już pomału zbliża się zima jak kombinezon wybrać dla półtora rocznego dziecka jedno częściowy czy dwu ?
Ja stawiam na jednoczęściowy. Taki junior to jeszcze kręcący się, wiercący, wiec lepiej jak wszystko jest ze sobą połączone i nie ma fraków na wierzchu. Poza tym czy wywróci się na śniegu czy coś innego, to zawsze jest dobrze osłonięty
A może tylko ja taka przewrażliwiona jestem ![]()
Proud Mommy masz rację. Też jestem zdania że jednoczęściowy lepszy, wydaje mi się że jest bardziej szczelny i lepiej uchroni maluszka od mrozów, które panują w naszym kraju. Fakt te dwuczęściowe mają spodnie na szelkach, które również uchronią dziecko przed dostaniem się chłodu tam gdzie nie trzeba, no ale bardziej praktyczny jest chyba ten jednoczęściowy, gdyż wygodniej będzie dziecku w takim fikać.
Zależy gdzie czesto bedziesz chodziła jak wygladac będą spacery mieszkach na wsi czy w mieście?
Ja w ubiegłym roku miałam dwuczęściowy mała miała wówczas rok ( skończony w grudniu) spacery wygladały tak ze były w zasadzie na chwilę kiedy było mrożnie mała trochę podreptała i do domu na sankach nie jeździła uznałam ze jest za mała i nawet nie kupiliśmy jej sanek moze w tym roku Święty przyniesie ![]()
Polecam dwuczęściowy kombinezon kiedy mała się urodziła kupiliśmy kombinezon w rozmiarze 74 mała urodziła sie 56cma kombinezon już w marcu był na ścisk, niewygodny i jakos cieżo go było założyć moze dlatego że mała była jeszcze niemowlakiem.
Ja jestem zwolennikiem ogrodniczek wszelkiego rodzaju, dlatego mój brzdąc ma ich naprawę sporo, takie spodnie starczają na dłużej dzięki regulacjom szelek a i nerki mają zawsze osłonięte przed chłodem. regulacja szelek sprawia że kombinezon starczy za sezon zimowy bez obawy ze w połowie zimy wyrośnie z kombinezonu
to takie moje spostrzeżenie;) gożej moze być z kurtką, ale to juz mniejszy koszt niżeli cały kombinezon
B.kruszko - ja także polecam 2-częściowy. Spodnie to ogrodniczki, więc zimno tam nie dojdzie a jest wygodniejszy w obsłudze - dziecko chodzi lub będzie a przy jednoczęściowym musisz je kłaść by go założyć. Poza tym starcza na dłużej, bo tak jak pisze Anita, spodnie są regulowane. I tak na oko te z tamtego roku będą jeszcze na ten, zmienimy tylko kurteczkę, a to zawsze mniej wydatków.
ja też poleciłabym jednoczęściowy, testowaliśmy ostatniej zimy na ruchliwym 4 latku
nie ma ryzyka że coś się odepnie czy śnieg się wsypie do środka, a idąc siusiu i tak trzeba w dwuczęściowym wszystko rozpinać, jednoczęściowy jest zdecydowanie łatwiejszy w “obsłudze” , również dla malucha- zapina się tylko jeden zamek i wio na sanki ![]()
Jak ze wszystkim i tu będą wady i zalety, i tam. B. Krusko musisz zastanowić się, co zimą na dworze będzie porabiał Twój brzdąc, bo jak sama widzisz, co mama to inna opinia i inne aspekty poruszane ![]()
Jeśli chodzi o dwuczęściowy, to pamiętam taki u siebie za czasów przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Na sanki niestety nie sprawdził się. Może dlatego, ze kurtka z kompletu nie miała dołem ściągacza. Wystarczyło upaść, kurtka się podwijała, a śnieg sypał się pod spodnie. Ale to był wiek szalony i człowiek robił cuda wianki, czego 1,5-roczne dziecko robić na pewno nie będzie ![]()
Basia z tym siusiu to byl zart zapewne,![]()
Właśnie sama zastanawiałam się ostatnio nad tym co będzie lepsze zaczęłam oglądać jednoczęściowe z uwagi na łatwość zakładania,bo samą kurteczkę mamy.
Kombinezony jednoczęściowe są świetne dla maleńkich dzieci ,które nie lubia sie ubierać.Najwygodniejsze są te z dwoma zamkami praktycznie do połowy nóżek świetnie się je zakłada,dla całkiem malutkich polecam kombinezony śpiworki z wycięciem na pasy.Miałam kilka misiowych kombinezonów pożyczonych od siostry piękne ,ale z ubieraniem to była masakra wypadało by dziecko połamać.Czasami chyba przy produkcji przymierzają to na lalkach.Od tamtego czasu wystrzegam się kombinezonów z jednym zamkiem na boku.
Wracając do tematu , te kombinezony jednoczęściowe przeznaczone rozmiarowo dla ponad rocznego dziecka co mi się najbardziej podobały to maiały doszyte stopki i wydaje mi się to nie praktyczne.Moja Emi w grudniu będzie miała14 mies i prawdopodobnie będzie sama chodzić więc przypuszczam,że na dworze nie będzie chciała tak cały czas siedzieć na sankach,trzeba się troszeczkę ze śniegiem zapoznać.Tak,że jeżeli kupię jedno częściowy to tylko taki by można było założyć kozaczki.
Lubie dwu częściowe kombinezony dla rocznych dzieci w górę z uwagi na to,że starczaja faktycznie na dłużej,ponadto zawsze można kurteczkę zakładać samą.Te dwuczęściowe są teraz inne niż za naszych czasów w środku większość ma podszewkę którą wkłada się do buta i śnieg do spodni się nie dostaje,warto więc przy zakupie zwrócić na to uwagę.No i same ogrodniczki są z wysokim stanem więc górą tym bardziej śnieg nie ma prawa się dostać.Ważne dla mnie jest również to by w rękawie była znów podszewka ze ściągaczem,albo rękaw nim zakończony.
No więc kochane my nie umieliśmy podjąć decyzji, tak więc były dwa. I dobrze, bo są różne wyjścia i różne sytuacje. Do zabaw w śniegu jednoczęściowy, do lekarza i na długie czekanie w kolejce dwuczęściowy. Teraz gdy ma 4 latka ma tylko dwuczęściowy, ale z takim zamkiem, że można kurtkę połączyć ze spodniami, a mała będzie nosić jednoczęściowy. Lub ciepłą kurtkę i spodnie na szelkach na rajtuzy, bo w wózku i tak będzie miała śpiworek, a tej zimy na pewnie nie zacznie jeszcze chodzić.
w tamtym roku kupiliśmy małej śpiworek ze względu na wygodę a tu się okazało przy wpinaniu do fotelika ze są za małe otwory na pasy i tak musieliśmy kupić drugi zwykły kombinezon
My mamy po kuzynach jednoczęściowy ale rozmiar na styk więc zobaczymy czy mały się wciśnie. A jeśli nie to czeka nas wędrówka po komisach. Do wózka to faktycznie fajne są kombinezony z zakrytymi stópkami i my właśnie taki mamy, gorzej jak dziecko będzie chciało potuptać. Rozważam więc kupno jeszcze jednego kombinezonu z odzysku jeśli cena będzie fajna.
my dostaliśmy jeden jednoczęściowy używany i kożuszek a babcia kupiła w Niemczech kurtkę i ma do kupić do tego ocieplanie spodnie to sprawdzę w tym roku taki i taki kombinezon czeka nas tylko kupno bucików na zimę
Kupiłabym dwuczęściowy. Zapewne zdarza Wam się wejść do sklepu podczas spaceru. Wtedy można rozpiąć kurteczkę lub ją całkowicie zdjąć. Zawsze mi żal tych maluchów które towarzyszą mamom w kolejce sklepowej i są maksymalnie pozapinane i opatulone.
Jestem zapobiegawcza. Mam taki i taki
Jeden kupiłam, a drugi dostałam.
nam babcia kupiła dwu częściowy pewnie będzie nam służył na dwa sezony , mierzyłam ostatnio z tamtego roku kombinezon na rozmiar 74 cm i nadal pasuje pewnie jeszcze na początek zimy będzie pewnie dobry
B.kruszko zazdroszczę, mój chłopak tak szybko rośnie że co roku muszę cały zestaw kompletować. Zawsze ciut za duże kupuję, a i tak w następnym roku wszystko za małe.
Anna ja mam to samo,kupuję większe a i tak na następny sezon dana rzecz jest mała.
Julka moja miała dwuczęściowy kombinezon,byłam z niego bardzo zadowolona,cieplutki
był.Wiadomo są plusy i minusy kombinezonu i dwuczęściowego i jednoczęściowego.
Np to że w jedno.mamy gwarancję że plecki maluszkowi na wierzch nie wyjdą,a w dwu
może się tak zdarzyć.
Jeśli w dwu.częściowym są ogrodniczki, to nie ma obaw z odkrytymi plecami warto zainwestować dodatkowo w body o ile dostępny będzie rozmiar;-) u nas kombinezon również na styk starcza na zimę mimo iż za duży to kurtka pod koniec zimy była już mała, podobnie mamy z kozakami.
No właśnie też się obawiam tego wyrastania z ciuchów, ponieważ Amelka rośnie bardzo szybko. Mamy kombinezon, który kupiliśmy jak się urodziła i szczerze powiedziawszy nie wiem czy się w niego zmieści jak urośnie, ale oczywiście jak go kupowaliśmy to braliśmy większy i jak ja włożyliśmy w niego zeszłej zimy jak wychodziła ze szpitala, to dwie takie Amelki by się prawie do niego zmieściły, a dziś stoję przed pytaniem, co będzie za miesiąc… Całe szczęście mamy drugi w zapasie po kuzynce. W tym roku raczej będzie to jednoczęściowy, ale myślę o zakupie dwuczęściowego na przyszły rok. Zobaczymy, co to będzie. A do dwuczęściowego przekonała mnie siostra, która taki właśnie ma dla córki i jest z niego zadowolona. Tak jak napisała Dariolka, ze są plusy i minusy w każdym przypadku i niekiedy nie da się ich uniknąć.



