Ewabrz dla mnie położna mówiła żebym uważała na te produkty. Ale nawet mnie do słodkiego nie ciągnie
To o tych wzdymajacych tez słyszałam ale to tak bardziej z pokolenia na pokolenie. Położne mówiły, że wszystko można no a o czekoladzie to nie słyszałam wcale. A z jakiego powodu lepiej unikać tej czekolady?
Nic nie trzeba unikać. Ja jem już normalnie 😀od trzech dni jak narkoman po detoksie jem ciasta jak szalona hahah z czekoladą ciasto też było
Ewabrz czekolada może zatwardzenie spowodować u dziecka. Ale nie musi. Jak już to trzeba obserwować
U mnie było zatwardzenie po czekoladzie ;))
Mazia spokojnie zeby zaraz z cukrem nie bylo znowu problemu ;) hehe ale się nie dziwię tyle czasu nie jest cukru;)
Anita hahah :D no zaczęłam szaleć, ale brakowało mi tego i na wszystko mam ochotę tyle smaków chce znowu spróbować . Jak to wszytsko inaczej teraz smakuje . Wszystko takie mega smaczne
Mazia to super, teraz możesz zaszaleć;))
Mazia teraz nadrabiasz :D
Aneczka no tak ale czy faktycznie jak mama zje to aż tak to wpłynie na dziecko... u mnie na szczęście nie było takiego problemu. Ale ja sama po czekoladzie też żadnych takich dolegliwości nie mam.
Ewabrz zdarza się właśnie dlatego jak już trzeba obserwować jak dziecko reaguje
Tak dokładnie obserwacja :))
trzeba obserwować dziecko czy po czymś nie występuje alergia
No tak tu macie rację, że trzeba obserwować. Ale też nie ma co z góry zakładać alergii czy innych dolegliwości i wykluczać "na zapas".
Tak trzeba próbować;))
Jak mój syn był w pierwszych tygodniach życia to próbowałam odstawiać pomidory, nabiał, truskawki bo myślałam że to jest przyczyną jego ciągłego placzu i nieodkladalnosci ale nie dawało to efektów.
Tak ja jem ale w małych ilościach i nic się nie dzieje :))
mój to ostatnio tak płacze, że to już zaczęłam myśleć czy ja czegoś dziwnego nie zjadłam, ale to jego temperament :D raczej będzie synuś nieodkładalny
Mwzia a moze to juz pierwszy skok rozwojowy? Ja mam wrazenie ze moja corka wszytko ksiazkowo przechodzi. Kszdy skok i w ogole. Są dni gdzie jest grzeczna, ladnie sie bawi a są tajie ze po prostu niczym jej nie dogodze i mimo ze ciagle jest na rękach to bez przerwy placze. W takich momentach to tylo modle sie zeby poszla juz na drzemke bo jestem strasznie zmeczona takim placzem
mazia mój synus tez taki był,to chyba urok synusiów...wszystko ok,pojedzony przebrany a i tak było zle.
Mój synuś był grzeczny ;) córka więcej uwagi potrzebuje