest na prawdę długo i nikt by nas tyle w szpitalu nie trzymał przy takim wyniku a mimo wszystko dalej mają ponad 9 mg we krwi.
Sama głupieje co podać dzieciom a czego nie. Córka dokarmiana butelka z moim mlekiem już ledwo je coś z piersi…

Ooo to moja córka urodzona 37+1 i nikt nie mówił, że to może być powód przedłużającej się żółtaczki.

O widzisz, mi w szpitalu ciągle mówili że skrajne wcześniaki a ja byłam zdziwiona bo u mnie to bliżej 38 niż 36 tygodnia bylo.

To całkiem inne podejście niż u mnie, bo w ogóle nie traktowali ją jako zbliżona do wcześniaka. Nawet mąż dyskutował na ten temat z naszą położna, bo mówił,że w tym samym tygodniu życia, nie może mieć takich samych umiejętności jak nasza pierwsza córka, która urodziła się po terminie