Kiedy zacząć czytac dziecku

Kasia my także mamy z mężem swoje stare książki, jejku tak wracam czasami do nich i aż nie mogę uwierzyć, że tyle przeżyły i doczekały się kolejnego pokolenia :wink:

Ja uwielbiam czytać. Także naszemu maluszkowi będę czytać pewnie już od pierwszych dni. Oprócz spacerów do biblioteki lubię też kupować książki, także pewnie wkrótce zaczną gromadzić książeczka dla dzieci, a w sklepach jest ich całe mnóstwo.

Ja mam książkę po mnie jedną :slight_smile: stara ze zbiorem bajek kochałam ją. Bajkę o ołowianym żołnierzyku mogłam słuchać codziennie :slight_smile:

Ahh, te wspomnienia…

Ale jak cenne są te stare książki. Nasze… I taki sentyment do nich… Mam nadzieję że młody jak mama będzie molem książkowym.

Fajna sprawa takie pamiątkowe książki :wink: też mam pełno po sobie ale niestety to lektury z podstawówki czy dalej więc trochę poczekają na córki :wink:
A my uwielbiamy wspólne czytanie to taki nasz czas :wink: mała ma już swoje ulubione bajeczki i ciągle je każe czytać. Może po mnie któraś będzie molem książkowym ? Zobaczymy :wink: ja do dziś odwiedzam bibliotekę i stałe coś wyporzyczam

Ja też gdybym tylko mogła to zamknęła się w pokoju i czytała. Z sentymentem wspominam ten czas, kiedy brałam mojego niemowlaka na spacer do parku, on sobie spał a ja się zaczytywałam. Kilka razy już podchodziłam do wyzwania na fb “przeczytam 52 książki w ciągu roku” , ale jeszcze mi się nie udało.

Ula ja też brałam wózek, młodego, książkę i szukałam miejsca tylko żeby usiąść i czytać. Mleko zawsze w piersiach więc mogliśmy siedzieć godzinami. :slight_smile: a teraz młody chęć tylko chodzić żeby auta oglądać, żeby obrazki się zmieniały więc o czytaniu można zapomnieć.

Fajnie miałyście :smiley: u nas postój oznaczal pobudkę, więc z podziwem patrzyłam na mamy siedzące i pijące kawkę z książką na ławce, cóż no taki oryginał mi się trafił, kawę z kubka termicznego piłam chodząc :smiley:
Teraz to tym bardziej nie ma opcji, wiadomo :wink:

W 2-3 miesiacudzi dziecko głuży. Gaworzenie zaczyna sie od 6 miesiąca jak dziecko powoli stara sie wypowiadac mama tata. Ja dużo mowie do mojej córeczki opowiadam jej wierszyki i czasami czytam. Takie dziecko potrzebuje duzego kontaktu z mama. Im szybciej zaczniesz czytac tym lepiej. Dzidziuś chętnie bedzie Ciebie słuchał :wink:

Agn u nas teraz nie ma czasu na siedzenie. :slight_smile: Trzeba oglądać auta. Pokazywać i nazywać co widzę bo mały tego wymaga swoim e eeee i pokazuje na coś. Więc muszę odpowiedzieć co to jest. :slight_smile:

O to u nas identycznie i trwa to nadal,co nie potrafi sam nazwać to albo yyy albo wydaje dźwięk taki jak to coś o czym mówi A w zasadzie próbuje mówić:)
Czasami już muszę się napić bo się zagadam jak głupia:p

Mój Antoś ma 6 tygodni dopiero wiec nie czytam mu jeszcze raczej opowiadam gadam i śpiewam :slight_smile:

Kiedyś myślałam, że ludzie przesadzają jak mówią, że dzieci ciągle się pytają “dlaczego”, a “po co”. Nie przesadzają… ja czasami już nie mam siły odpowiadać dlaczego ten kamień tu leży. A ostatnio mnie mój syn zaskoczył i pyta się mnie, czy my żyjemy na Ziemi i co to jest kosmos… a takich pytań będzie co raz więcej, żeby mi tylko wiedzy starczyło na odpowiedzi :slight_smile:

Agn u nas to samo i tylko mówię tutaj jedzie samochód, tu jest ławka, tu latarnia a on nie ma dość i chce słuchać dalej. :slight_smile:

Ulka no u Was jest już wyższy poziom :slight_smile: Nie wystarczy opisać rzeczywistość trzeba jednak odpowiedzieć z sensem. :slight_smile:

Od samego początku a może nawet jeszcze wcześnie jak jest w brzuszku najlepiej. Maluszek lubi twój głos więc tak naprawdę można czytać od samego początku czy będzie większy tym będzie więcej z tego rozumial i będzie go to ciekawiło

Mój mały już reaguje na niektóre słowa. Jak powiem popatrz piesek to zaczyna się oglądać i szukać :slight_smile: mądry chłopczyk!
Jak mówię idź przytul tatusia, bo prosi o przytulasa to idzie do taty i przytula.

A ile ma?

U nas bardzo szybko zagościły książeczki. Dużo mówiłam do synka, opowiadałam co widzimy na spacerze, co robimy. Na dobranoc przy przebieraniu w piżamke rocznego synka zawsze była lokomotywa albo do biedronki przyszedł żuk.

Zamarancza, to na pewno wspaniałe uczucie patrzeć jak dziecko rozwija się, robi postępy i coraz więcej rozumie.