Kasa kasa kasa

Ciekawe pytanie…
Ja zależy od miesiąca. Udawało nam sie czasami skrobnąć ze 100 zł, ale jak przyjdzie miesiąc, że kończą się pampki, chusteczki, mleko to wszystko leci na kupno… Więc jakoś nie zawsze mnie się udaje odłożyć, a na koniec miesiąc jest skromniej na życie.

Dziewczyny tak sie zastanawiam czy życie takie drogie czy ja taka rozrzutna… Dajecie rade odłożyć na coś czy żyjecie od tzn dziesiątego do dziesiątego . Mi się wydaje ze kasy mamy sporo a ja pod koniec miesiaca mam pustki w portwelu

To zależy od miliona czynników. Czy ktoś ma jedną pensję czy dwie (i jakie), czy ktoś ma dzieci, ile ich ma, czy mieszka sam czy z rodzicami na przykład, czy ma wynajmowane mieszkanie czy własnościowe albo dom, ile pali ich samochód… no czynników jest wiele.

O to to… Tak samo każdy miesiąc jest inny. W jednym odłożysz kasę, a w drugim zepsuje się pralka… Do tego dzieci, niech zachoruje jedno i trzeba kupić leki, auto sie zepsuje ehhh ciężko mimo wszystko w dzisiejszych czasach odłożyć…

dam przykład:
ja ex 2 dzieci 1800 starczało
teraz ja mąż 3 dzieci 7 tys nie starcza

I nas też zależy od miesiąca,no ale staramy się zawsze cisodkładać
Wiadomo że są miesiące gorsze kiedy jest więcej wydatków,wtedy i oszczędności się przydajA

my teraz na elewacje musimy odłożyć i cos cieżko z tym idzie

Paulina my też mamy spory przychód ale wydatki też spore, ciężko jest mi odłożyć kasę, zauważyłam że jak potrafię zaoszczędzić na ubraniach, butach (kupuje na wyprzedażach) tak na jedzeniu już nie i tak trzy wizyty w markecie tygodniowo i za każdym razem około 300 zł. wydane a i tak wydaje mi się że nic nie ma takiego. Mieszkanie własnościowe ale prawie 900 złotych płacimy do spółdzielni i to co miesiąc a mieszkamy na wsi, dla mnie przesada ale co począć no i kredyty na szczęście w maju 2018 będę wolna od kredytów i wówczas zobaczę czy chociaż ta kwota zostanie odłożona na czarną godzinę :wink:

A ja jakoś odkladam co miesiąc po 300-500 zł choć zarabiam malutko bo najniższa :smiley: Mąż 2 razy więcej a jemu nic nie zostaje. A jeszcze ja płacę kredyt za mieszkanie. Mąż jak pójdziemy do sklepu to a to krewetki jakieś albo inne duperele co to się nie naje a kosztuje sporo. Pieluchy to tez np zawsze kupuje jak jest promocja. Jakieś owoce i warzywa to tak właśnie jak sezon i są tanie. Sobie też coś zawsze kupię i np sporo to kosztuje bo markowe ale długo pochodzę. Ja to w ogóle trochę dusigrosz jestem :smiley:

gabi w sklepach strasznie drogo my ostatnio wydaliśmy ponad 1000 zł na zakupach a jeszcze teraz rok szkolny się zaczął i masakra

Ja także zakupuje większość produktów dla dziecka w promocji. Jak na przykład widzę że jest promocja na pieluszki to kupuje od razu 4 kartony, bo jak mam zapłacić 120 zł za karton opłata 60 zł za karton to jest jednak dwa w jednym.
Mleko witaminy Zamawiam zawsze w aptece internetowej. Ciuszki kupuje zazwyczaj z wyprzedaży lub promocji na przykład w Smyku… Mimo wszystko jakoś nie udaje mi się zbyt dużo odłożyć. Ja też zarabiam najniższą mój mąż zarabia 2 razy tyle I mimo wszystko po opłaceniu rachunków i kredytu nam nie wiele zostaję ponad to co nam wystarcza na normalne życie…

No to ja dokładnie tak jak Ty Zamarancza. A z apteki internetowej też zamawiam z sąsiadka na spółkę to czasem i paczka za darmo. Fakt że ja mam mały kredyt na mieszkanie i czynsz też niski bo mieszkam na wsi. A i z ubraniami też mi się poszczescilo że mam super sąsiadke i daje mi po swoim synku który jest o rok i miesiąc starszy. Sama też coś kupię z ubranek ale nie tyle. Zamarancza widzę że mamy trochę wspólnego - widziałam że zakladalas wątek o DDA. Ja chyba dlatego też takie skąpiradlo jestem przez to że jestem DDA właśnie :smiley:

Na promocjach na pewno warto zaoszczędzić, a śledząc oferty w różnych sklepach naprawdę można skorzystać. Warto jednak kupować rzeczy dobre jakościowo wówczas dłużej posłużą. A już na pewno jeśli chodzi o jedzenie to wart patrzeć na skład i nie kupować tego co najtańsze.

Ola zapraszamy tam. Opowiedz o sobie o jak byś miała problem to pomożemy. DDA to ciężki przypadek…
Ja dużo zamawiam i często mam darmową wysyłkę :slight_smile:
Nie jestem sama jupi

życie takie drogie… też mi się wydaje, że narzekać nie powinniśmy, a oszczędności wciąż brak… sama żywność jak drożeje, wystarczy popatrzeć na cenę zwykłego masła aktualnie… to jakaś porażka :stuck_out_tongue: a jakieś przyjemności też się czasem należą… :slight_smile:

o masło to podrożało bardzo! ciekawe kiedy będzie tańsze…

Zgadza się, wszystko dookoła drożeje, szkoda tylko, że równolegle z tym nie wzrastają nasze zarobki… ;/ wszyscy strajkują a i tak nic z tego nie wynika ;/
A w sprawie oszczędności to też wiecznie miałam z tym problem, ale od kilku miesięcy mam na to sposób:) założyłam sobie rachunek oszczędnościowy i ustaliłam sumę jaka co miesiąc jest na to konto przesyłana. Pozostałe pieniądze wydaje na bieżąco, a tam powoli mnożą się pieniążki :slight_smile:

Ja właśnie też mam taki rachunek. Teraz nawet ostatnio go zmieniłam na konto dla dziecka bo też jest oprocentowane i to lepiej niż te oszczędnościowe :stuck_out_tongue: co miesiąc coś tam trafia. Parę razy jak kupowałam rzeczy dla małego przed urodzeniem z tych droższych czyli łóżeczko, wózek to nic nie odlozylam ale tak to zawsze.

tez mleko przez aptekę kupuje wychodzi mnie 5 zł taniej na opakowaniu

Ja jak kupowałam Enfamila to taniej na opakowaniu było ok 15 zł…