Konkursy i promocje AKTUALNE

Dokładnie , zupełnie szybciej dochodzimy do siebie :smiling_face:

Przede wszystkim masz ochotę to spisz, chcesz iść na spacer to idziesz…. No i masz swoje rzeczy i ciszę

W domu to szybciej dochodzimy do siebie i lepiej się czujemy

To prawda, w domku od razu inaczej, swobodniej, spokojniej :smiling_face_with_three_hearts:

Ponad wszystko masz przestrzeń życiową i nie ma czegoś takiego że jesteś w ciągłej gotowości bo kogoś będzie ci sprawdzał ciśnienie a to zmierzył temperaturę A to rozbieraj dziecko bo ważenie, itp

To najbardziej nie lubiłam tego w nocy , nie mogłam zasnąć i co chwilę małej mierzyli temp czy podawali leki , najgorzej

1 polubienie

Dokładnie tak jak piszecie , a to ciśnienie, a to leki. Z rana pobieranie krwi , ważenie itd. Obchód nigdy nie był o jednakowej godzinie tylko różnie było z rana. I tylko siedziałam i czekałam , czy karmić , czy iść się kąpać i za co się zabrałam to nagle obchód albo jakieś badania. A jeszcze mój szpital, w którym rodziłam jest uniwersytecki więc też studenci byli .

To jak byli studenci to wszystko musiało być od linijki żeby im jak najlepiej pokazać , a był jakiś student podczas porodu. ?:face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:


Fajna promocja w rossmanie !

Nie było , bo najpierw miałam balonik założony na noc . A na drugi dzień po popołudniu zawieźli mnie na porodówkę i podłączyli oksytocynę to tylko sama położna była . A że zaczęło spadać tętno dziecka , to zrobili cc . I na sali operacyjnej byli studenci . Tylko się przyglądali i studentka założyła mi cewnik jedynie. A tak na przyjęciu to wyrażasz zgodę czy mogą przychodzić studenci. I plus na każdym badaniu jak są to jest pytanie czy mogą być , czy mogą zbadać. Jak mnie przyjmowali na izbie to najpierw badał lekarz , a studentki się przyglądały i później lekarz zapytał czy studentka może zbadać .

Aaaa rozumiem , dobrze wiedzieć, że o wszystko pytają i że można się zgodzić albo nie
Najważniejsze, że szybko zareagowali przy spadku tętna maluszka :heart::heart::heart:

To u mnie to samo było szpital uniwersytecki więc często było tak, że ta sama czynność była robiona dwa razy raz samoistnie a później jakby sobie przypomnieli że A bo trzeba to powtórzyć żeby student zobaczył

U mnie tez byli studenci przy obu porodach.
Powiem szczerze ze to bylo naprawde fajne. Te mlode kobiety byly bardzo zaangazowane, nie tylko zalewaly mnie pytaniami ale chetnie pomagaly czy przy mnie czy przy dziecku. Jedna nawet mi poszla po butelke wody do sklepiku :heart:
A ze moja pierwsza ciaza byla w pandemie a syn byl makrosomem to chyba zlecieli sie wszyscy studenci zeby zobaczyc rekordowe dziecko z 2020 roku :rofl:
Ale przynajmniej cos sie dzialo, czas mijal szybciej i nie czulam az tak bardzo braku meza

Byłam dzisiaj w Rossmannie i nie zrobiłam wcale jakiś wielkich zakupów a Znowu dostałam upominek tym razem na Dzień Mamy to są herbatki❤️


2 polubienia

Ale mega ja dziś jadę do rossmana ale nie spodziewam się za bardzo jakiś próbek :see_no_evil: bo pewnie już ich nie mają :see_no_evil:

Ooo mega! Fajnie , że u was rozdają takie rzeczy :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Tak moja mam tez dostala :smiling_face_with_three_hearts: a ja sie kasowalam w samoobsługowej kasie i nie dostalam :speak_no_evil::rofl: