Oczywiście muszą mieć nasze wsparcie
Mój dziś tak się buntował tzn jakiegos ataku histerii 3 razy dziś dostał aż mi się wyć chciało. Pierwszy raz tak miałam :( okropna bezradność
Patrycja i pewnie coś błahego poszło
Ja dziewczyny jestem jakaś dziwna i coraz częściej myske ze nie nadaje się na matkę a już napewno nie dwojki skoro nie potrafię wytrzymać psychicznie zajmowania się sama coreczka cały dzień . Dzień wtedy kończy się frustracjs i moja histeria :( poprostu jeśli nie msm 15 -30min dla siebie w ciągu całego dnia ktorenajczesviej poświęceń na trening a w weekend na poleżenie w wannie to robi się tragedia. Wczoraj tez tak miałam zawzuelam się ze zrobie trening bo miałam tylko 15 min córeczka nakarmiona wyspana przewinieta położona koło mnie na macie płakała prawie caky czas kiedy ćwiczyłam :( byłam zła i rozżalona i miałam okropne wyrzuty sumienia . Potem pół wieczoru płakałam ja
JustaMama też miałam takie dni. Też myślałam, że się nie nadaje na bycie matka ale zawsze rozmowa z mężem mi pomagała. Pamiętaj, że dla swoich dzieci jesteś najlepsza i nic innego się nie liczy.
Teraz już jest dużo lepiej, córeczka jest większa zajmie się sobą. Ale niedługo wracam do pracy i trochę się boję jak to wszystko zorganizować..
JustaMama każdy ma gorszy dzień ale to nie oznacza że nie nadajesz się na mamę. Pamiętaj że diecko czuje Twoje emocje więc jak Ty jesteś zdenerwowana to ono może też być a co za tym idzie płaczliwe, gorzej mu zasnąć itp. więc musisz się skupić bardziej na wyciszeniu.
JustaMama mogę cię pocieszyć że ja tez przechodzę przez takie dni więc nie jestes sama.to jest wpisane w nasze życie.Też sie irytuje gdy nie mogę w danym momencie czegos zrobić, gdy nie mam chwili nawet na kąpiel.ale jakoś tak wewnetrznie sie uspokajam i lece dalej.Na pewno jesteś wspaniała mamą.
To chyba każda z nas ma czasem gorszy dzień , ja też czasem mam dosyć wszystkiego . Wiadomo że mi łatwiej coś zrobić z jednym dzieckiem niż z dwójką ale nie jest powiedziane że się nie da . Ja raz czasem dwa razy w tygodniu wychodzę na rower na kilka godzin . Syn ma 20 miesięcy wcześniej nie miałam jak więc też nie od razu można mieć wszystko ;)
Dziewczyny u mnie to nie jest kwestia gorszego dnia . Ja mam tak zawsze kiedy jestem cały dzień sama bo poprostu nie daje rady . Jest to straszne bo kpcham dzieci nad życie są dla mnie wszystkim ale nie daje rady być z nimi sama caky dzień . Nie wiem co ze mną nie tak ale wtedy mam problem z emocjami i ze wszystkim. Przecież mnóstwo kobiet jest samych z dziećmi bo mężowie wracają wueczorem albo pracują w delegacji . U mnie skończyło by się to tragedia
justamama to może najwyzszy czas poprosic o pomoc przy dzieciach bo na dłuższą mete nie da sie tak funkcjonować.
JustaMama a jak zachowanie synka, trochę się zmieniło? Przyzwyczaił się do nowej sytuacji? Może dlatego tak jest u ciebie bo trafiła się się wymagająca dwójka i po prostu jest Ci strasznie ciężko. Ale z czasem to się zmieni i będzie tylko lepiej.
A mąż, kiedy jest w domu pomaga ci?
Weronisia ja nie mam kogo poproduć o pomoc moi i męża rodzice pracują zawodowo dość dlugo. Mieszkają na drugim końcu miasta .Na szczęście mój maz zazwyczaj wraca koło 16 fakt ze nadal zje wykąpie się wypijemy kawe i idzie na zakupy i dziećmy się nie zajmuje a potem tego czasu zostaje naprawdę niewiele do kąpieli dzieci . Ale nawet jak on nic nie robi to sams jego obecność sprawia ze mi lepiej . Czy pomaga ? roznue . Szału nie ma bo ja nadal nie mogę odpocząć ale np mogę w spokoju zrobić coś w domu bo jak córeczka płacze to weźmie ja na rece czy coś a tak to jak jestem sams i muszę coś zrobić to muszę robic i słuchać rozpaczy córki wiec to frustruje . Bo wiem ze muszę zribic tem cholerny obiad a ona zanosi się płaczem albo lista zadań rosnie a dziecko nie daje zrobić nic i nie ma szans ze niedługo będzie mąż . Bo są takie dni kiedy musi cis pozałatwiać wcale nie rzadko to się zdarza No i wtedy ja mam problem .
Karolina syn bardzo dobrze zaakceptował siostrę nie ms szczególnej zazdrości . Są fohy i nadal problem z emocjami ale jest tez pomocny przy małej . Naprawdę jak się obudzi a ja np coś kończą to pójdzie do niej pogada. To nadal tylko 5 latek wiadomo a mojego bobasa to zajmie tylko na krótka chwile i to nie zawsze ale dobre i to .
Justamama wszystko z Tobą w porządku. Nie zadreczaj się. Marne pocieszenie ale dzieci podrosna będzie lżej. Organizm też czasem ma już dość i potrzebuje odpocząć....
Justamama no chodziło mi o to że jak jest maz w domu to ty wyskocz na zakupy a nie on.zostaw mu dzieci na tą chwilę i od razu bedziesz czuła sie inaczej
kazde dziecko jest inne moje jest takie wymagające że od samego początku daje mi w kość i choć czasami też mam myśli czy ja jestem dla niej dobra, czy ja jej za mało poświęcam czasu, czy nadaję się na mamę ale później myślę że to wszystko jest po coś, żeby być mądrzejszym dalszym wychowywaniu
JustaMsma może i Weronisia ma rację że zamiast męża wysyłać na zakupy sama bys pojechała to on by się zająl a Ty odpoczęła psychicznie trochę
Ja nie jeżdżę samochodem wiec zebym nie dźwigała to tylko jak coś drobnego .dlstego głównie mąż robi zakupy u nas. Poza tym coreczka jest na piersi i ciezko czasem wycyrklowac z tym karmieniem .
oj moje dziecko tez zdecydowanie daje w kość i szczerze to połowa rodziny i znajomych mi współczuje jak widza :p
JustaMama dobrze, że synek zaakceptował siostrę, bo gdyby było inaczej to byś miała dodatkowy duży problem. A co do córeczki to może właśnie to tym high need baby i dlatego wymaga ciągłej uwagi. Pisałaś na grupach na Facebooku, gdzie są mamy takich dzieci? Może one mają jakieś sposoby jak sobie organizować dzień? Może to w czymś ci pomoże, da jakieś wskazówki.
JustaMama a co do córeczki sprawdza się u Was chusta czy nie?
Obecność drugiej osoby w domu przy maluchu jest zbawienna, ja też jak całe dnie sama siedzę to ciężko mi nawet się ubrać, a jak maz jest ze mnato czuję mega ulgę ze spokojnie mogę pójść do toalety ;)