Jestem tu nowa

Też bym była ostrożna, bo zależy to od osobistych odczuć i progu bólu. Często kobiety dostają depresję w tym czasie i nie sądzę by uważały to za coś cudownego. Trzeba się cieszyć ze się dobrze zniosło ale przy każdej kolejnej ciąży może być różnie i tez trzeba mieć tego świadomość

1 polubienie

Ja mówię mam dwa porody za sobą. Oba porody kompletnie inne i relatywnie spokojna. Dwa początki macierzyństwa tak różne. Powiem szczerze że ja miałam depresję poporodową po pierwszej córce. Córka ma taki charakter że ona od początku nie potrafiła być sama non stop wisiała i teraz też potrafię piszczeć bo ona nie chce być sama. Za to malutka jest wręcz takim dzieckiem, że wszystko da radę zrobić. Ona sobie leży bawi się sama, a starsza od początku pisk i płacz jak została sekundę sama. Moje pójście do toalety w samotności nie istnieje, a powinna być na tyle samodzielna że wytrzymać chwilę. Nie i już.

u mnie jedna zmiana byla okej a nastepna nie . wiem jak jest musiałam 6 dni w tym miejscu przeżyć i po wyjściu z takiego miejsca miałam depresję…

Jeśli była bym pewna że moja ciąża będzie następna bezproblemowa to też bym się zdecydowała. Niestety w oba ciążach większość wymiotowałam i strasznie mnie to wykończyło zdrowotnie i psychicznie

No rozumiem. To faktycznie. Ja z kolei w ogóle nie wymiotowałam i nie miałam żadnych większych dolegliwości oprócz zatkanego nosa :smiling_face:

Ja to miałam zatkane ale uszy w obu ciążach , to też było bardzo uciążliwe :face_with_peeking_eye::rofl:

Ja pierwszą ciążę przerzygałam i ogólnie fatalnie źle się czułam. Plus zawroty głowy.

A w drugiej ciąży zwymiotowałam tylko raz. I naprawdę była raczej lajtowa ciąża w porównaniu do pierwszej i z tych przesądów wszystko wskazywało mi na chłopca więc jak usłyszałam, że będzie dziewczynka to na początku byłam bardzo rozczarowana

Taaak, bo to tylko przesady, chodź czasem się pokrywają. Ja byłam pewna że będzie dziewczynka bo w rodzinie to same dziewczynki wokoło a tu chłopiec. Mąż był zachwycony że będzie miał syna

Ja to znowu marzyłam o dziewczynce i u nas w rodzinie sami chłopcy się rodzą , jak usłyszałam na wizycie to byłam taka szczęśliwa nie dowierzałam co wizytę pytałam a jaka płeć :grin:

1 polubienie

ja marzyłam o dziewczynce i pamiętam że wykonałam przesąd obroczka na nitce i się kręciła w kółko, czyli dziewczynka, za kilka dni powtórzyłam wzięłam mój włos że szczotki i obrączkę i się kręciła w kółku :grinning: zaczęłam czytać inne ze jak ta cimna linia jest przez cały brzuch to chłopiec a do pępka to dziewczynka i są wszystko zgadza, cera mi wyladniala i włosy i inni myśleli że chłopiec
okrągły brzucha dziewczynka a spiczasty chłopiec
i wiadomo zgaga jak włosy rosną, to było najgorsze w ciąży (za tłusto, nawet od suchej bułki była taka zgaga myślę ze przez zakwas) dużo mleka piłam :blush:
u mnie wszystko się zgadzało z dziewczynką (takie normalnie) a niektóre takie głupie jak słodkie/czy słone to nie , bo ja jakoś wiecznie głodna byłam więc mi to było obojętnie co zjem ważne żeby jeść :blush: raz się tak objadlam ze oddychać nie mogłam, po 15 minutach szłam szykować następnie danie :joy:
ja nawet specjalnie kupowałam różowe testy by byla dziewczynka
jak by mi było dane mieć więcej dzieci to zawsze chciałam tak najpierw chłopiec potem dziewczynka i 3 obojętnie :grinning:

i zgadza się z tym ze jak ja łapczywie jadłam w ciąży to dziecko też bedzie łapczywie jadło :joy: z tym plakaniem to nie wiem nie wypowiem się

Z ta zgaga to tez mit. Ja miałam zgagę non stop, a córka urodziła się łysa jak kolano

2 polubienia

Ja nie wierzę w wszystkie przesądy ale faktycznie kresę miałam ponad pępkiem i brzuch był nisko i że podobno przy chłopcach tak jest :upside_down_face: ja chciałam mieć najpierw chłopca a potem dziewczynkę

1 polubienie

To u mnie na odwrót :joy: zgagi nie miałam Nawet raz, a synek urodził się ze sporą ilością włosków na główce, aż panie położne się śmiały ile on ma włosków tak od początku :stuck_out_tongue_winking_eye:

Tak dokładnie , miałam nadzieję właśnie że córka urodzi się z bujną czuprynka bo zgaga była okropna . A ma 4 miesiąc a ona nadal łysa :rofl:

1 polubienie

@SzczesliwaMami u mnie też synek urodził się z włoskami, nie bujnymi ale jest ich dość dużo :heart: a też zgagi nie miałam :crazy_face:

1 polubienie

@Mama.urwisa u mnie właśnie dwie ciąże bez jakichkolwiek objawów :smiling_face_with_three_hearts: łaskawe dzieci mi się trafiły :stuck_out_tongue_winking_eye: mój mąż się śmieje, że skoro ciąża tak mi służy to trzeba pomyśleć o trzecim :joy: bo nie wiem co to mdłości, wymioty czy zachcianki w ciąży :pregnant_woman:t4: każda z nas inaczej znosi ten czas, ja w obydwu nabierałam wiatru w żagle i miałam tyle energii, że mogłabym góry przenosić :mountain_snow:

1 polubienie

Ja też nie wymiotowałam , ale za to płakać mi się ciągle chce i zachcianki ma ciągle na jakieś fast foody i na strasznie na słoooodkie

1 polubienie

moja miała czarne włoski i jej jaśnieją coraz bardziej :joy: a na starość będą ciemniały by siwe były lepiej widoczne

moja dzisiaj dała 3 kroczki w raczkowaniu

1 polubienie

Szczerze gdybym ja tak ciążę przechodziła to też bym myślała o trzecim :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::face_with_hand_over_mouth: ale niestety bardzo źle się czułam nie dała bym rady w ciąży z dwójką dzieci

Ja ciążę tak średnio znosiłam, czasami lepiej a czasami gorzej, ale połóg to już była tragedia przez pierwsze 3 tygodnie. Później synek miał straszne kolki i bóle brzuszka. Podziwiam mamy które oprócz noworodka zajmują się jeszcze starszym dzieckiem/ dziećmi