Jestem tu nowa

Ale nawet jak ktoś się dobrze czuje w jednej ciąży to niekoniecznie tak samo będzie się dobrze czuł w kolejnej.

Oj to był straszny czas , najgorzej wspominany okres mojego życia to ostatni połóg . Do tego bunt syna i wszystko na mojej głowie . Na szczęście już jest dużo lepiej

Ale ja podam Ci przykład pierwsza ciąża cycki jak głazy nie dało się dotknąć, wymioty i to spore. Ogólnie dramat samopoczucie. Przy tym jeszcze cukrzyca ciążowa i problem z ciśnieniem.

Druga ciąża nic zero. Dopiero od 7 miesiąca zgaga o której do 36 roku życia nie miałam pojęcia jak wygląda. Bo i ostatnie półtora tygodnia problemy z ciśnieniem

Czyli jednak nie u wszystkich mam które urodziły bobaski z włoskami ta zgaga się sprawdza :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

1 polubienie

Dokładnie tak :wink:

Ja też miałam zgagę a córka z kolei była niesamowicie owłosiona :see_no_evil: miała mnóstwo kruczoczarnych włosów , aż ciężko było uwierzyć , że to niemowlę :see_no_evil:

No to strasznie ci współczuję to nic miłego . :tired_face: Ale właśnie jak teraz piszesz to ja miałam tak samo że piersi jak głazy myślałam że mi pękną ( no i ogólnie popękały straszne rozstępy mam ale dołem że ich nigdy nie ma widać ) mąż szybko w nocy po jakikolwiek laktator musiał jechać bo syn ani chwycić nie dał rady tak były nabrzmiałe . A teraz tak nie było ani razu przy drugim dziecku . :smiling_face:

No właśnie akurat bardzo się cieszyłam że przynajmniej po raz drugi nie miałam powtórki z rozrywki

moja tez i jeszcze miała 4 kilo każdy myślał ze to 2-3 miesięczne dziecko :grinning:

1 polubienie

Ja już nie mogę się doczekać jak u mojej małej pojawia się wkoncu jakies włoski , bo ciagle łysa :face_with_hand_over_mouth::smiling_face::grin:

U mnie synek ma sporo włosków i przez to ma ciągle ciemieniuche :see_no_evil: w tych miejscach gdzie ma najwięcej włosów ciężko się jej pozbyć

Aaa no to chociaż my z tym nie mamy problemu :smiling_face:

1 polubienie

Moja też ma troszkę włosów i też walczymy z ciemieniuchą

2 polubienia

To mój synek nie miał problemów z ciemieniucha a włoski już mu gęstnieją i ciemnieją :upside_down_face: wiec po mału do przodu

2 polubienia

ja już myślam że nic nie działa, a to dlatego ze ma gęste włosy :joy: czego się tutaj człowiek nie dowie
moja już ma dzisiaj 3 kupe :see_no_evil: co mleko to sra

Ja też przechodziłam przez 3 kupy dziennie ale teraz jakoś się to ustabilizowało :crazy_face:

Ciemieniuchy się pozbyłam tam gdzie są wytarte włosy albo jest ich mniej a tam gdzie są długie i gęste to tragedia. Będę dziś testować szampon z mustelli na ciemieniuche bo wydaje mi się że tłuste włosy nie pomagają (ciągle go czymś smaruję na ciemieniuche a olejki ciężko zmyć). Od 2 dni niczym nie smaruje i jest jej mniej :see_no_evil:
A co do kupek to przez pierwsze 1,5 miesiąca synek co karmienie moim mlekiem robił kupke, myślałam że nie wyrobię na chusteczki i płatki kosmetyczne :see_no_evil:

moja ma 7 miesięcy i też jej się zdarzy 3 razy dziennie zrobić :joy: codziennie robi 1 lub 2 razy

@Anetteso_gmail.com a kiedy pojawiła się ciemieniucha ? Moja córka nie miała :slight_smile: synek póki co też jeszcze nie ma, ale to może za wcześnie ?

Ciemieniucha chyba pojawia się zaraz po urodzeniu

1 polubienie