Kiermasz wielkanocny

To sobie wyobraźcie że 2 lata temu u nas w bloku na 9 piętrze były mrówki. Jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłam idące w szeregu wzdłuż półek. Okazało się że przez szyb wentylacyjny szły i oczywiście się zaopatrzyłam w odpowiednie środki i udało mi się je zwalczyć a sąsiedzi mieli i w końcu spółdzielnia zamówiła specjalną ekipę która przyszła i speanymi środkami skropiła mieszkania. Masakra

1 polubienie

Tragedia z tymi mrowkami, u nas na działce pełno mrowisk , postawiliśmy dzieciakom piaskownicę i za każdym razem kiedy otwieraliśmy to pełno mrówek, zanim dzieci weszły się bawić musieli czekać aż się rozejdą wszytkie…

U nas tak samo masakra , aż polbruk się zapada przez mrówki :ant:

Ja raz wyciągałam chleb z chlebaka w woreczku był i normalnie cały był w mrówkach

U mnie jeat plaga biedronek :see_no_evil: niby zima mroz a w domu mam ich multum. Siedza gdzies w szparach w oknie nie wiem skad one sie biora :see_no_evil:

1 polubienie

Ooo teraz ? To dziwne :wink: u nas jest często dużo biedronek i much na domu , bo jest żółta elewacja i jak świeci słońce to jest tego pełno :sweat_smile::high_brightness::rofl:

:sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile: a jadłaś kiedyś ślimaka?:sweat_smile:

Mnie kiedyś mąż zabrał na kolację gdzie właśnie były śliniaki, próbowałam :face_with_peeking_eye: ale takie bezpłciowe były :sweat_smile:

1 polubienie

Nieeee fuuuu . No co ty :flushed::flushed: w życiu by mnie na to nikt nie namówił :flushed::astonished: odważna jesteś :face_with_hand_over_mouth::snail::snail::snail::rofl:

mrówki roznoszą mszycze, też mialammordenge
ale na mszyce akurat bardzo dobrze dzieła mydło potasowe i spryskwacz z pompką lub elektryczny
a na mrówki takie pułapki
też próbowałam zwabić biedroniki,ale one nie chciały przelecieć ponoć one jedzą mszyce

1 polubienie

U mnie te pułapki na mrówki się nie sprawdziły, mrówki omijały pułapki :frowning: a czytałam sporo pozytywnych opinii o nich

Pułapki to nie wiem ale u nas sprawdził się ten różowy proszek na mrówki z tej firmy

masakra jakie chytre…
są jeszcze żele na mrówki, warto je tym poczęstować w gniazdku

No właśnie z tymi proszkami i żelami to trochę się boję o psy, a gniazda nie jesteśmy zlokalizować :frowning:

Ja na mrówki używałam ten spray

I takie trutki w białych kuleczkach rozstawiałam w narożnikach i bardzo ładnie zadziałało to wszystko bo się pozbyłam z mieszkania, ale wiem że łaziły dalej po bloku bo ludzie mieli je w mieszkaniach i podobno nawet do piekarnika właziły (pewnie były tam pozostałości po jedzeniu)

1 polubienie

My nie mamy psów , a teraz już też nie będziemy mogli używać jak mała jest to bym się bala że to tego się dostanie

2 polubienia

Wlasnie przy małych dzieciach tak strach jest używać tych wszytkich środków, moja srednia córeczka wszytko zbiera z podłogi jak zobaczyła by coś w rogu mieszkania i spróbowała chyba bym sobie tego nie wybaczyła :pensive:

Ja walczyłam z mrówkami jak jeszcze mało na świece nie było. Teraz bym się tak nie odważyła



Ciężko mi idzie na robota na kiermasz , ale jedno jajo juz jest .:crossed_fingers:do środka można włożyć jakieś drobne upominki dla dzieciaczka

4 polubienia

Ale ekstra i jakie duże :yum:

1 polubienie

O a gdzie kupiłaś takie jajko ? I to pisakami czy farbkami malowane ?