Jedzenie z grilla w ciąży

Nie musisz rezygnować, jednak dla zdrowia dzidziusia, jak i swojego, radzilabym ze wzgledu na to ze w czasie grillowania wytwarzają sie zwiazki rakotwórcze: używać aluminiowych tacek (chronią przed ściekaniem tluszczu i wytwarzaniem szkodliwych substancji), jako podpałkę stosować substancje naturalne, palic za pomoca brykietu, nigdy nie używać drewna drzew iglastych. :slight_smile:

No wlasnie, nie mozna uogolniac ze grill od rau niezdrowy, jest wiele pysznych rzeczy ktore mozna na nim zrobic smacznie i zdrowo, ja polecam np ostatnio robilam cukinie faszerowana feta i pomidorami suszonymi!

ej ej jakie truć ?! ja napisałam że ograniczać ale jeść a nie żeby sobie specjalnie glutaminianem posypywać :stuck_out_tongue:

W ciąży nie należy rezygnować z przysmaków z grilla, takie przyrządzenie napewno nie zaszkodzi pod warunkiem że będzie odpowiednio przyrządzone i konsumowane z umiarem. Grill powinien być dokładnie wyczyszczony by nie zawierał resztek z ostatniego użycia oraz powinien byc “zasilany” odpowiednim paliwem - najlepiej specjalnym węglem drzewnym no a na grilla warto wrzucic chude mięso, ryby warzywa lub owoce.

Tak jak pisały już koleżanki, każda z nas to inaczej znosi, jedna lepiej druga gorzej, a poza tym jedzenie z grilla jest ciężkostrawne, a nasze pościskane osrany w środku nie zawsze najlepiej znoszą takie jedzonko. Zawsze można przygotować sobie coś lżejszego, a jak nie spróbować za rok, nawet karmiąc piersią (tak jak ja), jeśli tylko nasze maleństwo będzie to tolerować :slight_smile:

Szkodliwe substancje, których pisałyśmy, ze wydzielają się podczas nieprawidłowego grillowania ciutkę mogą zneutralizować takie przyprawy jak kurkuma, rozmaryn, i imbir.
I absolutnie nie robimy grilla na drewnie z drzew iglastych.

Wystarczy nie polewać jedzenia piwem, nie kłaść na ruszt tylko na tackę i potem na to położyć na grillu. Można też owinąć w folie:)
Do rozpalania nie używa się podpałek, gazet itp. No i nigdy nie kłaść na buchający ogień.
Wszystko można zrobić zdrowiej:)

Ja przez pierwsze 3 mce ciąży nie mogłam jeść prawie niczego… ( wymioty i mdłości) ale za to potem… najlepiej w 2 trymestrze… jadłam co popadło… miałam taaaki wilczy apetyt… pytałam lekarza czy mogę wszystko jesć… a on na to ze jestem tylko człowiekiem… i że jeśli nie odczuwam po tym zadnych dolegliwości… to jedna czy dwie kiełbaski z grilla nie zaszkodzą… i ryby bądź ser z grilla jest pychaaa :slight_smile: Problem jest taki, ze jak ktos ma zaparcia i zje taką zwęgloną kiełbache to może pogorszyć ten stan… bo to tak jakby zjadł węgiel na rozwolnienie :smiley:

Do grilla polecam dużo zdrowych, kolorowych, surowych sałatek… :slight_smile:

Czy w ciąży czy nie, nie powinno się jeść spalonych rzeczy.

Ogólnie grillowane mięsa są dość ciężkostrawne. Należy je odpowiedni przygotowywać. Po zjedzeniu takich potraw należy obserwować swój organizm i jeśli coś będzie nie tak, będziemy się źle czuć to pewnie za kolejnym razem też się to powtórzy.

Ja kilka razy jadlam w ciazy z grila, ale ogolnie nie przepadam za smazonym i pieczonym. Ostatnio jedynie mieso moge jesc jedynie gotowane na parze;-)

Patrycja to masz tak jak ja. Nie lubię tłustych potraw, sa one dla mnie za ciężkie i źle się po nich czuję. Tak samo jest po grillu.

Pamietajcie ze z grlla mozna jesc rozne rzeczy, niekoniecznie tluste miecho:)

ziemniaki ziemniaki ziemniaki :slight_smile: :slight_smile: :slight_smile:

Ania, ale nic tak nie smakuje jak kielbaska z grilla albo karkóweczka:-)

Ja jeszcze uwielbiam łososia, warzywa, pierś z kurczaczka w folii z serkiem mozarella (ale kupuje takie z mleka pasteryzowanego, chociaż jest obróbka termiczna na grillu). Pycha

Aniami pamiętamy, pamiętamy. :slight_smile:
Ale ja jakoś za grillem nie przepadam. Najbardziej to lubię pieczarki z grilla z sosem w środku. A za mięsem to w ogóle nie przepadam.

A ja najbardziej lubie ziemniaczki tak jak Ula :wink: ale w ciazy poodmienialo mi sie nie przepadam za miechem, a jedyne jakie moge jesc to na parze i to tez w malych ilosciach.

Z grilla jedzonko jest bardzo zdrowe o ile grillujemy na tackach itp. Chodzi o to, żeby ten dym nie dotyka bezposrednio zywnosci, bo tłuszcz który skapuje na wegiel staje się toksyczny w postaci dymu.Czyli kiełbaski i warzywka zwijamy w folię aluminiową, kładziemy na tacki i dopiero grillujemy.

Ja jadłam :slight_smile: akurat termin na wrzesień więc i majówki i lato mnie nie ominęło a okazji do grillowania mnóstwo :slight_smile: i kiełbaski i ziemniaczki a do tego dobra sałatka z pomidorkiem i fetą :slight_smile: oczywiście brzuch 5 razy większy ale czułam się dobrze,bo miałam taką ochotę więc chciałam zjeść. W ciąży nie jadłam tylko tego co zakazane np. surowe mięso a tak jak miałam ochotę raz kiedyś to i na hamburgera czy frytki z maka musiałam się skusić :slight_smile: Wiadomo,że nie codziennie ale raz na 3 miesiące się zdarzyło :slight_smile: