Komórki macierzyste - nieoceniony lek czy biznes

Może nie powinno się oszczędzać na dziecku ale gdyby to był koszt jednorazowy to myślę że dużo więcej osób decydowalo by się na prxetrzymywanie komórek. Niestety nie jestem celebrytka i nie mam aż tak wysokich dochodów więc w sumie nie mam dylematu czy korzystać czy nie bo poprostu mnie na to nie stać :) 

Natalia1234 nawet jednorazowo wydając około 2 tysięcy to są duże koszta. Niektórzy rodzice nie są w stanie uzbierać nawet tyle. Choć pewnie dużo by się zdecydowało mocno zacisnąć pasa i uzbierać tę kwotę, jeśli faktycznie byłaby ona jednorazowa.

Jestem świeżo po różnych spotkaniach z bankami komórek macierzystych. Bardzo, bardzo namawiają do bankowania i często na takich spotkaniach jest trochę taniej jak ktoś się zdecyduje oraz oferują rozłożenie na raty kosztów oraz można zapłacić za nr rok. Natomiast po roku można znowu przedłużyć bankowanie rodzinne lub zrezygnować z niego i materiał przechodzi do banku publucznego. Istnieje możliwość bankowania w dużych miastach np. w Warszawie od razu na bankowanie krwi w banku publicznym. Niestety jest to możliwe tylko w niektórych szpitalach w Warszawie akurat w 3.

Szkoda ze tylko w większych miastach są takie banki publiczne, choć pewnie i tam nie jest wszystko tak za darmo

Dziewczyny przy pierwszej ciąży nie zdecydowaliśmy się na bankowanie ze względu na koszty. Ale teraz podjęliśmy decyzję, że chcemy bankować krew. Tak na prawdę nie jest to mega duży koszt. 

 

Na samym początku jest opłata wstępna ok. 800 zł. Jak jest promocja to taniej :) Potem po porodzie jest opłata podstawowa ok. 2000 zł. Ta opłata może być inna w zależności od tego ile tej krwii uda się przebadać i zbankować. Na wpłatę tej kwoty mamy ok. 8 tygodni. Jeżeli ktoś jest ubezpieczony lub łapie się na becikowe, to większą część tej opłaty dostanie od ubezpieczyciela. A później jest opłata abonamentowa roczna. Można co roku abonament przedłużać. Koszt to ok. 700 zł na rok. Czyli ok. 60-70 zł miesięcznie. 

 

Czy to dużo? W sytuacji, gdy co miesiąc dostajemy 500 zł z programu 500+ uważam, że nie. Z samego tego programu można by opłacić kilka lat bankowania krwii pępowinowej. Dodatkowo to ma być poduszka ochronna w razie jakiejś choroby. Oby się nigdy nie przydała, ale wolę te pieniądze wydać i mieć zabezpieczenie niż kiedyś od lekarza usłyszeć "gdyby państwo bankowali krew to byłaby szansa"...   

Owszem kilkadziesiąt złotych miesięcznie nie wydaje się ogromnym kosztem, ale przez kilkanaście lat to wychodzi ładna suma. 500 plus niektórzy muszą wydać na codzienne potrzeby jak pampersy, czy ubranka. Nie dla każdego jest to mała suma. Gdyby była to jednorazowa opłata, też myślę, że wiele osób by się decydowało, tutaj te zobowiązanie odstrasza. Każdy także wierzy, że nigdy nie będzie potrzebował takiej możliwości. I pieniądze z 500 plus woli nawet odkładać na start dla dziecka. Wychodzi to ponad 100 tysięcy, a więc ładny wkład nawet na mieszkanie dla dziecka.

Ja też ostatnio zainteresowałam się tym tematem po poruszeniu tematu na konferencji dla przyszłych mam organizowanej w moim mieście, bardzo ważny temat jeszcze z mężem się zastanawiamy nad tym.

Ja przy pierwszym porodzie się nie decydowałam na bankowanie a przy drugim jeszcze nie wiem

My się nie zdecydowaliśmy na bankowanie krwi i w sumie chyba nie żałuję...to znaczy, gdybym dostała to w gratisie na pewno byłoby miło :-) ale stwierdzenie, że to nie jest duży koszt wydaje mi się dosyć subiektywne, ponieważ nieduży koszt, nie oznacza tego samego dla każdego. Gdybyśmy przemyśleli to i się zdecydowali na pewno dalibyśmy radę. Szczerze mówiąc mimo, że byłoby nas na to stać, nie uważam że to jest mały koszt... Nie wydaje mi się, że można powiedzieć, że jeżeli jest program 500 plus to to można by było przeznaczyć z tego programu pieniądze na bankowanie bo jest to "coś dodatkowego". Coś dodatkowego to również mogą być dodatkowe zajęcia dla dziecka i tych dodatkowych rzeczy nazbiera się więcej niż 500zl. Z drugiej strony, mógłby ktoś powiedzieć, że człowiek decyduje się na dziecko, bo po prostu je chce i co rozsądniejszy rodzic jest w stanie go utrzymać...czy jest program 500 plus czy nie. Nie wiadomo ile ten program tak naprawdę będzie trwał.

Wiecie co? myślę, że to państwo powinno zadbać o coś takiego i nam to zapewnić. Co o tym sądzicie? 

Ech to żeby państwo finansowało ten program to byłoby super ale to chyba nie za naszych czasów prędzej jak zostaniemy babciami:) 

Państwo raczej nie będzie nigdy finansować tego bo to za duże koszta 

Super byłoby jakby to był standard opieki takie bankowanie finansowane przez państwo. Jednak to temat nierealny na obecne czasy i na pewno jeszcze nierealny przez kilkadziesiąt lat.

Myślę że to złudne marzenia że nie dojdzie nigdy do tego. Możemy tylko pomarzyć

To za droga inwestycja żeby mogła być finansowana przez NFZ.. 

Wyobrażam sobie, że to bardzo duże przedsięwzięcie i rowniez sądzę, że szybko do tego nie dojdzie.

Niestety zapewne dziewczyny macie rację i za naszego żywota taki program nie będzie finansowany przez NFZ

Żeby nie była tak kosztowna to by tyle nie kosztowało bankowanie tylko mniej 

Bankowanie raczej nigdy nie będzie finansowane, bo to coś "extra". Mimo, że dotyczy Naszego zdrowia :( Przykre to, ale niestety jak mogą na czymś zarobić to zarabiają... Tak samo jak duża część poważnych operacji jest dodatkowo płatna :( ROdzice muszą zbierać kasę na operację czy rehabilitację dziecka. A przecież powinno być to finansowane przez państwo... 

I mówią że zdrowia nie da się kupić a jednak są przypadki że się da. Bo nas zwyklych mam na to nie stać i nie mamy w razie czego zabezpieczenia. A gwiazdy czy inni bardziej majetni ludzie w razie potrzeby mogą kupić życie (wiadomo nie zawsze pomoże ale większe prawdopodobieństwo że pomoże przy bankowaniu komórek, bo zerowe w przypadku nie bankowania) i gdzie tu sprawiedliwość.. 

Święta racja dziewczyny niby pieniądze zdrowia nie dają ale zdecydowanie mogą pomóc w lepszej opiece medycznej w każdym zakresie.