Moja codzienność to prawdziwa przygoda! Jestem superbohaterką, która walczy z potworami pod postacią kolki, przewijania pieluch i braku snu. Mam niewidzialny płaszcz, który chroni mnie przed wszelkimi zarazkami, i magiczną torebkę, w której zawsze znajdzie się wszystko, czego potrzebuje moje dziecko. A moja największa supermoc? To umiejętność znalezienia uśmiechu nawet w najbardziej szalonych nocach!
Bycie mama zmienia człowieka!
Moja cierpliwość jest prawdziwą supermocą. Nawet gdy dziecko płacze non-stop, potrafię zachować spokój i dać mu poczucie bezpieczeństwa - dobra, nie zawsze ale tu nie ma czego się wstydzić, każdy czasem ma gorszy dzień 🤣😁
Instynkt macierzyński pozwala mi wiedzieć, czego moje dziecko potrzebuje, zanim jeszcze to powie. To jak posiadanie szóstego zmysłu! Ten zmysł przynajmniej mi się wydaje że jest idealny 😁
Jestem mistrzynią multitaskingu. Potrafię jednocześnie gotować, sprzątać, bawić się z dzieckiem i odpowiadać na wiadomości. Moje umiejętności zarządzania czasem są godne podziwu - mogłabym spokojnie zarządzać małą armią!
Jestem jak superbohater z mocą "mama-healing".
Te supermoce czynią mnie prawdziwą superbohaterką dla mojego dziecka każdego dnia! I choć nie noszę peleryny, moje dresy są równie wygodne i funkcjonalne. 😉
Tu nie chodzi o to żeby być idealną mama, taka jaką opisują w poradnikach, tu chodzi żeby starać się być tą najlepsza dla swojego dziecka ❤️
P.s. Taka ukryta moc - to jest wypicie jeszcze ciepłej kawy 🤣
Mama często wydaje się mieć "supermoce", które pozwalają radzić sobie z wieloma wyzwaniami każdego dnia.
Niezwykła siła – Mama potrafi poradzić sobie z wieloma obowiązkami, nawet w trudnych chwilach, nie tracąc energii i wytrwałości.
Empatia i troska – Mama potrafi wczuć się w potrzeby innych, oferując wsparcie emocjonalne, poczucie bezpieczeństwa i miłość.
Organizacja – Mama często zarządza harmonogramami, planami dnia, gotowaniem i obowiązkami domowymi z niezwykłą precyzją.
Super pamięć – Mama często pamięta o najdrobniejszych szczegółach, które pomagają w codziennym życiu – od dat urodzin po listy rzeczy do zrobienia.
Zdolność do leczenia – Mama ma "moc" poprawiania samopoczucia swoich dzieci – od przytulania, przez podawanie lekarstw, po słowa otuchy.
Nieograniczona cierpliwość – Potrafi zrozumieć i wybaczyć, choć czasami może to być wyzwaniem.
Tymczasowa "telepatia" – Mama często wie, co jej dziecko myśli lub czuje, zanim jeszcze to powie.
W skrócie, mama ma supermoce, które łączą siłę, miłość, zrozumienie i nieustającą troskę!
Jako przyszła mama posiadam niezwykłe moce, które rozwijają się z każdym dniem – są tak wyjątkowe, że nawet najwięksi superbohaterowie mogliby mi ich pozazdrościć. Oto moje supermoce:
1. Moc tworzenia życia
Wyobraź sobie zdolność, która dosłownie kreuje nowe istnienie – to właśnie robi moje ciało! Działa jak perfekcyjnie zaprogramowana maszyna, rozwijając maleństwo od jednej komórki aż po gotowego do poznania świata człowieka. Każdy kopniak, każdy ruch w brzuchu przypomina mi, jak wielką siłę mam w sobie.
2. Intuicja na poziomie mistrzowskim
Już teraz potrafię wyczuć, czego potrzebuje moje dziecko. Czuję, jakbyśmy mieli ukrytą więź, która podpowiada mi, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być. To nie tylko intuicja wobec dziecka – nagle wiem, które rzeczy w życiu są ważne, a które mogę odpuścić. Czasem mam wrażenie, że widzę przyszłość – w końcu wszystko już planuję!
3. Niezwykła elastyczność i adaptacja
Moje ciało i umysł dostosowują się do wyzwań każdego dnia. Zmiany w ciele? Mam to pod kontrolą. Emocjonalne wahania? To tylko przygotowanie do bycia mistrzynią empatii i zrozumienia. Nieprzespane noce? Mam już na nie tajemne recepty (spoiler: kawa i drzemki)! Adaptacja to moja superbroń.
4. Planowanie na poziomie geniusza
Organizacja przyszłości stała się moim sekretnym talentem. Planowanie wyprawki, urządzanie pokoju, przygotowanie na każdą ewentualność – to jak prowadzenie wielkiej firmy! Potrafię myśleć o najdrobniejszych szczegółach i przewidzieć, co będzie potrzebne w przyszłości. Lista rzeczy „na wszelki wypadek” to moje drugie imię.
5. Wytrzymałość fizyczna i psychiczna
Przyszłe mamy to prawdziwe wojowniczki! Mdłości, zmęczenie, a jednak każdego dnia znajduję siłę, by działać dalej. Cierpliwość, jaką teraz w sobie rozwijam, przyda się w każdej sytuacji – od usypiania płaczącego maluszka po odpowiadanie na milion pytań, gdy już podrośnie.
6. Supermoc kochania bez granic
Już teraz wiem, że moje dziecko stanie się całym moim światem. Ta miłość jest bezinteresowna, ogromna i potężna – większa niż wszystko, co znałam wcześniej. To najpiękniejsza supermoc, bo daje siłę, by przetrwać każdą trudność, każdy gorszy dzień. To miłość, która zmienia wszystko.
7. Empatia i łączenie ludzi
Zostałam mistrzynią w słuchaniu swojego ciała, potrzeb, ale też rozumienia innych. Wiem, że macierzyństwo zbliża – w rodzinie, wśród przyjaciół i nieznajomych mam. Dzięki tej mocy mogę tworzyć sieć wsparcia wokół siebie i dzielić się doświadczeniami, by pomagać innym.
8. Multitasking na kosmicznym poziomie
Już teraz potrafię myśleć o setkach rzeczy jednocześnie: o sobie, dziecku, zakupach, pracy, odpoczynku… Kiedy dziecko się pojawi, ta zdolność tylko wzrośnie. Będę w stanie jedną ręką gotować, drugą kołysać malucha, a głową planować cały dzień.
9. Moc przemiany świata
Jako przyszła mama wiem, że wychowuję kogoś, kto może zmienić świat na lepsze. Każda decyzja, którą podejmuję – od wyboru pieluszek po opowieści, jakie opowiem dziecku na dobranoc – buduje w nim wartości, które będą kształtować przyszłość. Czy istnieje większa supermoc?
10. Moc “Czasowej Alchemii”
Potrafię sprawić, że godziny płyną inaczej. Dzień na planowanie? Minuta! Czekanie na wizytę u lekarza? Trwa wieczność! A najciekawsze jest to, że jednocześnie myślę o przeszłości (jak przygotować się lepiej), teraźniejszości (co teraz zjeść?) i przyszłości (czy jestem gotowa na to, co mnie czeka?). Żadna podróż w czasie nie jest mi obca.
11. Supernos detektywa
Już teraz wyczuwam zapachy, których nikt inny nie zauważa. Czy to przypalone mleko, kwiaty w ogrodzie, czy zapach ulubionych ciastek zza rogu – nic się przede mną nie ukryje. Wyobraź sobie, jak przyda się ta moc, gdy maluch spróbuje ukryć podejrzane “eksperymenty”!
12. Moc jedzenia dla dwojga
To supermoc, którą kontroluję z niesamowitą precyzją! Zjadam więcej, bo muszę – ale czy to nie jest cudowne, że za każdym razem mój wybór jedzenia daje siłę dla dwojga? To jak karmienie własnego “superpaliwa,” które napędza nowego bohatera.
13. Moc przemiany ciała
Jestem niczym kameleon – moje ciało dostosowuje się do roli, którą pełni. Skóra się rozciąga, serce bije szybciej, a mózg działa na wyższych obrotach. Czasem czuję się jak bohater filmów science fiction: zmieniam się, by osiągnąć coś większego, i jestem z tego dumna!
14. Moc “Czytania w myślach”
Już teraz mam wrażenie, że potrafię wyczuć, co moje dziecko myśli. Czy teraz się przeciąga? Może czuje moje emocje? To dopiero początek, bo wiem, że kiedy już się urodzi, wystarczy jedno spojrzenie, jeden dźwięk, a ja natychmiast będę wiedziała, czego potrzebuje. Telepatia? Zdecydowanie tak.
15. Tarcza emocjonalna
Moje emocje są jak tarcza Kapitana Ameryki – czasem przechodzą przez nie wszystkie uczucia świata, ale zawsze odbijam to, co negatywne, bo wiem, że mam misję do wykonania. Mogę płakać przy reklamach, śmiać się z żartów i jednocześnie czuć pełną determinację, by zapewnić dziecku najlepsze życie.
16. Superpamięć przyszłości
Przyszła mama to geniusz planowania – potrafię zapamiętać milion rzeczy, które jeszcze się nie wydarzyły! Już teraz wiem, jakie imię wybrać, gdzie pójdziemy na pierwszy spacer i jak stworzyć miejsce pełne miłości. Czy to wizjonerstwo? Absolutnie!
17. Moc kreatywności ponad miarę
Mam wrażenie, że każda decyzja staje się teraz dziełem sztuki. Jak pomalować pokoik? Jakie zabawki wybrać? Nawet kanapka wygląda bardziej artystycznie, bo wyobrażam sobie, jak kiedyś będę tworzyć z dzieckiem arcydzieła z klocków, kredek i wyobraźni.
18. Władczyni chaosu
Jestem gotowa na wszystko – bałagan w kuchni, milion zabawek porozrzucanych po podłodze czy kolacje zamienione w eksperymentalne kucharzenie. Chaos? To mój nowy porządek, a ja rządzę nim jak królowa.
19. Łącznik serc
Mam wyjątkową zdolność łączenia ludzi. Już teraz czuję, jak rodzina i przyjaciele jednoczą się wokół nowego życia. To ja stoję w centrum tego magicznego kręgu miłości i wsparcia. Macierzyństwo to moc, która nie tylko zmienia mnie, ale także zbliża wszystkich do siebie.
20. Niezłomna optymistka
Kiedy inni widzą wyzwania, ja widzę przygody. Kiedy pojawiają się trudności, czuję, że dam radę. Moja siła pochodzi z miłości, nadziei i tej niesamowitej mocy, którą daje myśl o dziecku. Nawet najciemniejszy dzień wydaje się jasny, gdy wiem, że czekają mnie te wyjątkowe chwile.
Macierzyństwo to nie tylko rola – to misja wypełniona supermocami. Jestem gotowa na wszystko, co nadejdzie, bo wiem, że to moja prawdziwa, życiowa superprzygoda!
Mam supermoce , co gwarantuje nie przespane od stycznia noce, bo w brzuszku rośnie mój trzeci owoc miłości . Mam dwójkę dzieci starszych w domu więc ogarnąć ich i cały dom to nie lada wyzwanie. A synek daje mamie popalić wierceniem się w brzuszku , więc tych sił i mocy muszę mieć jeszcze więcej . . Bo jak nie my to kto ?? Wiadomo że my kobiety .
Prawda jest taka że , tych mocy czasem potrzeba więcej , ale są i dni co położymy się bo one opadły . Kolejnym dniem wstajemy jeszcze silniejsze . I nie ma że ktoś jest gorszy po prostu potrzebujemy spokoju się wyciszyć by na drugi dzień wstać i pokazać tą supermoc..
i przy dzieciach tą supermoc daje nam MIŁOŚĆ do nich .. MIŁOŚĆ mamy do swoich dzieci .
Dla nich zawsze będę SUPERMAMĄ ich BOHATERKĄ..
Mam supermoce - to właśnie idealne sformowanie dotyczące właśnie mnie - mamy która do macierzyństwa przeszła długą, skomplikowaną i wyboistą drogę. Bycie mamą nie przyszło mi tak łatwo i naturalnie. Ale co najważniejsze - wkońcu nią jestem ! Setki badań, wizyt, leków, oczekiwań i niepewności. Ale wkońcu to i ja mogłam już bez lęku nazwać się najpiękniejszym słowem świata - Mamą. Super moce: wytwałość, rywalizacja z samą sobą towarzyszą mi do teraz ale na tym etapie - Mam już swój cud. Nie mogę narzekać na nie przespane noce, płacz, bunty i humorki - tego chciałam i oczekiwałam to właśnie dzięki super mocą - nie jest mi nic ciężkie. Dziękuję za to że ja mam.
Po Prostu jestem - i to jest moja i każdej mamy super moc! Kiedy maluszek płacze - jestem. Kiedy maluszek jest głodny - jestem. Kiedy maluszek chce się bawić - jestem. Kiedy maluszek po prostu chce żebym była - jestem. Nieważne czy to środek nocy, czy dzień - nieważne czy lato, czy zima - jestem.
W tym byciu natomiast, skrywaja się mniejsze, jakby podmoce takie jak ciepło, empatia, miłość. My wszystkie, jako mamy potrafimy dać dziecku co najlepsze i wiecie co jest najlepsze? Tego bycia sie nie uczymy, to po prostu jest w nas odkąd mamy dziecko, więc naprawdę można to nazwać supermocą.
Jako mama 9-latki, która już jest samodzielna, myślałam, że wszystko mam pod kontrolą… aż do teraz, bo w drodze jest drugi maluszek! 👶✨ Okazało się, że muszę przypominać sobie rzeczy, które kiedyś były dla mnie oczywiste – od przewijania po usypianie. Moja supermoc? To połączenie doświadczenia z pierwszego macierzyństwa i świeżego spojrzenia na to, co mnie czeka! 💪 Dzięki mojej starszej córce wiem, jak ważne jest budowanie bliskości i tworzenie wspólnych rytuałów, ale z nowym maleństwem na pewno nauczę się wielu nowych rzeczy. 🍼💖 Być mamą to nieustanna podróż, a ja jestem gotowa na każdy jej etap! 🚀
Długo czekaliśmy na ten mały cud – lata starań, nadziei i chwil zwątpienia. 💕 Teraz, gdy nasze maleństwo jest w drodze, czuję, jak każda chwila przygotowań nabiera wyjątkowego znaczenia. 🍼 Moja supermoc? Niezwykła wdzięczność i determinacja, które uczą mnie doceniać każdą chwilę, nawet te pełne wyzwań. Wiem, że to macierzyństwo będzie wyjątkowe, bo jest spełnieniem naszego największego marzenia. 🌟
Moje supermoce - przez chwilę zastanawiałam się co bym mogła tu wypisać, ale teraz myślę że po prostu to jak jest, mój synek ma zaraz 3 latka i niedługo na pokładzie też pojawi się jego siostrzyczka. Zdaje sobie sprawę że 2 dzieci to będzie nie lada wyzwanie. Ale szczerze mówiąc nie boję się tego okresu, wiadomo będzie różnie raz z górki, a raz pod górkę jak dotychczas. Ale jako mama wiem że, moim dzieciom nie będzie niczego brakować. To też chyba jest nasza ukrywa tajemna moc, że zawsze zrobimy wszystko by w domu było jak najlepiej, nawet jak się nie przelewa. Moje super moce to na pewno to że moje dziecko ma mnie zawsze na wyciągnięcie ręki, wiadomo czasem ma się dosyć, ale wtedy pojawia się nowy dzień, nowa energia i nowe pomysły synka. Także moja super moc to przede wszystkim świadoma obecność w życiu mojego syna i niedługo też córeczki.
Mam super moce od kiedy urodzilam pierwszego syna . Zawsze lubiłam wyspać się , miałam czas na pracę jak i czas dla siebie. Jednak po porodzie przez 2.5 roku nieprzesplam żadnej nocy . Trzeba było życie dostosować pod maluszka i kolejnego który był w brzuszku. Miłość do dzieci i radość sprawiła , że opieka nad 2latkiem jak i noworodkiem nie sprawiała trudności. Ich uśmiech , radość i przytulanie się okazując swoją miłość dodaja mamie super mocy do działania. W chwili obecnej pracuje w firmie , prowadzę dodatkowo swoją firmę w której zatrudniam pracowników , zajmuje Się wszystkimi obowiązkami domowymi , zawożę syna do przedszkola i odbieram obu synow ze żłobka, przedszkola (dwa różne miejsca), gotuję obiad mimo , że dzieci jedzą posiłki w placowkach. Wstaje w nocy bo syn pije mleko . Drugi syn prawie każdej nocy przychodzi do mnie przytulic się .. wstaję codziennie o 5:00 i daje radę chociaz jest czasami ciężko ale moje dzieci są motywacją do działania. Do tego pilnowanie wszystkich obchodzonych dni w żłobku i przedszkolu żeby o niczym nie zapomniec ;) dzieci dają MOC ! <3
Uważam, że jako mama oczekująca na narodziny dziecka mam super moc z kilku powodów. Przede wszystkim, przechodzę przez niesamowity proces tworzenia nowego życia ( z małej fasolki na pierwszym USG, wykiełkowało nowe życie z bardzo silnymi nóżkami, które często kopią) co samo w sobie jest niezwykłe i wyjątkowe. Pomimo trudności, takich jak cukrzyca ciążowa czy inne problemy zdrowotne, wykazuje niezwykłą siłę i determinację, aby zapewnić sobie i swojemu dziecku a także mężowi zdrowie fizyczne i psychiczne.
Super moc mojej psychiki. Jako kobieta i pedagog z wykształcenia w ciąży muszę stawiać czoła niepewności i obawom związanym z nadchodzącym macierzyństwem. Zdolność do radzenia sobie z tymi emocjami oraz do adaptacji do zmieniającej się rzeczywistości to ogromne wyzwanie.
Super moc determinacji: jako mama często podejmuję dużą odpowiedzialność za swoje zdrowie i zdrowie swojego dziecka. Regularne kontrolowanie poziomu cukru, przestrzeganie diety, przyjmowanie leków, czy odmawianie sobie zachcianek ciążowych to codzienne wyzwania, które wymagają dużej dyscypliny.
Super moc kochania- w czasie ciąży jako mama czyje więź z dzieckiem, co można uznać za jedną z najpiękniejszych mocy. Ta miłość i troska motywują mnie do codziennego wstawania z łóżka i pokonywania trudności.
Super moc odpuszczania- czas ciąży nauczył mnie odpuszczać i słuchać swojego ciała. Każdy z trymestrów nauczył mnie czegoś innego jak np. wyrozumiałości dla samej siebie i mojego męża.
Jako mama cudu pod moim sercem, który lada chwila pojawi się na świecie staram się pokazywać swoją siłę, zdolność do walki i miłość.
Mam na imię Dorota i jestem mamą trójki dzieci, w tym noworodka. Moja supermoc? To nieskończona cierpliwość i zdolność do funkcjonowania nawet przy minimalnej ilości snu!
Potrafię jednocześnie tulić płaczącego maluszka, pomagać starszakom w odrabianiu lekcji i przygotowywać obiad. Codziennie stawiam czoła wyzwaniom, które wymagają ode mnie siły, organizacji i miłości.
Moja supermoc to serce pełne miłości i nieustanna energia, by każdego dnia być wsparciem i oparciem dla moich dzieci. Bo bycie mamą to największa przygoda, która wymaga prawdziwych mocy!
Jestem mamą 20 dniowej małej dziewczynki czy posiadam supermoce ? Na tym etapie macierzyństwa oczywiście że tak. Mama to wyjątkowa instytucja i rola w życiu jej dziecka. Potrafię udźwignąć najwieksze ciężary. Bo co to za problem wnieś ponad 4kg dziecko na drugie piętro,trzymając w drugiej ręce torby pełne zakupów. Potrafię usłyszeć najmniejszy szmer mojego dziecka dochodzący z drugiego pokoju w środku nocy za zamkniętymi drzwiami. Dodatkowa niewidzialna para oczu? Ta cecha sprawia że nic się przede mną nie ukryje. Robię kilka rzeczy na raz z niunia na rękach ? Oczywiście że tak. Rozmowa przez telefon,gotowanie,sprzatanie to tylko jedna wolna ręka. Nigdy Nie byłam wstanie pojąć jak wiele mama może zrobić.
Mama to magiczne słowo, które uczymy się jako pierwsze w naszym życiu i wypowiadamy je bardzo często.
Dlatego naszą super mocą jako mamy jest bycie niezastąpioną. Wynika to z faktu, ze jako pierwsze odpowiadamy za to nowe życie nosząc je 9 miesięcy, następnie przez okres niemowlęctwa dbamy najlepiej zgodnie z naszą wiedzą (uczymy się na bieżąco siebie nawzajem). A przez kolejne lata życie mamą zyskuje jeszcze moc wytrwałości i cierpliwości rozciągliwej jak guma do skakani.
Spowodowane jest to, że każdy dzień jest jak wycieczka do parku rozrywki z rożnego rodzaju kolejkami górskim. Dlatego my jako mamy musimy być przygotowane na wszystko śmiech, płacz, przytulanie ale i złość.
Mama jest pierwszym super bohaterem dlatego teraz spodziewając się bliźniąt jestem trochę przerażona ale też szczęśliwa, ponieważ mam wsparcie mam- babć, cioć - mam z wyboru ale też przyjaciółek - przyszłych mam.
Jako przyszła mama czuję, że łączę w sobie wyjątkowe „supermoce”. To niesamowite, że moje ciało tworzy nowe życie, a serce już teraz kocha bezwarunkowo kogoś, kogo jeszcze nie widziałam. Czuję w sobie siłę, którą zbudowałam dzięki latom treningów w boksie. Jako dwukrotna olimpijka wiem, co to znaczy wytrwałość, determinacja i odporność psychiczna – te cechy teraz nabierają nowego wymiaru, bo wykorzystuję je w zupełnie innej roli.
Macierzyństwo to trochę jak nowy ring – pełen wyzwań, ale też ogromnej satysfakcji. Boks nauczył mnie precyzji, refleksu i szybkiego podejmowania decyzji, a to na pewno przyda się w codziennych sytuacjach z maluchem. Mam też w sobie ducha walki, który wiem, że pozwoli mi poradzić sobie nawet w najtrudniejszych chwilach.
To, co jednak najbardziej mnie zaskakuje, to ta niezwykła intuicja i więź, którą już czuję z moim dzieckiem. To dla mnie największa motywacja, by być silną, troskliwą i inspirującą mamą, pokazując mu, że pasję i miłość można łączyć w życiu na każdym kroku.
Przez 38 tygodni ciąży zdobyłam wiele super mocy do bycia przyszłą mamą.
Najważniejszą super mocą jest samo tworzenie nowego życia, codziennie pracuję nad stworzeniem nowego człowieka!
Nabywam siły fizycznej i psychicznej, które są potrzebne do stawienia czoła wymaganiom, jakie niesie ciąża – zmiany w ciele oraz emocjach.
Każdego dnia uczę się ogromu cierpliwości do siebie, ponieważ organizm pracuje w zupełnie nowym trybie, do otoczenia, które jest teraz bardziej wymagające oraz cierpliwie czekam na nowego członka rodziny.
Planowanie i organizacja weszły na zupełnie nowy poziom. Mam dużo więcej motywacji robiąc to z myślą o małym człowieku, dla którego chcę się przygotować jak najlepiej.
Kolejna moc to matczyna intuicja, która towarzyszy mi w ciąży i która zostanie już ze mną na długo.
Wszystkie super moce można podsumować jedną - mocą niesamowitej adaptacji, podczas której moje ciało i umysł doskonale przystosowują się do nowych sytuacji, takich jak zmieniający się harmonogram snu, dieta czy przygotowania na przyjście dziecka.
Każda z tych mocy sprawia, że czuję się wyjątkowa, tworzę miłość i wsparcie, które moje dziecko będzie odczuwało od pierwszych chwil życia.
Już od pierwszych chwil gdy dowiedziałam się, że będę miała niedługo na świecie małą istotkę miałam supermoce, dbanie o jej rozwój już od życia płodowego to początek mocy, którą zyskałam. Bycie mamą to największa supermoc, którą mogłabym dostać. To wyjątkowy czas dla mnie. Supermoc to zniesienie bólu porodowego, gdzie u mnie poród był bardzo ciężki, 3dni naturalnego skończony cesarskim cięciem. 3 miesiące gojenia się rany po operacji i dużo cierpienia. Moje supermoce to też ogromna cierpliwość, kiedy jadę autem a nagle moja córka zaczyna głośno płakać i zaczynam uspokajać ją moim głosem, wstawanie w nocy co godzinę i nie bycie śpiącym w dzień, kiedy mam czasami wszystkiego dość ale wiesz, że Twoje dziecko łagodzi wszystko swoim uśmiechem, przygotowywanie się do wyjścia z domu, przy tym robiąc milion rzeczy na raz.
Moje supermoce to także opieka, wychowanie i dbanie o rozwój mojej córki. Moja bezwarunkowa miłość od pierwszych kopniaków w brzuchu, a jeszcze większa od spojrzenia na nią pierwszy raz na sali operacyjnej. Dużo można wymieniać mocy, które mają matki. Na każdym etapie rozwoju są zdecydowanie różne. Przede mną jest poznawianie i przesuwanie moich mocy na wyższy level. Jeszcze trochę i zacznę przygodę z rozszerzeniem diety za czym idzie przygotowywanie posiłków w tempie ekspersowym! Bycie mamą to najlepsza "przygoda" w moim życiu i największa SUPERMOC!
Dzieciątka na świecie jeszcze nie przywitałam, bo będę mogła Go poznać dopiero w marcu :) Będzie to moje pierwsze.. Super moce mamy KPI będą musiały mi towarzyszyć po narodzinach, bo studiuje medycynę na kierunku lekarskim i zamierzam pogodzić dokończenie studiów z macierzyństwem, mimo opinii innych, że to niemożliwe i najlepiej gdybym wzięła urlop dziekański :) Póki co niestraszne mi nieprzespane noce i mobilizowanie się do działania. Największą motywacją jest mój synek :) Obecnie na co dzień moje super moce obejmują codzienne przebywanie w szpitalu, na salach operacyjnych i dalsze kształcenie, pomimo nadal utrzymującej się choroby niepowściągliwych wymiotów... Mam nadzieję, że dam sobie radę jako mama :)
Mamą zostanę w kwietniu 2025. Moja supermocą napewno jest gotowanie potrafię wyczarować "coś z niczego". Moj Mąż kocha moje dania, a Rodzina zachwyca się moimi przekąskami na każdej imprezie rodzinnej. Kolejna supermocą jaką posiadam jest multi- zadaniowość potrafię wykonywać kilka czynności w tymsamym czasie np. Gotować, sprzątać a jednocześnie opiekować się dzieckiem (np. Siostrzeńcem).
Trzecią supermocą jaką posiadam jest miłość do dzieci. Wszystkie dzieciaki w mojej rodzinie I syn mojej przyjaciółki uwielbiają do mnie przyjeżdżać bo jestem ich kochaną Ciocią Jusią. Rodzice bez obaw pozostawiają je pod moją opieką. Nie mogę się doczekać kiedy wkońcu zobaczę się z moim własnym kawałkiem mego serca.

