Karmienie piersią co jeść? pomocy!

Teraz kobiety maja o wiele lepiej niż nasze babcie czy prababcie

sama wygoda pieluch sloiczkow i opieka medyczna leki itp 

bo macie rację nie ma czegoś takiego ! kobieta karmiąca ma jeść zdrowo i tyle, do tego obserwacja czy dziecku sie cos dzieje po karmieniu i tyle :) sporo osób jednak jeszcze ma w głowie stare zasady i jak się karmi to nie można rzeczy powodujących alergie, ale teraz właśnie o to chodzi by je podawać bo efekt może być odwrotny 

Aniska zgadzam się w 100% teraz kobiety są słabsze.  Coraz więcej jest poronien i ciąż niedoniszonych . Jak rozmawiałam z mama to jak ona była na etapie ciąży i jej koleżanki to problemy z zajściem w ciąże albo poronienia to były bardzo rzadkie przypadki ... jak urodziłam mama do mnie telefon czy mi ugotować coś lekkiego ... nie mialam serca się z nią kłócić że mogę jesc wszystko byle by było zdrowe i nie przetworzone . Co mala plakala i coś jej bylo to bylam swkitowana ze to wina mojej diety. 

U mnie to mąż takie "mądrosci" wygłasza, że pewnie coś zjadłam. Wrrr... to się pytam, że niby niech mi wskarze co mogłam źle zjeść. I go nie przekonam, że dziecko się pręży bo ma niedojrzały układ pokarmowy i że potrzeba czasu. Moja wina i już. 

A co do poronień.... kiedyś kobiety wcześniej zachodziły w ciążę to raz , a dwa... nie było takiej chemii. Teraz wszystko naszprycowane, też nie wiadomo jak to wpływa na organizm. Faktem jest że dużo kobiet ma jakieś problemy. U mnie w pracy to nawet  w moim pokoju 2 bezdzietne (mimo starań), a w całej firmie to jeszcze kilka by się znalazło. 

Ja coś czuje ze pierwszy miesiąc będę na salatkach jogurtach itp 😂

ja mimo wszystko lubie podsłuchac rad jak było kiedyś;) zawsze coś ciekawego podpowiedza;) nie zawsze musze tak robić;) co do diety to fakt tez na nią zwracałam uwagę jak pierwsza córka sie pręzyła, doszukiwałam sie błedu w mojej diecie że to moja wina, ale niedojrzały układ pokarmowy mógł być przyczyną ewentualnie alergia która była jeszcze nie stwierdzona;/

 

co do zajsć w ciaże? to fakt kiedyś był to wiek wiele wczesniejszy nizeli jest to teraz to zapewne ma jakiś wpływ ale też jedzenie sama jakosc powietrza i stres którego nam nie brakuje;(  

kiedyś tez nie było tak ze kobieta ledwo zaszła w ciaże to leciała do lekarza i od razu prochy na podtrzymanie;( jak pracowałam ze starszymi babkami to mi opowiadały ze czasami szły jak były w 3 miesiacu tak kiedyś znajoma myślała ze jest w ciazy wiec sobie z facetem pofolgowali ;) a jak poszła do lekarza to sie okazało że w ciązy nei była tak długo jak myśląła tylko dopiero co zaszła;) hehe

Kiedyś fakt nie było tyle strat ciąży,ale też może kobiety tak do tego się nie przyznawały. Teraz to nie jest temat tabu. Druga sprawa tak jak piszecie dużo młodsze kobiety zachodziły w ciążę teraz ten wiek jest wyższy kiedy rozpoczyna się staranie o dziecko. Żywność jest naszprycowana chemią do tego ogrom stresu ! Kiedyś prace można było znaleźć od ręki. Nie pasowała ta szło się do innej, a teraz człowiek szuka i szuka. Jak już coś znajdzie to często się tego trzyma. W pracy wyścig szczurów i często liczy się czas. Stres niestety też bardzo niekorzystnie wpływa na płodność

nie wiem dziewczyny, ale trochę mnie to przeraża, ze teraz tyle kobiet traci dzieciaki;/ na tym forum przecież kobiet po stracie trochę jest. Człowiek myśli, że mało kogo to dotyczy, ale będąc tu zrozumiałam , że nie jestem sama jest nas wiele !

jedzenie , stres, oczywiście późniejszy wiek zachodzenia w ciążę  myślę, że to nie pomaga. Z tym,że i młode kobiety mają problemy . Znam sporo osób, którym nie udaje się miesiącami, MOja przyjaciółka jedna rok się starała druga 3 czy 4 już nie pamiętam dokładnie. Przecież to można zwariować, że to tyle trwa ;/ u nas niby miał być mega problem, a każda ciąża za pierwszym razem , więc czasem są to jakieś cuda 

A czemu soku pomarańczowego niby nie? Nie spotkałam się z tym :)

Mi po 1 porodzie mama truła, tego nie, tamtego nie. Po drugim już nic nie komentowała i nawet bigos był w pierwszym tygodniu życia młodego.

 

Ja się o 1 dziecko starałam 9 mcy (w tym było 1 poronienie po 5 mcach ale w 5 tyg ciąży) i dla mnie to już był kosmos, a gdzie tam starania latami. Sama takie osoby znam i mam wokół. 

Mam kolezanke ktora 10 lat z mezem się starala i Julka inwitro i nic z tego nie wyszło :( az wkoncu wpadła 😂 

i maja zdrowa piękna córeczke 

wtedy kiedy najmniej się spodziewali :D 

my z mezem tez 13 miesięcy się staralismy 

i juz powiedziałam stop 

moze nie terwz może kiedyś indziej 

no to już byłam w ciąży 😂😂

Kasia i tak bywa najczęściej. Moja przyjaciółka już miała mieć po latach starań inseminację,ale się udało ! Właśnie jak się odpuszcza to najczęściej się udaje 

Ważne ze się udało :D

Czasami trzeba glowe zajac innym tematem;)

Dokładnie najczęściej tak bywa że osoby się już poddają bo nie mają siły na te starania i w tedy im wychodzi. Często też słychać o przypadkach gdzie już biorą się za adopcję i okazuje się , że kobieta w ciąży. W takim momencie są ciężkie dylematy co dalej 

W szpitalu ze mna leżała dziewczyna której się tez córeczka tego samego dnia urodziła 

starali się o nią wiele lat 🥺🥺

cos pięknego 

U nas też nie było większego problemu. 

Ale właśnie ze mną leżała dziewczyna no kobieta mającą 38 lat. Starali się o dziecko 16 i się udało urodzić synka tylko leżała na podtrzymaniu parę miesięcy w szpitalu. Miała 2 krwotoki. I lekarze zdec6diwali się też zrobić jej cc bo niestety miała skurcze już od 20 któregoś tygodnia i strasznie napięty brzuch cały czas podawali jej nospe w kroplówce bo w tabletce nie pomagała w sumie nie wiem czym to się różni ale tak było. 

Także podziwiam osoby ktire mają taką cierpliwosc. 

Osobiście znam parę ktira stara się 8 lat i nic, druga para 3 lata, 3 para 2 lata i też nic. 

Wszyscy robią badania i niby jest ok a jednak się nie udaje 

Teraz coraz częściej słyszy się właśnie że młode pary a nie mogą mieć dzieci albo mają trudności 

moim zdaniem często wynika to z tego,że pary czekają długo, a później chce się wszystko jak najszybciej i psychika blokuje wszystko :/

Czasem duża rolę odgrywają raczej hormony i wurk. No nie oszukujmy się w wieku koło np. 40 ciężko jest już kobiecie zajść w ciaze.

Mam znajomych którzy msja problem ake wina leży po jego stronie. No w sumie źle sue wyraziłam że wina. Po pristu taja przypadlosc. Tibia badania zobaczymy co to z tego wyniknie. Wiem że bardzo przeżywaja ta sytuację