No ja żadnych objawów zakrzepicy nigdy nie miałam mimo że pracowałam nogami dużo często mnie bolały nogi ale poprostu z nadwrerzenia. Ale u kobiet ciężarnych od niedawna zaczęli się interesować tym że mogą mieć znacznie gęstą krew niż powinny. W ciąży to pewna fizjologia że ta krew jest gestrza ale nie może przekraczać norm ciążowych bo wtedy jest ryzyko zakrzepu.
Aisa nie trzeba być w grupie podwyższonego ryzyka koniecznie. Czasami pojawią się takie okoliczności, że osoba o niskim ryzyku zachorowania dostanie zakrzepicy. Wiadomo, że znacznie częściej pojawia się u osób obciążonych genetycznie, prowadzących niewłaściwy tryb życia, stosujących środki hormonalne itd, ale każda kobieta w ciąży powinna się obserwować. Między innymi z powodu oddziaływania na żyły hormonów produkowanych przez łożysko,no i ucisku macicy na naczynia, którymi krew płynie z dolnej połowy ciała.
Agata tak wiem ale tylko właściwie osoby w grupie podwyższonego ryzyka są badane w czasie ciąży itd oraz dostają od razu z marszu szczególnie jak już przebyta zakrzepica była heparyne.
ale fakt tak jak pisałam spuchniete kostki to już objaw choć nie zawsze musi być zakrzepica ale jednak nie warto bagatelizować jak nogi nam puchna w ciąży ja kiedyś usłyszałam że to normalne ale to nie jest typowe więc lepiej mówić o tym lekarzowi jeśli się zdarzy ![]()
Aisa tak czytam twoje wpisy i nawet nie wiedziałam ze zator praktycznie nie ma zadnych objawów i ze może byc tak skryty a po siniakach bym sie nawet nie zorientowala ze moze byc cos nie tak, siniaki nieraz mam nawet nie wiem z kad sie wzięły ale chyba mam tendencje do siniakow a synek po mnie. Dobrze ze na czas sie zorientiealas i leczysz to. Klaudia tobie rowniez zycze zdrowka i musiałas to biedna przeżyć , moja kuzynka niedawno miala tez ciążę obumarla i tyle przeżywala a puzniej jak sie slyszy takie rzeczy to martwimy sie o swoją…bo roznie z wszystkim bywa.
Szczerze mówiąc mnie też to przerazilo że można przeoczyć symptomy które są tak delikatne…
Niestety tak to jest, trzeba być czujnym na kazdym kroku.
O kurcze. A ja taka siniakowa własnie jestem. Ledwo się mnie dotknie, a juz siniak. Zawsze sobie to kojarzyłam z tym, ze taka jest moja natura, ze mam delikatna skórę. A tu się okazuje, ze to moze byc jeden z objawow zakrzepicy…
Nie siejmy paniki można się zbadać w tym kierunku ale nie zakładać odrazu po siniakach że ma się zakrzepice ja nie jestem skłonna do siniakow a mogę miec zakrzepice.
Dokładnie nie ma co panikowac, ale ja pewnie nie rozpoznalalbym tej choroby i nie rozpoznam chyba bo mam tendencje do siniakow i dlatego nie zwracam.na to uwagi ze mogłaby byc to jakas zakrzepica gdzie dop tutaj na forum sie dowiedzialam, siniaki zawsze mialam i teraz bedzie mi ciezko rozpoznac a nie bede nad kazdym siniakiem sie stresowala ze byc moze to zakrzepica…jakie jeszcze moga byc tego objawy, prucz siniakow…?
bol to wiadomo ale on nie występuje zawsze
obrzęk , szczególnie stóp wokół kostek
obwód jednej z kończyn jest o parę cm większy
zaczerwienienie skóry
nadmierne ucieplenie lub gorączka
może być jeszcze duszność ale to dość rzadkie
spokojnie nie panikujcie bo to nie o to chodzi ale warto się obserwować wnikliwie bo czym szybciej wykryta tym lepiej jak skrzepy są duże mogą się oderwać i popłynąć sobie i zrobić zator płucny. A Klaudia jak masz podejrzenie zakrzepicy to pod żadnym pozorem nie można masować nóg.
Wiem wiem nie masuje jedynie tylko czasami jak mnie troszkę pobolewaja to jak biorę prysznic to prysznicem sobie pojezdze po nogach i to mi pomaga. Dziewczyny znowu mam problem od wczoraj mam takie twardnienia brzucha i wczoraj zaobserwowalam na wkladce taki śluz biały z lekkim ale to bardzo lekkim zarozowieniem miałam już tak na początku ciąży ale po kilkukrotnym badaniu lekarz stwierdził że mam trochę popekana szyjke i tak może być czasami bo ścianka się może przecierac biorę Magnez nospe i luteine dziś już tego śluzu nie ma ale jeszcze trochę twardnieje mi brzuch leżę cały dzień mały tańczy
wydaje mi się że to może po tych moich perypetiach z wypróżnieniem się musiało się coś przesilic. Wizytę u lekarza mam po jutrze więc chyba nie ma co panikowac?
Aisa naprawdę ? Ja właśnie czytalam, ze masaz jest wskazany, zeby pobudzic krążenie i zapobiegac zakrzepom. Oczywiście jak juz jest podejrzenie, ze zakrzep sie wytworzyl, to nie można tego dotykac, zeby sie nie oderwal, ale skoro np. Klaudia robi zastrzyki i wszystko jest ok, to wydaje mi sie, ze masaz jest czyms wskazanym. Ale oczywiście to jest mój punkt widzenia. Pewnie lekarz poinformował Klaudię co i jak.
Zakrzepica może być też chorobą genetyczną, można wykonać takie badania w poradni genetycznej. Ciąża z zakrzepicą jest już ciążą podwyższonego ryzyka. Ale nie panikowałabym. Nabrzmiałe nogi w ciąży nie świadczą od razu o tym, że dana kobieta cierpi na zakrzepicę. Istotne jest też to, że do zakrzepu może dojść jak długo jesteśmy unieruchomieni, na przykład w czasie kilkunastogodzinnego, a czasem i dwugodzinnego lotu. Wtedy należy przyjąć heparynę.
Klaudia jesli nic wiecej krwi sie nie pojawi, to pewnie nie ma co panikowac i spokojnie z lekarzem pogadaj w czwartek. Jesli tylko czujesz ruchy normalnie.
Krwi to tam widać nie było tylko taki zmetnialy śluz z takim bardzo bardzo jasnym rozem. Tak ruchy czuje więc nie wydaje mi się żeby to było niepokojące może poprostu muszę polezec.
Ja właśnie będę robiła te badania jak urodze bo w ciąży się ich nie robi bo nie wychodzą dobrze. Ale większość przemawia za tym i lekarz też tak mówił że po porodzie pewnie wszystko wróci do normy. Ze poprostu taka moja natura że jak zachodze w ciążę to mi krew gestnieje bardziej niż powinna. Bo ja zakrzepu nie miałam tylko mam zagesta krew dlatego biorę zastrzyki żeby ją rozzadzic.
Agata jak jest zakrzep to już nie można masować ogólnie a ciazy można ale jak ma się Gesta krew i jest ryzyko to różniez masaż nie jest wskazany. A jak już zakrzep rozpuścilo soe heparyna to i tak zostaje taki cypelek na którym się trzymał i też nie można masować.
to normalne że w ciąży zwiększa się gęstość krwi no ale fakt pewne granice są. ja też będę robić genetyczne badania wlansie mam w marcu pójść i zrobić
bo wlansie może być ze gen jest częściowo zmutowany lub całkowicie i wtedy też inaczej się przy ciazy następnej sprawy mają.
Rozumiem Aisa. No to faktycznie sporo badań przed Tobą.
Klaudia, coś różowego, to raczej taka malutka ilość krwi, np. pęknięte naczynko. Odpoczywaj sobie.
Klaudia różowy śluz może być spowodowany tak jak Agata mówi pęknięciem naczynka po prostu w ciąży często się może to zdarzyć bo ściany pochwy są mocno ukrwione.