mazia tak jak Klaudia pisze, może to skok rozwojowy i zaraz zobaczysz nową umiejętność u synka. Moja ostatnio się zrobiła strasznie mamusina i jak tylko gdzieś wyjdę bez niej (np. po zakupy) to po powrocie na krok mnie nie odstąpi, masakra jakaś, a za raz do pracy czas wracać.
Mam tak samo odkąd pracuje jak wracam jest płacz
nie no na skok za szybko ma niecałe 2 tygodnie. Dziś już lepiej jest pośpi chociąż trochę :) może wczoraj się wymeczył bo bardzo mało spał, nocka też była całkiem całkiem bo spał te 2h ciągiem
Mazia to będzie ten brakujący czwarty trymestr :D
To nie źle mazia:)
Dominika u mnie mamoza trwa juz dłuższy czas,z tym ze ja na razie do pracy nie wracam.xhociaz to dość uciążliwe jak nigdzie się ruszyć nie moge
no chyba dziś w nocy też spał, ale za to dzień koszmar.. nie wiem czy juz czas kolek może przyjsć tak szybko
Ojejkus myślisz że kolki? :(
Mazia skoro karmisz butelka to po każdym karmieniu odbijasz? Może mu zalega, dokucza i temu płacze
Z tego co słyszałam to kolki zaczynają się około 1 miesiąca życia nas na szczęście ominęło i kolki i mam nadzieję że przy trzecim dzieciaczku też ich nie będzie
u nas równo po miesiącu zaczęły się kolki i trwały około miesiąca
Ja jem wszystko , unikamTylko czekolady, cytrusów, orzechów bo synka odrazu wysypuje
powinno sie jesc wszystko :)
Ale koleżanka napisala, ze dzidzie wysypuje. Wtedy wiadomo eliminacja
Tez jem wszystko :) chociaz po bigosie to dzidzia miała bąki
Ja też jem wszystko ale już miałam teorię, że po smażonych kotletach synek ma problemy z brzuszkiem i puszcza bąki. Tylko kilka razy tak miał a innymi razy nie więc...nie wiem nic dalej. Skłaniam się ku witaminie D, bo nam się to akurat pokryło wtedy.
Dziewczyny położna nam mówiła, że karmiąc nie należy jeść arbuza... bo można dziecku nakapać na głowę. ;)
U nas Ewa też był problem od witaminy D właśnie miała zatwardzenie i brzuszek był wzdęty. Także możliwe że u was jest podobnie
Monia to może być to. Choć wczoraj dostał zaraz o 8 rano i wieczorem problemów nie było. No zobaczymy jak dalej będzie jak bedzie codziennie dostawał.
Dokładnie, tak jak Pani poniżej napisała podczas karmienia piersią można jeść wszystko. Najlepiej ograniczyć cytrusy, czekoladę i orzechy. Nie można ich też całkowicie ograniczać, jeżeli nie ma wysypek itd. Ja przykładowo jem wszystko. Do herbatki raiboos obowiązkowo cytryna i miód. Smażone kotlety również jem. Synek zero kolek. Nie płacze w ogóle. Normalnie siku itd. Myślę, że to kwestia indywidualna u każdego dziecka, w jakim stopniu będzie tolerować dietę mamy.
Jestem mamą 5 msc Tosi :) KP od urodzenia. Cały czas jem prawie wszystko. Ograniczam tylko naprawdę wzdymajace rzeczy.. typu fasolka po bretońsku hehe :) oraz nabial spożywam nie w za dużych ilościach. :)
Jedz wszytko. Nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej. Nie należy eliminować produktów na zaś . Ja jadłam wszytko . Polecam nolg hafija matka karmiąca i zaobserwować ja insta. Jest tam ogrom wiedzy na temat kp . Kobieta ma dużą wiedzę i często mówi też wlaneie o mitach związanych z karmieniem i dietą matki.