Moje dziecko zaraz skończy 9 miesięcy. Kupiłam jej kombinezon jednoczęściowy, ponieważ stwierdziłam, że będzie odpowiedni na zimę. Teraz zastanawiam się czy to był dobry pomysł, bo podczas ubierania, Lena bardzo płacze. Co prawda nie przepada w ogóle za ubieraniem, ale jeśli chodzi o kombinezon to jest okropny wrzask. Dostała od babci kurtkę, bez spodni. Zakładam ją, gdy jedziemy gdzieś samochodem, do tego grubsze spodnie i buciki, przykrywając kocem. Uważam, że lepiej idzie ubieranie w kurtkę niż w kombinezon. Zastanawiam się nad dokupieniem spodni na szelki do tej kurtki i jakiś zimowych butów, by nie męczyć małej z ubieraniem. Kombinezon zostawię na zabawy na śniegu, nie wymaga zakładania butów, więc na sanki będzie odpowiedni.
maalgorzataa my też jak gdzieś wybieramy się samochodem to zakładamy dla małej kurteczkę
a do tego cieplutkie rajstopki i spodenki
nie ma co za ciepło ubierać dziecka żeby się nie przegrzała
Ja synkowi caly czas teraz ubieram kombinezon. Raz cieplejszy puchowy jak jest bardzo zimno a innym razem cieńszy taki w sam raz do samochodu
Moja Emi w tamtym roku jak była maleńka zawsze płakała przy ubieraniu,miala pecha że akurat urodziła się przed zimą hehe:)Wtedy nawet mówilam,że kolejne dzieci tylko na wiosnę będą się rodzić:)W ogóle pierwszą zimą mało wychodziła na dwór z uwagi na to ,że walczyłyśmy długo z tym krztuścem.Przez chorobę nie była przyzwyczajona wózka i zazwyczaj był płacz przez co nie odjeżdżałam nawet daleko od domu.Strasznie sie w kombinezonie denerwowala,dobrze że ten etap mamy za sobą.
Teraz nie ma żadnego problemu przy ubieraniu:)Koniec końców kuzynka pożyczyła nam kombinezon jednoczęściowy po swoim synku.Jest bardzo ciepły,idealny na mroźne spacery czy na saneczki.Kolorystycznie jest zielono czarny super pasuje do wózka bo właśnie mamy takie kolorki.By widać było ,ze wiozę dziewczynkę ubieram jej jej jasną czapeczkę.Całkiem fajnie w nim wygląda,a ja zaoszczędziłam pieniążków.Na codzień mamy fioletową kurteczkę po starszej córce(ta ze zdjęcia),kilka par ocieplanych polarkiem spodenek:)Na zdjęciu Juleczka moja starsza córka miała wtedy niecałe 11mies,muszę Wam powiedzieć,że one są praktycznie identyczne:)
My tez mamy dwa rodzaje kurteczke ze spodenkami i taki jednoczęściowy. Ja bardziej woje maluszka w jednoczęściowym, ale tez chyba poszukamy już większego bo powoli zaczyna się kurczyć, a jak go kupowałam to myślałam ze starczy na całą zimę. Może za wcześnie kupiłam i teraz trzeba będzie kupic kolejny,
Mamunia: Super córcia wygląda
Mraczek: Jak tylko urodziła się Lenka musieliśmy kupić kombinezon. Niby był to marzec, ale było zimno i śnieg leżał. Wybraliśmy z partnerem o kilka rozmiarów za duży, by miała na przyszły rok. W tym roku, gdy chciałam go przymierzyć małej, był za mały, między innymi dlatego, że moje dziecko jest za długie jak na swój wiek. Tak więc miała go na sobie kilka razy, po urodzeniu.
Lepiej jedno częściowy ale dwu też są bardzo fajne .Widziałam takie ze spodniami na brzuch i szelki miały i do tego ciepła kurteczka .Też taki mamy ale jak będzie mała większa.
ja tez stawiam na jednoczęściowy bo w razie wiercenia nie widać mu plecków. są tez takie z szelkami spodenki zabudowane ale i tak chyba niewygodnie jak sie kurteczka podwinie bo gniecie. no i koniecznie z odpinanymi bucikami i rękawiczkami a nie taki cały zabudowany. po 1 w sklepie zawsze można rękawiczki wtedy zdjąć i mniej gorąco a po 2 jak dziecko zacznie chodzić samo to można wtedy buciki mu dorzucić z podeszwą. ja kupiłam teraz maluchowi jednoczesciowy wlasnie z odpinanymi stopami bo jeszcze nie chodzi sam ale jak zacznie to nie chce znów kupowac nowego. no i jak dziecko lekko wyrośnie to takie całe zabudowane już ciągnął. a takie bez stopek sa najwyżej cm za krótkie ale w niczym to nie przeszkadza jesli są wysokie buciki np
My mamy kilka kombinezonów. Te jednoczęściowe wydają mi się cieńsze niż kurteczka, dlatego jak jest zimniej ubieram dwu częściowy, a jak troszkę cieplej to jednoczęściowy. Choć nie zawsze:) Ale ja jestem zwolenniczką jednoczęściowego, ponieważ, przy podnoszeniu synka, lub gdy się wierci w wózku nie widać mu plecków.
Mam jednoczesciowy i powoli mnie irytuje. Mloda przez miesiac tak urosla, ze nogawki ma jak w rybaczkach. Chyba jednak dwuczesciowy jest bardziej ekonomiczny.
No u Nas ten sam problem Marta i jestem załamana bo kupowałam Małemu kombinezon na zimę 1,5 miesiąca temu i to jeszcze troszkę za duży, by sobie w nim przezimował i oczywiście nie mogę go już w niego zapakować, tak urósł…; ) Teraz Kassi ma kurtkę a jest jeszcze w gondoli, więc śpiworek jest a pod nim kocyk, więc narazie starczy - gorzej będzie w spacerówce, bo szykujemy się na nią lada dzień…
U nas tez z jednoczesciowego mala szybko wyrosła. Na następny rok kupujemy dwu częściowy. Mojej siostry córka ze swojego korzysta juz 4 rok. Są naprawdę zadowoleni bo mala dostała kombinezon jak miała 3 lata, a dzis juz prawie 7 i jeszcze ta zimę przechodzi. I tak mi się wydaje, ze te dwu częściowe są bardziej grube niż te jedno. Jednak zmieniłam zdanie , więc trzeba na wszystko czasu i obserwacji
Samanta moja mała też się w kombinezonie topiła jeszcze w listopadzie. A te dwuczęściowe to przecież mają spodnie ogrodniczki, więc plecki są zasłonięte. Przedwczoraj ją wpakowałam w kożuszek rozmiar 86, rękawy podwinęłam, a sam kożuch był do kolan, do tego rajstopy, ogrodniczki dżinsowe, przykryłam kocykiem i do wózka.
No Maly to teraz ma kurteczke na 9 miesiecy (74) a ma juz 71 cm i tez ledwo wchodzi, wiec tez lada dzien bedziemy zmieniac…
SamantKa my dla Madzi kupiliśmy kombinezon w tamtym roku na 74 cm
nawet na myśl mi nie przyszło że będzie ona chodzić w nim jeszcze w tym roku
może jak byś kupił teraz jakiś kombinezon to będziesz miała jeszcze na następny rok
teraz można znaleźć na przecenach sporo kombinezonów albo i ciuchach
mam nadzieję że na mnie się nie obrazisz, pisałam już Ci to w wątku ogólnym, jak wrócisz do domku to napisz podanie do opieki społecznej prośbę nawet o pieniądze na odzież dla synka, na pewno się przydadzą będziesz mogła coś mu kupić ja też bym napisała ale u nas mówią że jak mąż pracuje to na wszystko wystarcza, u nas dobrze że babia kupuje dla małej ciuszki,
Ja już chyba nie będę zakupywać ubranek zimowych z myślą o przyszłym roku, bo dzieci tak szybko rosną…
Nasz jednoczęściowy kupiony był w ciemno, w sezonie letnim. Aż dziw, że Marysia zmieściła się w niego idealnie tej zimy i póki co ciągle jest na nią dobry. Tak wiec my mamy wciąż dwa: jedno- i dwuczęściowy
My mamy jednoczesciowy z h&m i jest super:)
My mamy jedenczęściowy z C&A jest super i wygodny
Przez całą zimę używałam jednoczęściowego, bardzofajna sprawa bo nic się dziecku nie podwinie, nie narażamy go na zmarznięcie. Teraz jak zrobiło się cieplej używamy kurteczek, również jestem z nich zadowolona. Z kombinezonem było trochę gorzej przy ubieraniu,bo mała zawsze płakała zanim skończyłamją ubierać, co nie zmienia faktu,że nie wyobrażam sobie zimy bez kombinezonu