dokonałam malego rozeznania, pomiędzy 3 firmami PBKM, progenis, longvita i chyba zdecydujemy się na progenis.
opłata wstepna 660 zl, po porodzie 1290 zl a za rok 520zl i to jest opcja podwójna korzysc czyli w jednej kasecie dwie porcje krwi, czyli teoretycznie można skorzystac dwa razy z tego, a przy dopłacie 150 zl można kupic dwie kasety czyli teoretycznie 4 porcje krwi, tylko pytanie czy podczas porodu zostanie pobrana aż tak duża ilosc krwi… nikt tego nie zapewni wiec 150 zł moze byc wykorzystane.
PBKM jest bardzo drogi przy takiej opcji jak w progenis koszt wyglada tak : pobranie 680 zł, po porodzie 1990 zł a rok aż 960 zł
Dużo o tym czytałam i słyszałam niestety koszty są dla mnie zbyt duże ;( nawt jakbym miała odkładać co miesiąc
Jeszcze na studiach dużo czytałam i interesowałam się komórkami macierzystymi. Uważam że jest to coś wspaniałego. Niestety dla wielu rodzin i m.innymi dla mnie ceny pobrania i przechowywania są stanowczo za wysokie. Małe dziecko tyle kosztuje ze nie ma skąd wziąć tyle pieniędzy na bank komórek. Co gorsza później jeszcze trzeba płacić co roku duża kasę. Wszystko byłoby w porządku gdyby ten interes tyle nie kosztował.
bardzo bym chciała zabezpieczyć dziecko w ten sposób ale niestety koszty są kosmiczne. Skąd brać te pieniądze jak pracuje sie za minimalną ?
Koszty są spore, terapia na etapie badań, i rodzą się pytania np. czy ilość komórek macierzystych pobranych i przechowywanych wystarczy na ewentualne leczenie dziecka (lub już dorosłego obywatela). Ogólnie mówiąc jest to niezwykła gratka dla naukowców i przyszłej populacji. Ale powinno to być darmowe.
summerwave są publiczne banki gdzie pobranie i przechowywanie jest bezpłatne, jeden warunek : zrzekacie się praw do tej krwi niestety
szkoda że jest to spory wydatek i nie każdy może sobie na to pozwolić.
anetkanetka - z minimalnej nie wyobrażam sobie żyć
jeszcze utrzymać dziecka, okropne sa polskie realia !
ja ostatecznie wybrałam pbkm zestaw wygląda jak na zalączonym zdjęciu.
Koszt wstepnej oplaty 680 zł, miesiąc od porodu opłata podstawowa 1390 zł, a rocznie chyba 580 zł już nie pamiętam dokładnie ![]()
czytałam że ta opłatę podstawową można rozłożyć na raty.
Moje drogie przyszłe i obecne mamy.
Myśmy się zdecydowali na PBKM, pakiet błękitny, czyli oprócz krwi pępowinowej pobierają również sznur pępowinowy. I jak narazie tylko PBKM ma taką opcję. Koszty może i nie sa tanie ale wystarczy pogadać bezpośrednio z przedstawicielem na dany region i wynegocjować zniżki. My w sumie dostaliśmy 700 zł znizki- 500 zł, bo braliśmy udział w jakis warszatach bezpłatnych na których ten bank się promował, poza tym jeżeli jest się z polecenia kogoś (czyli znacie parę co przechowuje juz materiał w tym banku i sie na nich powoła) to tez ma sie zniżkę 200 zł a ta para w zamian 50% taniej opłaty rocznej!!
Mało tego, jeżeli podpisze sie umowę do końca 25 tygodnia ciąży to tez jest 500 zł taniej.
Więc wystarczy sie tym dokładnie zainteresować i porozmawiać z konkretnymi osobami a nie od razu mówić, że mnie na to nie stać i najlepiej jakby było za darmo wszystko…Nie może być za darmo bo koszty badań i przechowywania są ogromne…Opłaty roczne można porównać do kosztów ubezpieczenia samochodu (a każdy go ma), natomiast na opłaty początkowe wolę zrezygnować z kupna nowego wózka, na rzecz zaoszczędzenia właśnie na ten cel. Poza tym każdy w rodzinie sie pyta “co Wam kupić”, “co potrzeba”, więc zrobić zbiórkę na właśnie ten cel…możliwości jest mnóstwo…trzeba tylko chcieć i trochę pokombinować.
Ale oczywiście takie jest moje skromne zdanie…
Sepikat szkoda że wcześniej o tych zniżkach nie napisałaś
chociaz i my też załapaliśmy sie na rabat ![]()
Od kilku dni siedzę i czytam i czytam i im więcej czytam tym mniej wiem
jestem już w 32 tc i trzeba by podjąć decyzję. Czy ktoś bankował może krew w diagnostyce?? koszty troszkę niższe niż w PBKM, chociaż do 30 tc jeszcze dodatkowo promocja, niestety na to się nie załapię. Gdzieś przeczytałam ze w polsce są jakieś problemy prawne, że to wszystko jeszcze nie dopracowane, że może się zdarzyć że płacisz co rok a Twoją krew przekażą już komuś innemu….mam mętlik w głowie. Faktycznie gdyby to mniej kosztowało to pewnie nikt by się nie zastanwiał, a przy takich kosztach to chciałoby się wiedzieć jak najwięcej. I jeszcze tych opcji po kilka do wyboru: przechowyeani ew jednej, dwóch kasetach, system oddzielania komórek tradycyjny czy jakiś nowy Sepax - jak to ogarnąć żeby nie wyrzucić pieniędzy w błoto??
Ja nie zdecydowałam się na to. Kiedyś o tym czytałam i z tego co pamiętam bardzo mały procent osób korzysta ze swojej zbankowanej krwi. Do tego ponoć zazwyczaj jest jej zbyt mało aby można ją wykorzystać.
Ja tez zastanawialam sie nad bankowaniem krwi ale gdzies teraz zeszlo to na druvi plan musze lerzec do konca ciazy i jakos wypadlo mi to z glowy…sprawa do przemyslenia i obgadania z lekarzem
Ostatnio na szkole rodzenia była Pani z banku i się zastanawiam z mężem. Z jednej strony warto się zabezpieczyć ale z drugiej boje się żeby nie przywołać nieszczęścia. Dlatego raczej nie będziemy korzystać z takiej oferty.
Karolina.K dobrze jak nie trzeba kożystać ![]()
Kasia ja też o tym myślałam, jak sie ma to sie nie i nie bankuje a jak się trzyma tą krew to faktycznie człowiekowi różne myśli przychodzą do głosy a tak to my nie mamy i nie myślimy o takich rzeczach ![]()
I my z mężem też tak myślimy. Nie będziemy ściągać choroby złymi myślami bo przecież mamy krew pępowinową. A tak na prawdę jakby przyszło co do czego to i tak może tych komórek macierzystych nie wystarczyć na leczenie. Nie ma pewności że ich jest na tyle a w naszym kraju jeszcze nie rozmnażają komórek z krwi. Tak mówiła pani z banku. Rozmnażane są komórki ze sznura pępowiny ale to już też inny wydatek. Może nie inny ale droższe jest pobranie i przechowywanie.
Jest ktoś na forum ze świeżymi doświadczeniami w tej sprawie? Przeczytałam dziś artykuł na blogu Mamy lekarz (też sprzed kilku lat). Komentarze, w tym świeże, mnie nie zachęciły.
mzb - jestem położną, edukuję przyszłych rodziców oraz zdarza mi się pobierać właśnie krew pępowinową i np sznur pępowinowy podczas porodu na sali porodowej.
Mogę się wypowiedzieć, że pobrań jest coraz więcej, świadomość rośnie. Być może ceny stały się bardziej dostępne.
Od stycznia tego roku lekarze ginekolodzy i położne prowadzący ciązę mają obowiązek poinformowania swojej pacjentki o możliwości bankowania krwi pępowinowej.
PołożonaKinga a znasz z życia wzięte historię gdy taka krew pepowinowa była potrzebna i zadziałała? Słyszałam że to bardzo dobra inwestycja w zdrowie.
Ja rozeznawałam temat w czerwcu więc jestem na bieżąco. Chyba jednak zbyt mało się o tym mówi i pisze. Żeby pobrać komórki macierzyste należy niezwłocznie (czyli zbyt wcześnie) odpępnić noworodka. Są przypuszczenia że dziecko mogłoby mieć większe korzyści gdyby pozwolono pępowinie tętnić. Nie mamy tez pewności czy pobrane komórki macierzyste są zdrowe, zdarza się że w przypadku wystąpienia białaczki komórki są uszkodzone od momentu narodzin (przednowotworowe zmiany w komórkach macierzystych). Nie mamy też pewności czy krew pępowinowa dostanie pobrana prawidłowo, bo kiedy ulegnie zanieczyszczeniu nie nadaje się już do użytku. Kolejna wątpliwość to ilosc pobranej krwi pępowinowej. Noworodkowi można pobrać nie więcej niż 5% objętości krwi na dobę co przy noworodku o wadze 3,5kg pozwala na pobranie 14ml, a krwi pępowinowej pobiera się okolo 70ml. Przyjmuje się, że podczas przeszczepu należy podać około 25mln komórek macierzystych na kg masy ciała biorcy. Więc pobrana krew pępowinowa wystarczy dla pacjenta ważącego około 40 kg, a jeśli dziecko waży więcej?
Z wymienionych powyżej powodów nie zdecydowaliśmy się na pobranie krwi pepowinowej.
źródlo: dziecisawazne.pl
Napewno jest to świetne rozwiązanie tylko kogo na to stać???
Natalia1234 jest wiele osób, które na stać. Bardzo "modne" stało się to ostatnio wśród celebrytów. Często o tym trąbią na portalach typu WP, Onet i strony typu Pudelek... No i bardziej zamożnych rodaków również :)
