kverve u mnie męża praktycznie nie ma,ale mam wspaniałe starsze dzieci które zajmują sie siostrzyczka od małego.to znaczy chwilke ja przypilnują pobawia się .ale wiecie czasami takie 15 minut i potrafimy zrobic ogrom pracy
No i właśnie ja bym nie dała rady gdyby męża praktycznie nie było za słaba na to jestem.
aneczko na spacerach chusta się sprawdza najczesciej usypia i coraz częściej wtedy da się przełożyć do wozka.
w domu nie bardzo się sprawdza bo przyznam ze ja niekoniecznie umiem zrobić coś z dzieckiem w chuście które jeszcze dość intensywnie się rusza
JustaMama rozumiem. Ale dobrze że na spacerach jest Ci lżej że zaakceptowała chustę plus daje się odłożyć
Justamama i super że masz oparcie w mężu to bardzo ważne.
JustaMama zostaje ci tylko czekać aż córeczka podrośnie, usiądzie, zacznie bawić się sama lub z bratem. Ja też ma to czekałam i doczekałam się :) teraz córeczka bawi się praktycznie cały czas sama i mogę spokojnie cokolwiek zrobić. Kiedyś było ciężko.
Już jest troszkę lepiej bo już czasem cheile dłuższa poleży na macie . Fakt ze są dni ze nic tylko raczki ale było gorzej . Mam nadzieje ze jak usiądzie i zacznie raczkować to będzie naprawdę lepiej
JustaMama a na brzuszku lubi lezec?
JustaMama będzie, zobaczysz :) zacznie się bawić, poznawać otoczenie bedzie wiele rzeczy, które ją zaciekawią. Ja też na to czekałam i jest naprawdę lepiej.
A z moim synkiem to mam wrażenie ,że im starszy tym trudniej z nim cokolwiek zrobić bo wszędzie go pełno i trzeba pilnować.Jak był mniejszy to przeżyłam z nim wiele i bez większych problemów.Zmienialismy dach ,byli pracownicy, którym przygotowywałam posiłki później remont piętra, później remont schodów i klatki schodowej.Za każdym razem gotowałam pracownikom z synkiem w towarzystwie, później podawałam i naprawdę super razem radziliśmy sobie.W tym momencie na pewno nie zdecydowałabym się na takie wyzwanie.
JustaMama mój hajnid dopiero jak zaczął chodzić dał mi trochę odpocząć, dalej trzeba było na niego uważać, ale chciał już zwiedzać świat sam i na rękach czy w chuście nie specjalnie mu się podobało... a koło 8 mies mogłam go odłożyć na drzemkę po uśpieniu i to też było baaaardzo fajne, że w tym samym czasie wreszcie mogłam coś w domu ogarnąć
U nas póki co lepiej na spacerach jak zaśnie to dłużej śpi na powietrzu. A nawet jak się śpi to chociaż trochę jedzie w wózku to jest sukces. Natomiast w domu dramat cały czas raczki
Dziś pojechałam z synem na plac zabaw a on mi zasnął i godzinie na ławce siedziałam żeby córka się wybiegała.
Ja już nie pozwalam dla córki spać w wózku za zimno już jest
Ja nawet w zimę pozwalam spac w wózku tylko wiadomo nie godzinami . Psyrycja u mnie siedzenie ns ławce nie przejdzie wizek musi jechać
JustaMama zależy w jakim wieku dziecko i ile.trwa spacer bo to też różnica
U nas różnie bywało ale w większości drzemek jak spał to już było bez znaczenia czy stoi czy jedzie on i tak 2h przespi
Mój to spal na dworze zawsze ładnie jak byl mały , teraz większy to śpi w domu , nie zawsze ma drzemkę ale jak idzie spać to śpi tak z 3-4h
Wow pati bardzo długo zazdroszczę. Moja nie chce spać w domu chyba ze na mnie . Poza tym ja jeśli nie usnie na spacerze to niestety mie mam spokojnego spaceru bo się wydziera wiec jyz wole żeby spała
Ja myślę, że nie nawalasz. Chyba tylko na Instagramie macierzyństwo jest takie kolorowo cukierkowe. Bardzo chciałam mieć dziecko, bardzo je kocham i mega się cieszę, że je mam. Ale...
Ale zmęczenie, nieprzespanej noce, brak czasu dla siebie, brak kontaktu z ludźmi robi swoje. Z jednej strony mąż pracuje i nie można do niego mieć pretensji, a z drugiej strony nigdy go nie ma i dla niego życie się nie zmieniło. A Ty zrezygnowałas z całego swojego dotychczasowego życia. To wszystko zwaliło się na Ciebie o nic dziwnego, że tak się czujesz. Powiem Ci tylko, że nie jesteś sama. Ja się czuję podobnie. Byłam caaala w skowronkach jak w końcu mogłam wyjść sama z domu na godzinę! :)
A może Twoja córcia ma kolki i dlatego tak płacze? U nas taki płacz zwalaczlismy Sab Simplex.
Kobieta zawsze zrozumie druga kobietę i na pewno jest dużo takich jak ty Ale nie każdy ma odwagę się przyznać. Więc nie martw się nie przejmuj staraj się na spokojnie podchodzić do wszystkiego i pomysł sobie że przecież nikt.z A Ciebie tego nie zrobi A Ty robisz to najlepiej na świecie A jak lubisz i umiesz to proś o pomoc i mów co potrzebujesz to wtedy jest łatwiej . A i od czasu do czasu kup sobie coś dla siebie bo po co czekać aż ktoś wpadnie i to ci kupi ;p takie głupie Ale cieszy