KONKURS "Mam supermoce - jestem mamą"

Jestem mamą młodocianą, będę mamą geriatryczną, jestem mamą zmęczoną, jestem mamą szaloną, jestem mamą zadbaną, jestem mamą rozczochraną jestem kurą domową, jestem pracownicą. Co mi dają moc - macierzyństwo. 

Czy jestem supermamą? Czy mam supermoce? Raczej nie... 
Ale za to moja mała córeczka ma wiele wyjątkowych mocy!

Każdego ranka jej słodki uśmiech i gaworzenie sprawiają, że się uśmiecham i czuję wielkie szczęście że mogę się do niej poprzytulać. Nawet jak budzi mnie o 5:30 rano ;)

Każda jej nowa umiejętność, przewrót czy nowa wymówiona literka sprawia, że mam ochotę skakać z radości i opowiadać o niej każdej napotkanej osobie.

Każde jej piśnięcie powoduje u mnie nowy zastrzyk energii, nie czuję w ogóle zmęczenia, chociaż śpię na raty po 2-3h.

Każde jej spojrzenie w moim kierunku powoduje, że zapominam o wszystkim co było trudne i bolesne. Zapomniałam o ciążowych mdłościach i bólach pleców. Zapomniałam o bolesnym i długim porodzie.
Zapomniałam o bólu piersi przy karmieniu, zmęczeniu, bólach kręgosłupa od noszenia na rękach .
Zapominam ile razy budzę się w środku nocy by ją nakarmić, podać smoczek i czy ukołysać do snu.

To właśnie ona jest supercóreczką z supermocami. A ja mam to szczęście być jej kochającą mamą ❤️
 

Chyba zyskałam nowe mamowe supermoce wraz z ciążą (jestem w 15 tygodniu). Jestem z tych ludzi, którzy gotują tylko z przepisem, mają się zgadzać co do grama wszystkie składniki, bo inaczej #olabogatonielegalnetakniemożnatylkodokładnośćboinaczejniewyjdzie! Ale ostatnio mąż stwierdził, że weszłam w tryb mama, bo zrobiłam 3 daniowy posiłek z niczego w lodówce. Bez przepisu, bez szczególnych składników i w dodatku to było dobre! To musi być rzeczywiście super moc, choć na razie nie ryzykowałam ponownego robienia jedzenia bez przepisu, bo coś by mogło wybuchnąć… ale kto wie?

Jako przyszła mama w 33. tygodniu ciąży, czuję się jak prawdziwa superbohaterka! Mam niesamowitą moc tworzenia życia i budowania nieskończonej więzi z moim maleństwem, które już teraz czuję pod sercem. Potrafię wytrzymać każdą nocną pobudkę, zaplanować wszystko z zegarmistrzowską precyzją i z niezmordowaną energią przygotowywać się na jej przyjście. A najważniejszą supermocą jest moja bezgraniczna miłość, która rośnie z każdym dniem – to ona daje mi siłę, jakiej nie znałam wcześniej. ❤️

Ja SUPERMAMA posiadam wiele zdolności i mocy,które odkrywam w sobie każdego dnia .Śpię w każdym miejscu, w każdej pozycji, o każdej porze, w każdej wolnej minucie,śpię tak twardo, że nic oprócz płaczu dziecka nie jest w stanie mnie obudzić ,potrafię do perfekcji opanowywać złe emocje, nerwy, łzy i ból,-jestem spokojnym i opanowanym ZAWSZE przy dzieciach,choc nie raz wewnątrz się trzęsę,jestem super wydajna przy minimalnej ilości energii, nawet na pół śpiąco i śpiąco,potrafię siedzieć w super niewygodnej pozycji aż mi ciało drętwieje, tylko po to, aby dziecko mogło pospać na mnie odrobinkę dłużej,mistrzowskie gotowanie i jedzenie posiłków używając tylko jednej ręki, a czasem i bez użycia rąk,potrafię obsłużyć sprzęty domowych za pomocą nóg, biodra, brody, ust, zębów ,potrafię chodzić na palcach tak cicho,że prawie unoszę się nad ziemią,mam moc przebierania dzieci po ciemku, w tempie ekspresowym oraz robienie śmiesznych min i mówienie głosem wariata!

Mam super moce! Tak jestem mamą 4 miesięcznego synka i śmiało rzec mogę, że mam super moce. Jak każda mama pokazuje to każdego dnia od dnia jego narodzin.

 

 Mama jest osobą, która przy swoim dziecku zyskuje dużo więcej energii niż mogłaby sobie wstanie wyobrazić, te nieprzespane noce idą w zapomnienie każdego ranka, kiedy widzi się uśmiech swojej pociechy. Dzięki produktom z lovi mama jest tym bardziej w stanie działać z podwojoną siłą. Produkty te pomagają nam w codziennej rutynie i umilają niejedną chwile naszej pociechy. Od kąd pojawił się mój synek moje życie pokazało mi jak silna i pełna energii staje się kobieta, gdy ma tą możliwość kochania, kochania swojego dziecka niewyobrażalną miłością, która każdego ranka dodaje skrzydeł. 
 

Przechodząc do konkretów super moce jakie posiadam to przede wszystkim okazywanie niezastąpionej miłości i czułości, przekazywanie pozytywnej energii, walczenie gdy pojawia się choroba, rozpoznawanie już po samym płaczu czego potrzebuje i pragnie dziecko.

 

 Tych super mocy każda mama posiada niezliczoną ilość, ale tą najważniejszą i najcenniejszą jest danie drugiego życia. Tego nie jest nikt w stanie dać tylko kobieta i to jest nasza największa i najsilniejsza SUPER MOC . 

Mamą dopiero zostanę w lutym 2025r. jest to niesamowite szczęście jakie nas spotkało po 3latach starania się. Był to czas trudny i momentami bardzo frustrujący,ale myślę że dzięki wytrwałości i naszej wspólnej z mężem upartości daliśmy radę. Jest to nasza wspólna supermoc jako przyszłych rodziców , którzy chcą dla swojego maluszka wszystkiego co najlepsze! dlatego chcemy aby marka Lovi towarzyszyła nam w tym jakże szczesliwym czasie i dała nam supermoce w dbaniu o rozwoj i komfort naszego dziecka ❤️

Uważam, że podstawowe czynności związane z wychowaniem dzieci nie są naszą supermocą. My mamy to we krwi! Supermocą jest to, kiedy potrafimy dać tym dzieciom miłość i wsparcie. Kiedy zamiast patrzeć w telefon, potrafimy się z nimi pobawić, porozmawiać lub po prostu spędzić czas razem ❤️ Ja staram się być taką supermamą i z pomocą supertaty zazwyczaj mi się to udaje. A nawet kiedy mamy gorszy czas, to mamy supermoc, aby nigdy się nie poddawać. Niedługo po raz drugi zostanę mamą i myślę, że mój drugi maluszek nauczy mnie czegoś nowego i zdobędę kolejną supermoc, a z pomocą produktów Lovi stanie się to o wiele łatwiejsze ❤️ 

Mam supermoc, ponieważ uczę moje córki, że niczego nie muszą. Nie muszą być, jak inni; nie muszą spełniać standardów, lubić lodów, pracować od 8 do 16, mieć dzieci, biegać po parku. Mogą, jeśli chcą, ale nie muszą. Są wolne i mają prawo wybrać. 

Mam supermoc, bo nie kłamię. Pokazuję moim dzieciom, że świat to okrutne i pełne przemocy miejsce, że tak naprawdę nie jest dobry, ale one mogą takie być. Mogą być lepsze i czynić taką rzeczywistość wokół siebie. 

Mam supermoc, bo stoję obok moich córek każdego dnia. Nie za nimi, nie przed nimi, ale obok nich. Przecież nie chcę być ich cieniem i nie mam zamiaru zasłaniać im świata. Wiem dobrze, że nie będzie mnie zawsze - kiedyś umrę, a one zostaną, przez ten czas, jaki im pisany. Póki mogę, będę stać z nimi ramię w ramię, niezależnie jaką wybiorą ścieżkę. 

Mam supermoc, bo pozwalam moim córkom płynąć własnymi statkami po morzu przeciwności. Nieważne, jaki mają kształt i kolor ich żagle; są ich i nikt nie ma prawa ich łamać. Takie, jakie są - nawet pozmieniane przez chorobę i powykręcane - są piękne. 

Nasza siła - to super moc ! 

Mogę powiedzieć że największą moja  SUPER MOCĄ jest to że potrafię zrobić kilka rzeczy na raz . Powiedzenie " śpij kiedy dziecko śpi nie działa "  wykorzystuje wtedy  każdy wolny czas na sprzątanie , gotowanie, pranie, zakupy . Lecz te piękne maleńkie kochające oczka wynagradzają wszystko . 

Bardzo lubię gotować , jest to jedyna rzecz która sprawia mi bardzo przyjemność.  Marzę żeby wygrać podgrzewacz do butelek który przyda się mi przy rozszerzaniu diety u malucha . Odpowiednia temperatura posiłku to gwarancja dobrej przemiany materii dziecka.

 

Czytając pytanie konkursowe, najpierw pomyślałam, że… nie mam żadnych supermocy. No bo jak? Ale chwilę później spojrzałam w lustro i wszystko stało się jasne. Tam była ona – superbohaterka! Strój? Idealny: wygodny dres pokryty plamami z mleka, kaszki i obiadu. To przecież mój płaszcz mocy!

A potem zaczęłam się zastanawiać: czy kiedykolwiek robiłam aż tyle rzeczy naraz, zanim zostałam mamą? Na pewno nie! Gotuję, sprzątam, piorę, opiekuję się córka, budujemy dom i szykuje wszystko do przeprowadzki a w tym wszystkim próbuję znaleźć czas dla męża i dla siebie. Nie zawsze wychodzi idealnie, ale każda mama wie, że prawdziwe supermoce to cierpliwość, miłość i zdolność do ogarniania miliona rzeczy jednocześnie.

Więc tak, mam supermoce. I każdego dnia uczę się ich używać lepiej, w moim dresie superbohaterki :) 

 

Moją super mocą jest to że nigdy się nie poddaje .Pomimo tego , że w życiu spotkało mnie wiele smutnych chwil o których tutaj nie będę wspominać , zawsze staram się być radosna i wspierająca dla innych . Moją super mocą jest to, że potrafię słuchać , tak wiele osób chce mówić , a tak mało chce naprawdę słuchać drugiej osoby. Po stracie wspiełam się na wyżyny moich super mocy . Powiedziałam sobie , że się nie poddam i jeszcze będę miała dużą rodzinę i tak zaszłam w trzecią ciąże i udało się jestem mamą dwóch córek i jednego aniołka. Moją super mocą jest to , że potrafię innych podnieść na duchu . Tyle razy słyszałam, że po rozmowie ze mną ktoś nabrał chęci do działania , że się uśmiecha , że potrafię pokrzepić serca. Moja super moc przydała mi się również w szpitalu kiedy dowiedziałam się że malutka nie chce jeść i nie przybiera na wadze , to pomimo bólu , wstawałam ściągałam mleko i próbowałam po 10 ml ją karmić by tylko zjadła. Tak , ja się nie poddaje . To moja największa super moc.

Droga Redakcjo Lovi!

W dniu dzisiejszym zaczynamy 33 tydzień. Więc oficjalnie Mamą zostanę w styczniu. Ale już teraz trochę się "poczuwam", a poza tym jestem mamą futrzaka - króliczka o wdzięcznym imieniu Lucyfer (Lucek) :).

Gór nie przenoszę, lasów nie sadzę ale czuję się wyjątkowo. Moją supermocą jest... bycie szczęśliwą! Radość dają mi małe i duże rzeczy. Momenty, chwile, które dla kogoś nie mają znaczenia. To jest uśmiech starszej Pani, gdy powiem, że pięknie wygląda. To wzruszenie mojej Mamy, która nie może się doczekać by zostać babcią. Moją supermocą jest czerpanie radości z małych rzeczy i rozpraszanie pozytywnej energii dookoła siebie. Na co dzień pracuję z ludźmi i staram się poprawić im samoocenę, polepszyć humor, sprawić by czuli się lepiej w swoim ciele. I za każdym razem kiedy wychodzą ode mnie z uśmiechem na twarzy czuję się jak superbohaterka!

Mimo przeciwności jestem dzielna i patrzę na pozytywne strony tych gorszych chwil. To zawsze nauka, wnioski, które mogą sprawić, że będę lepszą wersją samej siebie, a mój Maluszek będzie miał szczęśliwą mamę, która nauczy go jak być radosnym i doceniać małe rzeczy.  Moim marzeniem jest zaszczepić w Dziecku ten "radosny pierwiastek". Bo problemy będą zawsze, ale to radość i pozytywne myślenie dają energię by, choćby teoretycznie, właśnie te góry przenosić :)

Serdecznie pozdrawiam, 

Karolina 

Odkąd zostałam mamą zawsze marzyłam by mieć taką supermoc, by być dla swojej córeczki taką samą osobą, jaką jest dla mnie moja mama.
A mamę cenię szczególnie za to co dla mnie zrobiła, za jej ogromną miłość. 
Zawsze miała czas dla mnie i dla trójki mojego rodzeństwa. Mogłam z nią o wszystkim porozmawiać, przyjść w każdej chwili i z nią być tyle czasu ile potrzebowałam. Zawsze interesowała się tym co mnie interesowało i dlatego teraz mamy wiele wspólnych tematów do rozmów.
Jest niesamowicie cierpliwa. Wszystko dokładnie mi tłumaczyła, pokazywała, uczyła. Pokazała jak lepić ludziki z plasteliny, jak szydełkować, jak gotować, jak ćwiczyć, jak się uczyć, jak zdrowo żyć. 
To dzięki niej nauczyłam się wszystkiego i chcę teraz tę wiedzę i umiejętności przekazać córeczce.
Jest kreatywna i dzięki niej ja też jestem i teraz mamy z córką dużo kreatywnej zabawy. 
Dała mi dużą dawkę miłości i dzięki niej ja też potrafię kochać moje maleństwo.
Opiekowała się mną najlepiej jak potrafiła i ja też robię wszystko, by się dobrze opiekować moją kruszynką.
Dla swojej kochanej córeczki chcę być taką właśnie supermamą, bo wiem jakie to szczęście mieć supermamę!
 

Teraz zostało nam tylko czekać na wyniki :) 

Spora ilość zgłoszeń super :)

A wiadomo kiedy będą wyniki?

W regulaminie napisane jest ze do 4 grudnia

sporo zgłoszeń, czekamy z niecierpliwością na wyniki :) 

Gdzie znajdę wyniki? 🙂

Tutaj powinny być:)) czekamy czekamy :))