ale za to jaka linię bedziesz miec, a nie jak niektórzy w tym ja, po świętach przybieram ![]()
A tam, ja nigdy po swietach nie przybieram
jem tyle co zawsze, bo wiecej przeciez nie wcisne
a ze mniej zdrowo…ale to tylko 3 dni wiec w 3 dni mnie akurat nic nie bierze
no ale nie no…ten bigos i cola…musi byc haha, no bo wlasnie sie zmarnuje i co ![]()
ja również przybieram bo zawsze napcham się tyle ciasta żeby porobić sobie zapasy:) rozmawiałam na ten temat dziś z położną i mówiła że nie mam co się martwić, np skoro jadłam barszcz w szpitalu i nic nie było to tak samo mogę i na święta oby był po prostu nie za kwaśny, również mogę zjeść makaron z makiem, ryby to wiadomo że jak na głębokim tłuszczu smażone to odpada ale ogólnie można jeść smażone tylko na zdrowszym tłuszczu. Dzięki jej radom jestem teraz pozytywnie nastawiona, bo już myślałam że obejdę się smakiem, nawet przyprawione potrawy można byle nie za mocno. Wszystko z rozsądkiem i obserwacją maluszka i powinno być dobrze:)
święta to czas smakołyków, na które na co dzien nie ma czasu tyle ich robic, wiec je się na zapas poniekąd:)
Od ryby usmażonej na głębokim tłuszczu maluszkowi też nic nie będzie, aczkolwiek oczywiście warto wybrać zdrowszą, bardziej lekkostrawną alternatywę. Jednak ewentualne problemy brzuszkowe powinny dotyczyć tylko mamy ![]()
Można jesć naprawdę wszystko, byle z umiarem. Od kapusty też nic się nikomu nie stanie ![]()
Michalina-1992, fakt, wszystko prawie można, tylko z umiarem i ostrożnością, gdy alergik. Na święta pewnie u mnie pieczona ryba dla mnie i szwagierki będzie. Ciast nie pojem, bo dużo ma jajko w sobie. Mam przepis na wegańskiego makowca to przed świętami wypróbuję. No tylko ja mam pod górkę w święta, bo alergicy mi się trafili
żeby nie było, to chyba po mnie ![]()
Oczywiście, dieta mamy karmiącej piersią małego alergika rządzi się swoimi prawami
Ale i taka mama znajdzie coś dla siebie. Dasz radę, gudrun
Wiesz na pewno, że właśnie szczególnie gdy bobas jest alergikiem karmienie piersią ma zbawienny wpływ.
I jak już wypróbujesz ten przepis na makowiec, to podziel się wrażeniami!
A ja mysle ze na swieta mozna troszke zgrzeszyc
oczywiscie nie za bardzo zeby maluszkowi nie zaszkodzic…ale mozna
i ja bede grzeszyla a co
nameczylam sie na diecie cukrzycowej w ciazy to chcoiaz w swieta jak tylko bede mogla to osbie odbije ![]()
Dokładnie Michasia można wszystko, aby się nie opychać, także kurczaku i marchewko żegnajcie:)
gudrun pewnie sobie i tak dzielnie radzisz, masz fajne pomysły na dania, już znalazłaś przepis na wegańskiego makowca więc święta wam nie straszne:)
Natka i ja się na coś skuszę, najwyżej to mnie będzie bolał brzuch:)
po to są święta, by sobie troszke pofolgowac, ja juz czekam na grzybowa, marzy mi się:)
Uwielbiam grzybową! Chociaż nie wiem czy w tym roku nie zrobić barszczyku, wtedy i malutka mogłaby go zjeść. … grzybowej jednak niemowlakowi nie podam ![]()
Ja sie boje ze jak po tej diecie cukrzycowej dorwe sie do switecznego jedzenia to bedzie bardzo ciekawie
albo sie nie oderwe
albo rozum wezmie gore nad zoladkiem i bede ostrozna, albo bede miala niezle rewolucje zoladkowe hehe
To prawda gudrun, podziwiam Cię, bo naprawdę świetnie sobie dajesz radę z dietą i to jak kreatywnie!
Michalina, ja co prawda nie lubię grzybowej, ale u teściów z okazji wnuków będzie właśnie barszczyk
Synowa to było za mało, żeby robić barszcz, ale dla wnuków to co innego ![]()
Oh barszczyk z uszkami i salatka sledziowa mmm pychota
juz sie nie moge swiat doczekac
nie dosc ze pojem to jeszcze maly bedzie z nami 1 swieta wiec bedzie wesolo ![]()
No widzisz magros, jak Ci się poszczęściło ![]()
Ja też z utęsknieniem czekam na niektóre potrawy… i na ten klimat i bycie razem ![]()
Michalina dokladnie! Klimat jest najcudowniejszy w Świeta. Choinka, ozdoby, cala rodzina (oby jeszcze snieg byl) ![]()
Ostatnie święta spędziłam z Obcym w brzuchu, kopała tak jakby chciała wyskoczyć pępkiem… a w tym roku już będzie zaiwaniać przy meblach! Niesamowite. Ciekawa jestem, jak jej się spodobają święta, prezenty, choinka… i może nawet śnieg ![]()
Michalina mój synuś to samo, też będzie zaiwaniać przy meblach, jedziemy do rodziców więc aż się boję o ich choinkę itp:) Te święta też będę z kruszynką w brzuszku, chociaż malutką więc pewnie nie pokopie za bardzo:) Na snieg mój synuś reaguje podekscytowaniem i oczywiście smoka wypluwa i próbuje go łapać do buzi:)
A ja uwielbiam i grzybowa i Barczyk. U mnie w domu jest barszczyk ale za to i teściów grzybowa. W każdym z domów jest jednak coś innego chociaż są też powtarzające się potrawy. Już nie mogę się doczekać… A magia świat…to jest coś co kojarzy mi się od razu z całą rodziną i czasem spędzonym razem. Czasami ciężko wszystkich pozbierać a w święta zawsze wszyscy są.
Aleks, ja też się ostatnio zastanawiałam, jak to zrobić, żeby mała nie “zdekonstruowała” choinki… na razie nie mam pomysłu - chyba będę za nią gonić
Aleks przypomnisz mi, który to już tydzień? Ten czas tak szybko mija… niedawno było 12?
Moja malutka jeszcze śniegu nie widziała, ciekawa jestem jej reakcji ![]()
Kasia, to prawda, jednak w Święta rodzina się mobilizuje. Choć nie zawsze są wszyscy… Ja też lubię i grzybową, i barszczyk, ale barszczyk nie jest aż taką rzadkością dla mnie ![]()