Karmienie piersią co jeść? pomocy!

wiele mitow dot szkodliwosci potraw podczas KP juz obalono. dziecko dzieki temu ze matka je wszsytko przyzwyczaja sie do roznych smakow

Dokładnie można jeść wszystko ale lepiej unikać surowych jajek, mięsa czy ryb bo można się zarazić jakąś bakterią. Ja też unikam ostrych rzeczy 

Dokładnie jeśli karmisz piersią możesz jeść wszystko 

Tylko trzeba obserwować czy nic się dziecku nie dzieje, czy nie pojawiają się krostki czy plamki bo niektóre rzeczy mogą uczulać ale nie warto odstawiać nic na zapas 

Z tym jedzeniem trzeba troche ntuicyjnie. Widomo ze podstawą do odrzucenia w diecie jest alkohol i nikotyna. Ograniczycz należy kofeinę.  Jeśli mama lub tata w ciągu życia borykały się z jakimiś alergii to trzeba wziąć tez na to poprawkę bo dziecko tez często alergie na to potem ma ale to też nie jest warunek. Pierwsze co pamiętam jak wróciłam do domu to moją mamę która gotowała mi rosół i dawała chude mięsko bo przecież nic innego nie powinnam teraz jeść ... fajnie że teraz mozna się tyle na temat karmienia dowiedzieć...

MamaEmmy o znam to. Zażyczyłam sobie po 1 porodzie rosół i schabowego to mialam jakos delikatny rosół bez przypraw i kotlet ugotowany w rosole. Ostentacyjnie zostawiłam to mamie a sama wzielam zwykly kotlet :D po drugim porodzie juz tak nie wariowała ale twz szybko wróciłam do gotowania samej.

Mi też tak próbowali wciskać bez przypraw i uważać na to co jem ale ja sobie nie dałam i zaraz po powrocie do domu zjadłam pyszny torcik  na który czekałam :D 

U mnie też póki co nie zauważyłam, żeby na dziecko coś źle działało. Trochę bałam się cytrusów bo podobno często uczulają ale w końcu się odważyłam na mandarynki i też nic się nie wydarzyło 

im mniej kobieta karmiaca je tym wieksze prawdopodobienstwo pozniejszych alergii

No właśnie, lepiej zjadać różnorodnie a dziecko też obserwować, wiadomo. Nie należy na zapas stosować diety eliminacyjnej bo więcej można sobie i dziecku zaszkodzić. Ja bym przede wszystkim gdyby się coś działo, to konsultowała najpierw z pediatrą i wtedy ewentualnie próbowała coś odstawiać wg zaleceń lekarza.

Ja odciągalam małej 2 miesiące i u nas żadnych problemów na szczęście nie było. 

Ale czasem się zdarza, że dziecko ma alergie nawet na laktozę to już wogóle 

Z pierwszym dzieckiem robiłam tak jak Pani. A z drugim to całkiem inna bajka. Jem wszystko na co mam ochotę. Oczywiście jak zjem coś nowego to w małej ilości. Żeby obserwować. No i  produkty które uczulają.  Typu czekolada. Zawsze mi tłumaczono że mleko nie bierze się gdzieś Z żołądka �

Jem całkowicie normalnie. Gotuję dla wszystkich to samo. Wiadomo, niektóre rzeczy np. uczulające najpierw spróbuję ostrożnie i nigdy przed ważnymi wydarzeniami typu wizyta u lekarza, chrzciny, czy inne uroczystości/wyjścia itd. By dodatkowo nie stresować maluszka bolacym brzuszkiem. 

Tez tak robilam, że jadłam wszystko, a ostatnio sie okazało, że maluszek ma chyba skazę białkową i muszę ograniczyć nabiał do zera.. nie jest to proste.. 

trzeba jeść wszystko i obserwować czy u dziecka coś się dzieje, ale mały miał kolki to oczywiście położna, że to przez to, że jem truskawki i czekoladę zjadłam ;/ truskawek nie jadłam kolki też były 

mnie każdy straszy ze sok pomarańczowy nie wolno dieta matki karmiącej itp ..

a ja nic innego nie pije tylko sok pomarańczowy 

pierwszy miesiąc chyba bede na wodzie smakowej jakieś bo soku jabłkowego itp no nie dam rady 

ja słyszłam od położnych w szpitalu ze nie ma czegos takiego jak dieta mamy karmiącej, kiedyś jak starszą karmiłam to była lista czego unikać teraz nie ma diety ;) 

kiedys to tak, kiedys to w ciazy nic sie nie robilo.

 

No ja jestem takiego samego zdania 

wiadomo nie zjem czegoś co mogło by zaszkodzic dziecku 

chodzi głównie o napoje 

pamietam jak urodziłam pierwsze dziecko w 2020 to na mnie pielęgniarki krzyczały w szpitalu ze soku pomarańczowego mi nie wolno a nawet nie miałam pokarmu 

tesciowa tez swoje mądrości ze nie wolno i człowiekowi aż głupio … 

przeciez nie chce własnemu dziecku krzywdy zrovic 

Anabana ja mam wrazenie ze kiedys wiecej sie robilo jak sluchalam opowiesci mamy czy babci kobiety robily wszystko urodzily kolejnego dnia w pole.

Ja mam wrazenie ze teraz jest lepiej pod tym wzgledem wieksza ochrona ale i organizmu slabsze i wiekszosc na podtrzymaniu;( a jak kobieta chce pracowac to raczej ze swojego wyboru bo o zwolnienie to tez raczej nie trudno