To sobie wyobraźcie że 2 lata temu u nas w bloku na 9 piętrze były mrówki. Jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłam idące w szeregu wzdłuż półek. Okazało się że przez szyb wentylacyjny szły i oczywiście się zaopatrzyłam w odpowiednie środki i udało mi się je zwalczyć a sąsiedzi mieli i w końcu spółdzielnia zamówiła specjalną ekipę która przyszła i speanymi środkami skropiła mieszkania. Masakra
Tragedia z tymi mrowkami, u nas na działce pełno mrowisk , postawiliśmy dzieciakom piaskownicę i za każdym razem kiedy otwieraliśmy to pełno mrówek, zanim dzieci weszły się bawić musieli czekać aż się rozejdą wszytkie…
U nas tak samo masakra , aż polbruk się zapada przez mrówki ![]()
Ja raz wyciągałam chleb z chlebaka w woreczku był i normalnie cały był w mrówkach
U mnie jeat plaga biedronek
niby zima mroz a w domu mam ich multum. Siedza gdzies w szparach w oknie nie wiem skad one sie biora ![]()
Ooo teraz ? To dziwne
u nas jest często dużo biedronek i much na domu , bo jest żółta elewacja i jak świeci słońce to jest tego pełno ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
a jadłaś kiedyś ślimaka?![]()
Mnie kiedyś mąż zabrał na kolację gdzie właśnie były śliniaki, próbowałam
ale takie bezpłciowe były ![]()
Nieeee fuuuu . No co ty ![]()
w życiu by mnie na to nikt nie namówił ![]()
odważna jesteś ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
mrówki roznoszą mszycze, też mialammordenge
ale na mszyce akurat bardzo dobrze dzieła mydło potasowe i spryskwacz z pompką lub elektryczny
a na mrówki takie pułapki
też próbowałam zwabić biedroniki,ale one nie chciały przelecieć ponoć one jedzą mszyce
U mnie te pułapki na mrówki się nie sprawdziły, mrówki omijały pułapki
a czytałam sporo pozytywnych opinii o nich
Pułapki to nie wiem ale u nas sprawdził się ten różowy proszek na mrówki z tej firmy
masakra jakie chytre…
są jeszcze żele na mrówki, warto je tym poczęstować w gniazdku
No właśnie z tymi proszkami i żelami to trochę się boję o psy, a gniazda nie jesteśmy zlokalizować ![]()
Ja na mrówki używałam ten spray
I takie trutki w białych kuleczkach rozstawiałam w narożnikach i bardzo ładnie zadziałało to wszystko bo się pozbyłam z mieszkania, ale wiem że łaziły dalej po bloku bo ludzie mieli je w mieszkaniach i podobno nawet do piekarnika właziły (pewnie były tam pozostałości po jedzeniu)
My nie mamy psów , a teraz już też nie będziemy mogli używać jak mała jest to bym się bala że to tego się dostanie
Wlasnie przy małych dzieciach tak strach jest używać tych wszytkich środków, moja srednia córeczka wszytko zbiera z podłogi jak zobaczyła by coś w rogu mieszkania i spróbowała chyba bym sobie tego nie wybaczyła ![]()
Ja walczyłam z mrówkami jak jeszcze mało na świece nie było. Teraz bym się tak nie odważyła
Ciężko mi idzie na robota na kiermasz , ale jedno jajo juz jest .
Ale ekstra i jakie duże ![]()
O a gdzie kupiłaś takie jajko ? I to pisakami czy farbkami malowane ?



