Tu nie chodzi o wygrana. Jesli komus bardziej bedzie przydatny jak mi to tej osobie zycze wygranej. Ja wygralam w listopadzie i juz jestem zadowolona ze zostalam nagrodzona. ;p
Ja najpierw miałam używany, też nie widziałam w tym nic złego bo po prostu go wysterylizowałam kilka razy a wcześniej niektóre części umyłam w zmywarce na programie protect baby czyli wysoka temperatura i podwójne płukanie. Dlatego nie było mowy o tym, że jest brudny. Był to laktator ręczny, bo myślałam że może w ogóle się nie przydać dlatego inwestycja w elektryka mogłaby być utopieniem sporych pieniążków. Jednak chciałam miec cokolwiek w razie problemów no i tak niestety było. Na pewno lepszy jest elektryczny, nie dość że wygodniejszy bo nie musisz się namachać to jeszcze zazwyczaj po prostu lepiej sobie radzi z piersiami i czesto ściąga większe ilości.
Później kupiłam elektryczny, bo ręcznym niestety nie dawłam rady ściągnąć więcej niż 10ml z obu piersi, a byłam zdecydowana że musze jakoś laktację uratować i dopiero wtedy mój maż namówił mnie na elektryczny i faktycznie pomógł mi bardzo, potrafiłam ściągnąć po 30ml z jednej piersi, co dla niektrych też są komicznie małe ilości ale jednak 60z elektryka a 10 z ręcznego to była ogromna róznica. Elektryczny kupiłam nowy w aptece, wyszukałam najlepszą cenę i zamówiłam, nie dlatego że się brzydziłam po kimś tylko przez to, że jednak kupiony nowy ma długą gwarancję i w razie czego mogłabym zareklamować a jednak gdybym wydała ciut mniej a używany by padł to kasa w błoto. Obecnie mój elektryk jest u kuzynki która jest KPI więc ściąga swój pokarm i podaje z butelki, dlatego u niej chodzi niemalże na okrągło, nie było jej stać na elektryczny dlatego powiedziałam, że pożyczę jej swój i prawdę mówiąc nie miałabym serca jej go zabrać nawet gdy sama już urodzę a ona będzie dalej karmiła swoim mlekiem.
Jesli ktoś jednak brzydzi się po kimś to własnie to dokupienie osobnych, nowycz czesci jest świetnym pomysłem. Nowa butelka i nowe końcówki w elektryku to praktycznie całkowicie nowy laktator, więc jesli gdzieś jest używka w dobrej cenie a producent sprzedaje wymienne części to warto ![]()
To jest jednak prawda ze dobry laktator kosztuje. Ja kupiłam nowy, ale najtańszy jaki był. Owszem uratował moja laktacje ale na jakiś czas. Poza tym zacinal się a nowka przecież. Też oczywiście marze o wygranej, bo niedługo drugi dzidziuś i wiem już z doświadczenia ze w każdej sytuacji laktator jest potrzebny. Niby się zastanawiałam nad lepszym.używanym ale jednak się nie przelamalam.
Ja właśnie się patrzyłam na laktatory elektryczne używane. Zamierzam tylko taknjak mówicie dokupić do niego części . Oczywiście ze fajniej było by mieć nowy ale specjalnie jakoś konkursów na nowy nie szukam . a może akurat się uda i nie będę ogóle potrzebowala laktatora.:-).
Agata dobrze wiedziec, bylam pewna ze kilkukrotna sterylizacja pozbywa sprzet reczny 100%calego syfku jakbym wiedziała to oddalabym do autoklawu kolezanki.ktora jest stomatologiem i zrobilaby to za mnie…
Tak samo z elektrykiem przelalabym na serwis nim pozyczylam kuzynce hmm…
Nie wiem na ile to faktycznie prawda, (bo jednak dla wcześniaków butelki wystarczy sterylizowac przez uzyciem a nowe sterylne nie sa i maja w sobie jakies bakterie, nie ma musu wkładania do autoklawu nawet u skrajnych wczesniakow w szpitalach specjalistycznych) no a na ile to chwyt marketingowy poniekad…
Po przeczytaniu jednak ciesze sie ze mimo iz byl od znajomej to jednak moj reczny wyparzyla zmywarka i wysterylizowalam wiekokrotnie a elektryczny mialam nowy. Choc trochę lepiej sie z tym czuje ![]()
Cześć ręcznych mkzna umyć spokojnie szczotka do butelek. Ale jeśli się ma te z pompka to już inna bajka.według mnie to też taki marketing bardziej tym bardziej że w instrukcji jest napisane że trzeba wyparzyc i to w zupełności wystarcza .
Widzę, że większość z Was zdecydowałaby się na zakup używanego, macie rację, że można kupić nowe końcówki na wymianę, albo porządnie go umyć i wyparzyc. Ale ja jednak mimo wszystko nie byłabym za zakupem używanego, jakoś nie przemawiają do mnie takie rzeczy, wolałabym zbierać pieniążki i kupić sobie nawet jakiś z tańszych, ale za to nowy. Ja przy starszym synku miałam laktator ręczny, który dużo nie kosztował, a byłam z niego zadowolona. Nie wiem właśnie jak czasowo wygląda ściąganie elektrycznym i czy dużo więcej czasu mi to zajmowało moim ręcznym, bo nie mam porównania, ale nie było tak źle, jakoś nie czułam żebym się z tym męczyła i żeby to trwało i trwało. Ale też prawda jest, że ja odciagalam głównie po trochę przy nawalach żeby sobie przynieść ulgę, albo jak musiałam gdzieś wyjść i chciałam zostawić pokarm dla synka, ale takie sytuacje nie zdarzały się zbytnio często. A gorzej na pewno mają dziewczyny, które na przykład karmią z butelki swoim pokarmem i muszą co chwilę ściągać żeby mieć przygotowane mleczko dla dziecka, to może wtedy takie ściągnie ręcznym jest już męczące. Ale na ściągnie od czas do czasu szczerze polecam nawet ręczny laktator. I zgadzam się z dziewczynami, że z zakupem, a zwłaszcza drozszego laktatora warto poczekać i kupić dopiero po porodzie jeśli faktycznie będzie nam potrzebny, bo może okazać się, że wydamy na niego trochę pieniędzy, a nie będziemy nawet korzystać. Ja będąc w ciąży zorientowałam się mniej więcej jakie laktatory są polecane, a po porodzie przy nawale pokarmu po prostu mąż mi dokupił laktator.
Ewelaa w sumie to jeśli mamy możliwość to fakt lepiej sobie odłożyć pieniążki i kupić nowy jak będzie potrzebny dopiero bo za wczas to nie ma sensu bo faktycznie może się okazać że wgl nie jest potrzebny a później sprzedać łatwo nie jest a dwa to wydamy dużo a sprzedamy o połowę taniej.
Agn_kaw gdzieś tu kiedyś wspominałaś o swojej recenzji prolactisa i aż sobie poszukalam żeby przeczytać. W sumie nie zdawałam sobie sprawy z tego że jest taka różnica w ilości odciaganego mleka. Ja raczej myślałam że jest to ułatwienie bo nie trzeba się męczyć ale jednak widzę że byłam w błędzie. Myślałam że laktator to laktator i że to zależy od piersi czy współpracują. Szkoda że ja jednak nie zainwestowalam w elektryczny, nawet właśnie używany. Pewnie moje problemy udało by się rozwiązać szybciej i łatwiej.
Aisa94 owszem nowy laktator wystarczy przed pierwszym użyciem wyparzyć, ale w przypadku używanego raczej to nie wystarczy. Może jakieś bakterie usunie, ale gwarancji nie mamy, że pozbędziemy się wszystkiego w 100%. Kupując laktator z wtórnego rynku nie wiemy kto go wcześniej użytkował i czy np. taka osoba nie miała jakiejś choroby skórnej. Jeżeli taki laktator nawet wyparzymy, wyszorujemy, to nie wiemy czy czasami nie zassane zostały resztki pokarmu gdzieś, w części, których umyć nie możemy. Także chyba faktycznie używany jak już to tylko dobrej klasy model, wyczyszczony w środku i wysterylizowany przez serwis. Tylko nie wiem czy takie rozwiązanie będzie opłacalne, bo za takie czyszczenie też trzeba zapłacić. Chyba, że osoba sprzedająca da nam dokumenty o tym, że produkt był serwisowany przed sprzedażą.
Co do marketingu to na pewno każdy przedstawiciel woli żeby klient kupił nowy produkt i będzie do tego namawiał.
Ja dopóki nie urodziłam pierwszego syna to nigdy bym nie pomyślała że laktator jest tak bardzo potrzebny.I nienawidzę nic w tym złego żeby zakupić używany nawet najprostszy reczny.Nie każdego niestety stać żeby zainwestować w nowy.Jak sie dobrze go odparzy i wygotuje to mozna uzywac.
Agata fakt tylko w instrukcji chodziło właśnie o wtórne użycie laktatora bo były dwie instrukcje jak przygotować nowy do użycia i jak juz użyty wyczyścić dokładnie ![]()
Ja już się pogubiłam w tych laktatorach… Wiem natomiast, że wole kupić przed porodem, bo wiem, że i tak będę z niego korzystać, bo jak w takiej sytuacji mój mąż miałby karmić Maluszka?
Mam zagwostkę z tym używanym czy nowym, bo zdania są mocno podzielone, a w internecie raczej nie spotkałam się aby kupować używane. Też mam pewne opory, ale z drugiej strony nie chce kupować tańszego, ale za to nowego.
Nigdy nie kupiłabym używanego laktatora. Nie wiadomo jak poprzednia użytkowniczka go traktowała. Czy mleko w nim nie kisło, czy nie miała problemów skórnych itd.
Igraszka zerknij czy nie ma jeszcze w sklepach akcji z laktatorem Lovi Prolactis , że kupisz i masz w razie czego 90dni na zwrot nieużywanego jesli sie nie przyda. U mnie on się bardzo sprawdził ale kupiłam po porodzie i powiem Ci że u nas nie było szans mimo tego że był o niebo lepszy od ręcznego abym ściągnęła wystarczającą ilość by zostawiać i regularnie ktoś mógł karmić małego moim mlekiem, dlatego tutaj też bywa różnie niestety, dość długo odciągałam by rozkręcić laktacje, potem aby mieć na dokarmienie bo młody się denerwował przy piersi, więc chłodziłam, mroziłam więc piersi niejako już były wypracowane a i tak nigdy nie odciągnęłam ilości jak niektóre inne kobiety po ponad 100ml.
Cięzko tu doradzić jednoznacznie, bo jedne dziewvczyny są zadowlone i działa u nich nawet ręczny u mnie to była porażka. Przed porodem nie zdecydowałabym się kupić laktatora za ponad 400zł nie wiedząc czy go użyję i czy moje piersi w ogóle będą chciały współpracować z jakimkolwiek. Nie wiem też co by było gdybym kupiła gorszy jakościowo już po porodzie np za 200zł (Prolactis nie był bardzo tani ale jednak miał fazę pobudzania i ssania, więc może to tez trochę ruszyło moje piersi) czy dałby radę tak samo jak Prolactis. No tutaj za duzo jest niewiadomych i kazda kobieta ma inne piersi, by doradzić cos tam na 100%
Jednak to spora kwota dlatego na start zdecydowałam sie kupić reczny w razie zastojów czy własnie potrzeby wyjścia a później podczas problemów już kupiłam elektryczny i przynajmniej nie było mi żal że wydałam jakies grosze na ten ręczny ![]()
Wiecie tu u mnie mozna wypozyczyc laktator w aptece. Tylko ze trzeba zaplacic kaucje 100 € miec recepte od pediatry badz ginekologa i dokupic wlasnie te czesci wymienne. I zastanawiam sie nad ta opcja. Z jednej strony wyglada to calkiem fajnie. Ale z drugiej jesli jakies urzadzenie jest juz troche urzydkowane i sie przy mnie zepsuje to nie oddadza mi juz tej kaucji. Wiec sama nie wiem co zrobic. 100€ niby jest do zwrotu jesli oddam dobry sprzet. Ale na te pol roku jest ta kasa zamrozona. I obawiam sie ze urzadzenia elektryczne maja to do siebie ze sie psuja po czasie. Zastanawiam sie co lepsze kupic samemu czy wziasc z apteki uzywany.
Agn_kaw Widzisz, a ja w ogóle nie pomyślałam sobie o tym co będzie jak nie będę mogła tyle pokarmu odciągnąć…
Młoda matka to ma tyle znaków zapytania. W takim razie wstrzymam się na razie z kupnem i ew zamówię po porodzie z odbiorem osobistym by Małżon mógł pojechać ![]()
Ignaszka cześć kobiet nie ważne jaki laktator ściągnie dużo mleka cześć nie może ściągnąć nic laktatorem nie ważne jakim a inne z kolei mają różnie czasem ściągnąc się uda czasem nie i w tym wypadku może być ze jeden ściągnie inny nie. Dlatego warto po porodzie kupić dopiero i np korzystać już z laktatora w szpitalu jak będzie potrzeba by sprawdzić czy wgl coś się ściągnie ![]()
agniejeska przeliczajac to wychodzi na zlotowki kwota za mowy Prolactis. Masz mozliwosc by ktos Wam z Polski przewiozl? Bo wysylka bezpieczna paczką bedzie pewnie droga i nie wiem czy sie oplaci. Albo porownac z cena nowych bo jesli te100€ to polowa ceny nowego to ja jednak wybralabym nowy, zwlaszcza ze tam jeszcze te czesci wynienne trzeba sobie dokupic.