KPI w pracy

@DDoominika masz racje… poddaje sie… Zaczelam wygaszac swoja laktacje od 3 dni… zmienil mi sie szef… ciezki temat… :face_exhaling: w dupie ma to ze wrocilam po 4,5miesiach do pracy bo nie mial kto za mnie pracowac… niestety odciagam teraz w domu i dopiero pozniej po pracy ok 14:30 na razie troche bola piersi ale zauwazylam z dnia na dzien mniejsze ilosci… dajcie mi sile przetrwac ciezkie poczatki bo rzuce to wszystko w cholere…

2 polubienia

Przykro słyszeć, że nowy szef nie docenił twojego poświęcenia :frowning:
Dałaś z siebie ile mogłaś! :heart:

2 polubienia

Bardzo mi przykro… zwlaszcza ze pisalas wczesniej ze jestes bardzo zadowolona ze swojej pracy.
Pamietaj ze jestes dzielna mama i zrobilas i robisz wszystko zeby Twoj maluszek i Ty byli szczesliwi i spelnieni.
Szefem sie nie przejmuj jak jest nowy to zawsze na poczatek chce pokazac jaki jest twardy i konsekwentny. Moze jeszcze sie wszystko dobrze ulozy.

1 polubienie

Tak bylam baaardzo zadowolona. Szef byl swietny, zawsze docenial, nie mial problemow z tym ze mleko sciagalam sobie w pracy, z dzieckiem tez jak cos sie dzialo to zawsze moglam zdalnie pracowac… no ale polityka niszczy wiele i tym razem zniszczyla ten dobrze dzialajacy team… od 7 dni mam nowego szefa… i na razie jest ciezko…

A jesteś na umowie o pracę? Bo jeśli tak to zgodnie z prawem przysługują Ci dwie przerwy po 30 minut w czasie pracy, żeby nakarmić dziecko. To mogłabyś ten czas wykorzystać na ściągnięcie pokarmu. Nie musisz tego czasu odrabiać, masz za niego normalnie płacone. Tylko musisz chyba dostarczyć zaświadczenie od lekarza, że karmisz piersią.

Może skoro szef się zmienił i wobec tego nie masz żadnego „długu wdzięczności” ani żadnych pozytywnych emocji, to może teraz możesz korzystać z tej godzinnej przerwy?

Ściągałam muszlowym canpolbabies - polecam , myślę że połowa biura nie miała pojęcia co się dzieje :slight_smile:

1 polubienie

@Martynamama @DDoominika
Tak tez zrobilam. Wychodze o 14… niech sie wali, niech sie pali… :muscle::+1:

4 polubienia

I bardzo dobrze! Praca nie jest najważniejsza

1 polubienie

No i super! Fajnie, że poszłaś na takie rozwiązanie, zawsze to godzinka czasu więcej, a wiadomo, że przy dziecku czasu trzeba dużo :rofl:

1 polubienie

Słuszny wybór, brawo! Też nie mam skrupułów, bo przy pierwszym dziecku nie miałam do czego wracać, ze względu na to,że w między czasie stery w naszej małej, lokalnej firmie przejęła “Warszawa”, a dla nich byłam po macierzyńskim zbędna.

Jestem Wdzięczna temu , że nie muszę się martwić o powrót do pracy mamy własną działalność chociaż nie muszę wracać tak szybko mąż się wszystkim zajmuje :

1 polubienie

To naprawdę wygoda i spokój psychiczny, kiedy masz taką stabilność.
Niestety w Polsce nadal wieeele kobiet spotyka się z wykluczeniem z pracy przez macierzyństwo… :((

1 polubienie

To niesprawiedliwe, bo przecież bycie mamą nie oznacza, że ktoś traci kompetencje czy ambicje. Fajnie by było, gdyby pracodawcy patrzyli na to bardziej normalnie i z większym zrozumieniem. :slightly_smiling_face:

1 polubienie

Tak, ale jednak wiąże się to poniekąd z częstszymi nieobecnościami w pracy, bo a tu dziecko chore, a tu szczepienie, a tu coś. Pracodawcy nie jest taki pracownik potrzebny, a szkoda, bo niekiedy mamy, mają naprawdę wielki potencjał i ogromny multitasking :rofl::rofl:
Tu nie ma chyba dobrego rozwiązania ani dla pracownika ani dla pracodawcy. Ja się póki co cieszę, że znalazłam w miarę „ludzką” firmę, gdzie nikt nie patrzył na mnie jak na pasożyta, który zaraz pójdzie na opiekę :upside_down_face:

To ze znalazłaś firmę, w której traktują Cię jak człowieka a nie jak klopot to naprawdę wielkie szczęście. Daje to poczucie bezpieczeństwa i lojalności, które później zwykle wraca pracodawcy z nawiązką. A to nie z lenistwa jest że chcemy wolne , tylko normalne że nieraz przy dzieciach zdarzają się nagle sytuacje

Wiadomo, że to nie z lenistwa, ale pracodawca woli w niektórych przypadkach zatrudnić faceta, bo tego wolnego bierze mniej. Poniekąd rozumiem, aczkolwiek takie wykluczenie jest smutne, bo wystarczy dać szansę, a może akurat wcale tego wolnego tak dużo nie będzie

Tak oczywiście jest to smutne , i trudne dla kobiet . Bo szczerze mój mąż ostatnio powiedział nawet , że nie zatrudni kobiety do biura teraz . To bardzo krzywdzące oczywiście, ale miał taki przypadek , że jedna po drugiej zaszła w ciążę i został z niczym . Wszystko zeszło na jego głowę , ciężko było . Ale i tak zatrudnił kobietę , tyle że wiek koło 45 i liczy na to że w ciążę już nie zajdzie , a że ma dzieci to liczy się z tym że to wolne też będzie nieraz potrzebowała .

Ja się wcale nie dziwię. Niestety znaleźć kobietę, która szuka pracy naprawdę na dłużej, a nie po to, żeby zaraz uciec jest niestety problematyczne

nie każda jest taka… ja dzień przed porodem jeszcze byłam w pracy. a dniu porodu po kilku godzinach odbierałam służbowe telefony… Do pracy wróciłam po 4,5 miesiącacjh do biura a w czasie tych 4,5 miesiąca pracowałam zdalnie pomagając szefowi…