Tak samo po Kubusiach
Dokładnie, zbyt szybko psująca się zawartość
miejmy nadzieję, że nie dojdzie to do skutku ![]()
@Sylwiaa wyobraziłam to sobie (niestety) ![]()
już czuję ten odur ![]()
dzisiaj oddawałam butelki do butelkomatu, on sam nas oszukuję niektórych niby nie przyjmuje (po wodzie takie małe), ale zaczęłam wkładać tą dobra i potem tej której nie chciał to wziął ![]()
A ja zauważyłam że czasami nie czyta bo jest lekko pogięta przy kodzie kreskowym i wystarczy otworzyć i trochę ją „odgnieść” i wtedy przechodzi, a przynajmniej tak w lidlu się udaje.
Ostatnio widziałam coś mega obrzydliwego … jakiś facet z 10 letnim dzieckiem był w butelkomacie z kilkoma wielkimi torbami więc widać że z wielu dni. Temu facetowi jak nie przeszła butelka to kazał dziecku dmuchać … masakra, nawet nie chcę myśleć ile bakterii było w tej butelce i jeśli trafiło na taką tygodniową lub dwutygodniową albo i starsza to jeszcze musiało strasznie śmierdzieć… normalnie zwróciłabym uwagę, ale to był obcokrajowiec więc już sobie darowałam, bo pewnie byśmy się nie dogadali
To w lidlu bez kaucji bierze i liczy 10 gr i oszukuje bo z kaucją też policzy 10
to też zauważyłam, masakra ![]()
najbardziej mnie boli to ze trzeba parę razy próbować była przyjęła
ale fajnie to strzela jak butelki są zakręcone to powietrze
Bo nie może być nic pogięta
No fajnie strzela … u nas juz nie strzela
zrobili osobne wejscie i nowy butelkomat i jest taki cichy ze nic nie slychac ![]()
a puszki też mogą być w tym butelkomacie?
Maskara jest z tymi butelkomatami , czasami jest taka kolejka że masakra bo co chwilę odrzuca komuś i trzeba stać i próbować i później stoi się w kolejce po pół godziny żeby butelki oddać ![]()
Ja puszek nie próbowałam jeszcze wkładać
dzisiaj była Pani w kolejce i jej nie chciało przyjąć żadnej butelki
nie wiem czy właśnie nie było za bardzo pogięte czy co
tak puszki też można do butelkomatu.
@daruniax33 u nas w weekendy w lidlu takie kolejki do automatów, że aż się odechciewa. Ostatnio stałam w kolejce chyba z 20 minut a nie chciało mi się wracać do auta z tym wielkim worem.
Ogólnie to czuję się jak śmieciarz
ja też
masakra a z tych puszek tak śmierdzi po piwie ze nie gadaj
No ja sobie taką dużą siatkę wielorazową kupiłam, bo korzystamy z sody dużo ale są jakieś spotkania, goście itd i kupuje się i tak napoje i wodę . I jak idę to czuję się jak żul a siatkę muszę już wymienić bo się pozalewała i się klei i ogólnie masakra .
ja w worki na śmieci zbieram i biorę rękawiczki żeby się nie pobrudzić i staram się mieć wszystko zakręcone
Też dobry patent , ja już następnej torby nie kupię tylko faktycznie będę w workach . I jeszcze jedno gdzie to trzymać w domu . Jak segregacja u mnie jest na 5 frakcji plus teraz jeszcze butelki ![]()
My zawsze siatkę uzbieramy i mniej więcej 5 się uzbiera i zawozimy bo gdzie to trzymać…
To ja na klatkę wystawiłam pudło po pampersach i tam zbieram butelki i mąż zanosi grupowo do żabki albo d butelkomatu w biedrze czy lidlu. Sklepy też przyjmują. Ale uciążliwe to jest
A u was też te automaty często są zepsute ?