Kaucja za butelki

No cóż, trzewna będzie jakoś przywyknąć. W domach też musimy znaleźć miejsce na składowanie tego wszystkiego :rofl:

No nie do końca, bo w innych krajach można oddać zgniecione butelki (a chyba głównie o to ludzie u nas się wkurzają) i te automaty są praktycznie w każdym sklepie. Natomiast w Polsce jak się nie mieszka w mieście to niestety nie jest kolorowo. Póki co, najbliższy automat mam 30 km ode mnie. Więc nie wyobrażam sobie w tym momencie brać wielki wór do auta i jechać te 30 km oddawac butelki. Myślałam,że chociaż zrobią w Biedronce, którą mam 5 km od domu, ale póki co to nie ma nic :stuck_out_tongue:

Dokładnie, mąż już rozmyśla gdzie to umieszczać bo tak co dni wyrzucaliśmy do altanki smietnikowej te na segregację rzeczy a teraz trzeba jakiś worek znaleźć

Cooo ? Dwa razy w miesiącu? Juz widze moja bidronke obok wielkiefo centrum handlowego ( to jest w ogole nazwane parkiem handlowym) bo oprocz centrum handlowego ogromnego sa tez pasaze, castorama,kakadu kik,tedi, action, media expert itp wiec tu by sie przydalo odbierac te butelki raz w tygodniu i tego jestem pewna. O ktorej tam nie ide to sa kolejki, parking zapelniony mimo iz ogromny…

Jak byłam u ciotki w Niemczech, to tam też trzeba oddawać butelki niezgniecione. Zgniecionych automat nie przyjmował i musiała je ciotka dmuchać, żeby się wyprostowały.
Druga sprawa to w twojej biedronce wcale nie musi stać automat, bo nie mają obowiązku posiadania automatu. Mają odebrać od ciebie opakowania objęte kaucją, a mogą to zrobić w dowolnej formie, czy to będzie automat, czy osobna kasa do tego otwarta, czy po prostu oddaje się podczas zakupów kasjerce.

1 polubienie

Ja sobie już zorganizowałam miejsce w szafce, zmieści się ok 12/15 butelek takich po 1,5/2 l. A teraz po prostu zamiast mineralnej w butelkach 1,5 litra będę kupować 5 litrowy baniak i nie będzie problemu ze zwrotem. :sweat_smile:

Ale to chyba i tak te automaty albo odbieranie butelek będzie w sklepach powyżej ilus tam metrów. To nie we wszystkich masakra jakaś. A trafiła wam się w ogóle już jakąś butelka z kaucją?

1 polubienie

Ooo to tego nie wiedziałam, że mogę oddać kasjerce czy oddać je w inny sposób :slight_smile: to dzięki za informacje, ja póki co zgniatam butelki,bo jeszcze kupujemy te bez kaucji, ale pewnie niedługo zapasy się skończą :slight_smile:

Jeszcze nie, póki co kupujemy wodę z zapasów sklepu przed wprowadzeniem kaucji :smile:

Jak ci się trafi opakowanie z kaucjac to sklep powyżej 200 metrów ma obowiązek przyjąć. Jak nie mają automatu, to możesz zapytać gdzie możesz zdać opakowania, mają obowiązek je przyjąć tak czy inaczej :sweat_smile:

1 polubienie

Dokładnie… ale co zrobić… :frowning:

A wogóle jak wygladają oznaczenia kaucyjne?

Też mnie to ciekawi… bo jeszcze tego nie widziałam

Podobno tak

W ogóle nie wiem czy widzialyscie ale już próbują obejść to wszystko i Kaufland wypuścił wodę 3.01 l więc ona jest bezkaucyjna a oshee zrobiło swoje napoje w kartonie

O tym Kauflandzie słyszałam :see_no_evil: ale oshee to ciekawe, nie widziałam jeszcze

Ale to byla Ustronianka i ta butelka 3L jest od dawna w sprzedazy, Kaufland zrobil na nia promocje i tak zaczela sie burza. Z drugiej strony wcale sie nie dziwie ze producenci teraz kombinuja z opakowaniami bo chca dotrzec do wszysykich odbiorcow.
Np oshee pije czasem moj maz w pracy i tak musialby te butelki puste brac do auta i skladowac, albo miec w tylku kaucje i wyrzucac butelki w pracy ( na montazu itp) wiec dla niego akuray to plus bo nie bedzie musial placic kaucji za butelke ktora wyrzuci

3 polubienia

Ja się trochę dziwię jednak takiemu kombinowaniu, bo w innych krajach też jest oshee i w innych krajach tego nie obchodzą :rofl::hear_no_evil: nie wiem czy to tylko w Polsce po prostu to prawo jest takie dziurawe, że z każdej strony próbują je obejść. To tak samo jak z niedzielami niehandlowymi, w Europie funkcjonuje to od lat, a w Polsce kombinacje na każdy możliwy sposób, byleby ten sklep otworzyć :rofl::hear_no_evil:

Bo tak jak juz wspomnialam, tu wszystko jest robione od doooopy strony. Dlatefo producenci probuja sprzedac swoj produkt na kazdy mozliwy sposob zeby nie poniesc strat.
Na urodzinach dziadka widzialam sie z ciocia co mieszkaja pod Bawaria i tam to nawet grzybow nie mozesz nazbierac ile chcesz bo jest do 2kg na osobe. Tak samo jak nie mozesz zabic osy bo sa pod ochrona :rofl::rofl::rofl: kazdy kraj ma swoje odchyły

No tak, każdy ma jakieś swoje wymysły, ale w Polsce to jest chyba najbardziej rozwinięte kombinatorstwo :rofl::rofl: nie bez powodu jest powiedzenie, że Polak potrafi :rofl::rofl:
Nawet kiedyś byliśmy z pracy na szkoleniu z optymalizacji kosztów przejazdów, była z nami dziewczyna z Gruzji i zapytała, dlaczego jej trasy akurat są złe, to gościu jej powiedział, że w Polsce mamy coś takiego jak kombinowanie i ona akurat nakombinowala za mało :rofl::rofl::rofl: