Ja mojego synka od początku przykrywałam kołderką.Nigdy nie było jakiś incydentów żeby naciągał w niebezpieczny sposób na siebie.
Aktualnie od jakiegoś czasu kiedy jest tak gorąco nie przykrywam niczym, czasem tylko pieluszką flanelową gdy w nocy robi się chłodniej.
Dziewczyny, od jakiego wieku dałyscie dzieciaczkom kołderki, bądź kocyki do spania w łóżeczku? Chodzi mi o to, że zaleca się żeby takim maluszkom nie dawać, bo mogą naciągnąć sobie na buźkę itd.. od kiedy jest w miarę bezpiecznie?
Na początku też przykrywalismy kołderka, ale później spała z nami na łóżku. Od kilku dni śpi sama w łóżeczku, narazie nie przykrywamy bo gorąco ale jak będzie chłodniej to właśnie tak się zastanawiam, jak to wygląda u innych, bo śpiworki w ogóle do mnie nie przemawiają;)
Dla noworodka jest to niezalecane, ze względu na ryzyko SIDS. Trochę zależy jednak od dziecka, jego ruchliwości, stopnia rozwoju. Myślę, że większość dzieci po skończeniu pół roku będzie w stanie sobie poradzić z naciagnieta kolderka. Wcześniej niż 4 miesiąc bym nie ryzykowała.
Z kołderki w ogóle nie korzystałam - była dla mnie nie praktyczna. Córkę pierwszy miesiąc, może półtora kładłam spać w rożku. Potem zrobiło się już ciepło, więc przykrywałam ją flanelową pieluszką. Natomiast moja córa bardzo nie lubiła być przykryta i od razu się odkopywała i odkrywała. Tak jest do dzisiaj. Czasami ją przykrywam (pieluszką lub kosem), ale ona zazwyczaj się prawie od razu odkopuje. Póki co córka ma 14,5 miesiąca i nadal nie planuję wyciągać kołderki dla niej
Do około 4miesisca spał w różku wymiennie z pieluszka flanelowa kiedy było gorąco. Potem już normalnie kocyk lub kolderka
Kiedyś na jakichś warsztatach padła propozycja od ratownika medycznego, że jeżeli korzystamy z kolderki to by przywiazac brzegi wstazeczkami do szczebelkow tak by dziecko nie miało możliwości naciągnąć na siebie, ale nie praktykowalam tego.
Próbowałam ze spiworkiem, ale dla mnie było to bardzo nieporeczne mimo, ze miałam możliwość odpiac od dołu. Na upały zdecydowałam się na przykrywawanie pieluszka bambusowa bo ma fajne właściwości gdy jest bardzo ciepło to chłodzi a gdy jest zimno to grzeje potem to już kocyki i kołderką i jakoś wszystko zawsze było ok
My stosujemy śpiworek,choć jest teraz cieplej w nocy to pieluszke bambusową ale i tak czasami się odkopuje.
Raczej noworodek nie zaciągnie sobie kołderki na twarz przynajmniej taka jak ja mam . Ale mimo wszystko jak się urodził to spał w rożku a że był okres zimowy czasami nakrywałam kocykiem . Świetnym rozwiązaniem jest śpiworek dziecko na pewno się nie rozkopie i nie ma możliwości że się nakryje. Miałam taki zimowy i świetnie się sprawdził teraz latem śpi odkryty , ale jak przyjdza chłodniejsze dni na pewno kupię większy.
Ja uważam, że noworodek, czy niemowlę musi być czymś przykryte, szczególnie że inaczej reguluje ciepło w organizmie niż dorosły, czyli po prostu musi mieć trochę cieplej. Nie wyobrażam sobie nie przykrywać dziecka niczym, szczególnie, że sama się przykrywam. Rożek u nas się nie sprawdził, używałam go przez pierwsze może 3 dni i to tylko w dzień. Bo jeśli chodzi o to, że kołderki nie są zalecane, bo mogą sprzyjać śmierci łóżeczkowej, to tak naprawdę do tej pory nie odkryto, co może być ich przyczyną. A jeśli obawiamy się, że dziecku może się coś stać, to warto zaopatrzyć się wtedy w monitor oddechu.
Ja córeczkę jak była malutka przykrywałam cieniutkim kocykiem, pomimo tego, że to był środek lata. Myślę, że podczas snu to jest ważne. Bo nie przykrywać niczym? No u mnie jakoś nie było o tym mowy. Do wysokości bioderek była przykryta i było okej. Nie było takiej sytuacji nigdy, żeby go jakoś nogami zrzuciła na twarz. Myślę, że takiemu malutkiemu dziecku raczej ciężko byłoby wykonać taki ruch. Prędzej przypuszczam, że prościej dla niego to czym jest okryte zdjąć w dół :) U mnie ciotki klotki jak widziały ten mój kocyk, którym okrywam dziecko, kazały jeszcze bluzę ubierać bo na pewno będzie jej zimno w rączki...Myślę, że nie ma co gotować dziecka, tylko lekko okryć, szczególnie, że podczas snu w bezruchu może być mu zimnej. U nas też żadne śpiworki, rożki i otulacze się nie sprawdziły. Córka aktualnie ma 10 miesięcy i czym ja nie przykryje to momentalnie musi to z siebie zrzucić nawet przez sen, więc często się poddaje :P Ile miesięcy ma Twoja pociecha m.kuki?
Magiczny pazur obecnie jest gorąco, przynajmniej u nas w mieszkaniu, więc okrywanie nie ma sensu tym bardziej że sami śpimy na kołdrze, a młoda ma pajaca z długim rękawem i jak ją sprawdzam w nocy jak śpi to chłodna nie jest;) pytałam bardziej na te chłodniejsze dni. Zdanie Wasze dziewczyny poznałam, dzięki ;)
Młody od początku był kołdrą przykrywa y nigdy sobie na głowę nie zaciągnął. Jak było ciepłej to flanelowa pieluszka służyła nam do przykrycia.
Kołdra od około 6 miesiąca, do tej pory super się sprawdzały śpiworki. Teraz latem cienki kocyk
m.kuki ja nie pisałam mojego posta pod kątem upałów, gdzie w dzień temperatura przekracza 35 stopni Celsjusza, bo to logiczne, że jak przykryjemy malucha kołdrą, to się będzie pod nią "gotował". Napisałam bardziej ogólnikowo. Sama obecnie dziecka przy takich upałach nie przykrywam. Natomiast jak się mój synek urodził, to było lato i mimo, że w dzień bywało bardzo ciepło, to noce były dużo chłodniejsze i był przykryty chociażby zwykłą pieluszką tetrową, czy bardzo cienkim kocykiem. Wiadomo, że nakrycie lub jego brak dostosujemy odpowiednio do pogody :)
Na początku rożek, potem spiworek jednak dokonałam złego wybory bo kupiłam zasuwany przez środek i draznil go suwak więc spróbowałam kolderke ale dwa razy się obudziłam a synek miał kołdrę na głowie więc wróciłam do spiworka z tym że już rozpinany od dołu i z dużym luzem na górze. Teraz w upały niczym się nie przykrywamy ale jak w nocy jest chłodniej to szybciutko w śpiworek i dziecko zadowolone a ja spokojna że nic mu sie nie stanie. Kolderke pewnie dostanie po roku zobaczymy póki co stawiam przede wszystkim na bezpieczeństwo dziecka
Ja córeczkę od początku przykrywałam kocykiem :) Myślę że w zimę dopiero dojdzie kołderka :)
U nas od początku była cieniutka kołderka, układałam ją tak pod rękami (zaciągałam pod pachami), żeby nie bardzo mógł ją złapać i nie zdarzyło się aby się nią sam przykrył. Aczkolwiek wiadomo każdy się o swoje dzieciątko martwi i chucha i dmucha by się nic nie wydarzyło. Rożek u nas sprawdził się jedynie na początku podczas karmienia ale to dosłownie 1 miesiąc teraz jest raczej używany jako mata do leżakowania. Teraz w te upalne dni do przykrycia jedynie pieluszka i to niekiedy tetrowa, bo jakoś i tak Synek mocno się poci więc jest to w zupełności wystarczające.
A co do kocyków, Synek się bardzo w nich pocił. Więc najlepiej albo bawełniany, albo po prostu samą powłoczką bym poleciła. U nas Kocyk jest raczej używany na spacerku :)
Od pierwszych dni życia przykrywam mojego maluszka kocykiem, urodziłam w maju więc kołderka nie była jeszcze potrzebna, oczywiście nie naciągam go pod samą szyję a tylko na wysokość bioder, czasami podkładałam go pod paszki jak było chłodniej, ale nigdy sam sobie do góry go nie podciągał raczej dość często zdarza mu się odkrywać
My na poczatku Tomusia przykrywaliśmy ale chyba mu to przeszkadza bo się zawsze rozkopuje. Najlepiej zacząć od pieluszki bambusowej i zobaczyć. Jak będzie za cienka to może kocyk bambusowy. I potem kołderka.