Moja córka ma 3.5 m-ca, kiedy zaczełyscie czytac dzieciom bajeczki? my duzo do niej mowimy i on gaworzy (czy to moze głużenie czy jak to sie inaczej nazywa_
Ja myślę że nie ma konkretnego terminu. Możesz już teraz, przecież nic nie stoi na przeszkodzie. Wiadomo że nie rozumie co czytasz ale już sam Twój głos dużo daje na rozwój mowy. I będziesz wyrabiać też w ten sposób pewne rytuały związane z czytaniem bajek.
Dziecku można zacząć już czytać kiedy znajduje się w Twoim brzuchu. Nie ma konkretnego terminu kiedy możesz bo możesz to robić w każdej chwili. Kiedy czytasz dziecko słyszy Twój głos, przy którym się uspokaja, może nie do końca rozumie co czytasz aczkolwiek czytanie wpływa pozytywnie na rozwój mowy dziecka, wzbogaca słownictwo, działa pozytywnie na jego pamięć, emocje ponieważ modelujesz tonem głosu, buduje silną więź pomiędzy Tobą a dzieckiem, stwarza rytuały, później rozwija wyobraźnie no i miejmy nadzieję, że sprawi że dziecko będzie lubiło w przyszłości samodzielnie czytać.
Dlatego warto czytać dziecku. ![]()
Im wcześniej się zacznie przyzwyczajać dzieci do czytania tym lepiej. Nie ma co zwlekać. W każdym etapie rozwoju dziecka czytanie spełnia inną rolę. Tak jak dziewczyny wspomniały, na tym etapie to przede wszystkich uspokajanie dziecka, oswajanie z emocjami, wyciszanie. A im częściej to robisz, tym stanie się to waszym rytuałem, który na pewno zaplusuje w przyszłości.
Paty.55, czytać dziecku można, a nawet powinno się jak najwcześniej, nawet gdy jest jeszcze w brzuszku, później gdy jest jeszcze malutkie. Wówczas możesz czytać cokolwiek, chodzi o to żeby dziecko przyzwyczajało się do głosu rodziców i żeby budować więź.
Polecam wątek http://lovi.pl/pl/forum/5/9231 to trochę pisałyśmy o tym.
Czytać dziecku można kiedy jeszcze jest w brzuszku mamy, to bardzo ważne by czytać dziecku. Ja czytałam coreczce i ona tak słodko słuchała aż zabawnie to wyglądało teraz córcia ma 5 lat i zna większość czytanych przeze mnie bajek na pamięć więc czytam jej teraz na zasadzie że ja czytam początek a ona dokańcza zdanie ![]()
gabilabi, macie super zabawę.
Dzięki czytaniu dziecku, dziecko nie ma później problemów z mową, szybciej zaczyna mówić i ma większy zasób słów.
zaczełam czytać jak młoda miała coś kolo 3 miesięcy. podczas karmienia piersią jej czytalam. teraz wieczorami po kolacji a przed kąpielą jest codziennie bajka. juz widze ze to daje jakieś efekty. 11 miesiecy za nami a juz mama tata baba lampa papa mówi
Super! I najważniejsze że są efekty, To od razu cieszy i motywuje do dalszego działania.
Mój syn zdecydowanie bardziej lubię słuchać piosenek. Czasami mu śpiewam nawet o życiu codziennym. Wieku 8 miesięcy już mówił mama ![]()
Co do czytania No to z nim raczej się nie da póki co zabiera mi książkę i wygina kartki
szybko się nudzi i zajmuję czymś innym…
Ale może przed snem, w łóżku, na wyciszenie się po całym dniu?
Nie sprawdza się. Woli muzykę
Zamarancza ja w pewnym okresie to byłam ekspertem w śpiewaniu kołysanek, mimo że talentu muzycznego nie mam za grosz, mój synek super się przy tym moim fałszowaniu wyciszał, a mój mąż miał tylko się podśmiewywał ![]()
Kołysanki i w ogóle śpiewanie dziecku też jest super. Ważne że słyszy Twój głos, czuje Twoją obecność, najważniejsza jest właśnie ta relacja, a nie treść bajki czy czystość śpiewania.
Dzisiaj mój to tylko by sie kręcił. Nie usiedział i nie chciał leżeć… O 21 na Mini-Mini jest zawsze dobranocka i tak zaczęłam śpiewać i się po 10 min wyciszył, a 3 kołysanki śpiewałam w koło… Tylko to go wycisza i usypia…
Tak to często jest, że śpiewając czy czytając szybciej same byśmy zasnęły niż nasze szkraby…
Ula oj tak, znam to z autopsji ja często odpadam śpiewając dzieciom i nagle głos córki mamuś śpiewaj dalej a ja już prawie spałam hi hi ![]()
Najlepiej od początku
Dzieci uczą sie przez osłuchanie i im wiecej słyszą tym bardziej prawdopodobne, że zaczna poprawnie mówić szybciej
Starajmy się do zieci nie dziubdziać, nie zdrabniać, mówić normalnie, tak jak chcielibyśmy aby zaczęlo mówić samo. Nasz głos dla dziecka jest niezłym uspokajaczem, dlatego też czytanie książeczek spokojnym tonem nie tylko pośrednio rozwija mowę ale tez uspokaja, wycisza i pomaga zasnąć albo pobudzić w zależności od tego jak artukulujemy i jakim tonem czytamy albo śpiewamy. Myślę, że książki to zawsze dobry pomysł na prezent i jestem zwolenniczką książkowych prezentów od małego
Książki są z nami przez całe życie, rozwijają mowę, inteligencję, uczą dzieci nazywać emocje a także je przeżywać, uczą, rozwijają wyobraźnię i na prawdę mają bardzo duży wpływ na nas i na nasze dzieciaki.
Kochana czytaj jak najwcześniej czytanie ma bardzo dobry wpływ na maluszki :)
Dziewczyny już Ci wszystko napisały Więc książeczka do rączki i miłego czasu spędzonego przy czytaniu dla maluszka a przy okazji dla siebie ![]()
Agn ja co chwilę kupuje Małemu książki. Mamy już ich całe mnóstwo a ja ciągle nie mam dość.
A tak jak Ty uwielbiam książkowe prezenty. Są dla mnie najcenniejsze i mało tego moja mama zostawiła książki po nas i mój Syn teraz te w twardej okładce czyta a te z miękkimi kartkami zostawiliśmy na czytanie przeze mnie a dla niego na później. ![]()
No i właśnie te wspomniane zrobienia. Jak ja nie lubię jak ktoś mówi zdrobniale do mojego Syna. U nas w domu zawsze mówimy normalnie. Nie pieścimy się nie zdrabniamy. Mówimy normalnie.