Jedzenie z grilla w ciąży

Cześć dziewczyny, ponieważ zaczyna się sezon grillowy chciałabym Was zapytać czy jadłyście potrawy przyrządzone na grillu? Pytam, bo wczoraj zrobiliśmy sobie grilla, wszystko miałam sprawdzone i świeże, a jednak coś mi zaszkodziło:( Źle się czułam, ciężko mi było na żołądku i miałam biegunkę, było mi raz bardzo gorąco a za chwilę zimno, przeszło po wypiciu rumianku i poleżeniu 2godzinnym. Mam nadzieję, że to się nie powtórzy i zastanawiam się czy w ogóle jeść jeszcze coś z grilla w ciąży.

Jedzenie z grilla (o ile nie jest dietetyczne) jest ogólnie ciężko strawne, tłuste. Podczas ciąży mamy zaburzona perystaltykę jelit, a i też nie wszystkie potrawy nam podpadają, co wcześniej moglyśmy jeść. Po prostu wątroba (która może być uciskana przez maluszka, bądź żołądek nie wyrobiły obciązenia.
Jeżeli kusi Cie grill to przygotuj sobie rybkę w folii alu, bądź pierś z kurczaka ale też w foli, by jak najmniej substancji szkodliwych z węgla itp. dostało sie do pozywienia (nie od dziś wiadomi, że potrawy grillowane bez osłonki, sa podtruwane substancjami chemicznymi). I nie popijaj takowych niczym zimnym, gazowanym.
Pamiętaj, żeby nie “narażać się” na częste biegunki, gdyż jak to mnie wyszkoliły koleżanki z Lovi przy okazji innego tematu, moze to wywołać wcześniejsze skurcze. nie należy tez zażywać leków bez konsultacji z lekarzem i na ziołowe specyfiki też uważać.

Jeść można, inna sprawa to indywidualna reakcja ciężarnej. Ja jadłam w ciąży rzeczy z grilla, od kiełbasy po sery pleśniowe (których podobno lepiej się wystrzegać) i mój organizm znosił to dobrze. Zresztą każde jedzenie znosiłam dobrze. Jeśli teraz zareagowałaś w taki sposób to dla własnego dobra odpuść grill. Nadrobisz za rok :slight_smile:

Silje, tylko z tymi serami pleśniowymi, to chyba trzeba uważać ze względu na maluszka, a nie na nas, bo te bakterie są niebezpieczne i mogą zaburzyć jego rozwój… Marcelka, równie dobrze mogło Ci zaszkodzić coś, co sporzywałaś obok grillowanych potraw, np. Pomidor ze skórką… U mnie najczęściej jest tak, że jak coś jedzeniowego mi zaszkodzi, to później nawet patrzeć to na nie mogę ;).

Ja właśnie mam wstręt teraz do grillowanych potraw, porozmawiam jeszcze na ten temat z lekarzem podczas następnej wizyty.

gril jest ciężki, ja normalnie w ciąży jadłam kiełbaski z grila i nic mi nie było

każdy organizm różnie reaguje na różne obciążenia, do którego zalicza też się ciąża

mnie osobiscie grill nie szkodzi, co mnie bardzo cieszy, bo uwielbiam grillowane miesko:) ale jakby nie bylo jest to tluste i ciezkostrawne wiec kazdy reaguje inaczej a szczegolnie my ciezarne, wiec radzilabym uwazacn na tego typu potrawy i testowac co nam szkodzi a co nie

Ja jadłam grillowane kiełbaski i mięsko :wink: Nawet na samym początku ciąży. Nic mi nie było. Jadłam go dość sporo :wink: Ale ogólnie to grillowane jedzenie jest ciężkie i może właśnie dlatego tak Ci było ciężko. No i trzeba pamiętać ,że grillowane jedzenie musi być dobrze przyrządzone i nie może być zbyt przypieczone ,ani surowe.

hej:) ja w ciąży jadłam praktycznie wszystko:) i nic mi nie było:) oczywiście nie mówie tu o alkoholu itd… ale o jedzeniu
:slight_smile: i nawet na urodziny moje miesiąc przed porodem zrobiłam grilla i oczywiście objadłam sie na maksa;) i czułam się dobrze:) ogólnie położna mi mówiła,ze można jeśc wszystko ale z umiarem wiadomo;)

marcelkag ja się strułam w ciąży spaghetti i długo, długo go nie jadłam. Nie wiedziałam czy wina mięsa, czy sosu.

Co do tłustości jedzenia z grilla, pewna nie jestem, bo nie jestem dietetykiem, ale podczas grillowania tłuszcz wytapia się z mięsa i spada na żar, wtedy powstaje więcej dymu, na którym to mięso się owędza też. I nie tyle tłustość ma tu coś do rzeczy, ale raczej opary na jakich grillujemy :slight_smile:

Wszystko co jadłam było przyrządzone przeze mnie, także na pewno było świeże, nietłuste tyle że bałam się surowego i może trochę za długo się grillowało przez co było ciężkostrawne i stąd te objawy. Dzięki Bogu, że przeszło:)

Jedzenie z grilla jest bardzo zróżnicowane. Przede wszystkim zależy od tego na czym grilujemy i co grillujemy. Oczywiście jeśli chodzi o mięsa sprawa jest dosyć prosta, mięso powinno być świeże i odpowiednio przygotowane. Powinniśmy wystrzegać się tzw. gotowców, bo na nie używają najczęściej mięsa drugiej świeżości - pod marynatą niewiele się wyczuje i zobaczy.
Co do grilla to dopiero w tym roku zainwestowaliśmy w porządny sprzęt. początkowo śmiałam się z męża i nawet trochę byłam zła ponieważ wydał n grilla ponad 500 złotych. Stwierdził jednak że chce wydać pieniądza ale raz na długi czas, a nie kupować co sezon nowy. Co się okazało? Grill jest rewelacyjny. Grubsze mięso piecze w około 20 minut dzięki temu wszystko jest soczyste i nie przypieczone, kurczak to kilka minut i na mięsie zostają wszystkie soki, a mimo to jest dobrze dopieczone. Takie mięso z całą pewnością nie zaszkodzi ani ciężarnej, ani nawet młodszemu dziecku.
Polecam:)

Ja mięsko z grilla też jadłam. Wiadomo z umiarem i zawsze w towarzystwie sałatek lub grillowanych warzyw. Teraz jest trochę gorzej bo by się zjadło ale przy karmieniu piersią to bym raczej nie ryzykowała. A taką mam ochotę na karkóweczkę z grilla lub kiełbaskę z ogniska :slight_smile: Może zrobię jakąś rybę w folii aluminiowej.

Marcelka, a może po prostu podczas ciąży Twój organizm nie toleruje takiego jedzenia. Ja uwielbiam ryby, mam je zalecone w diecie cukrzycowej, a jak sobie przyrządziłam, to też biegunki dostałam…

Polishgirlolga, ja miesiąc temu jadłam karkówkę z grilla i małemu nic nie było. Teraz miałam przerwę, bo grill nam się rozpadł, ale wczoraj kupiliśmy nowy :wink:

to wszystko osobnicza sprawa. ja jadłam, nic mi nie było, ale ja w ciąży jadłam w zasadzie wszystko (poza tym, czego absolutnie nie wolno, czyli surowizna, nabiał niepasteryzowany itp.).

a może wszystko się złożyło i zaszkodziło Ci dłuższe siedzenie na słońcu (o ile u Was słońce mocne było) albo siedzenie przy grillu - gorąco, zapach różnych potraw, swąd podpałki/benzyny?? może się od tego zrobić niedobrze, zwłaszcza w ciąży.

ja jadlam i nie mialam zadnych wdec ani nic nawet zgagi … zgage jedyne po czym mialam to po kubusiach… a teraz karmie piersia i tez jem rilla i malej nic nie dolega … wiadomo nie w przesadnych ilosciach.

Ja w ciąży jadłam to na co miałam ochotę i nic mi nie było, ale w ciąży nigdy nie wiadomo co nam zaszkodzi.

Olga moja miała dwa tygodnie jak zjadłam pierwszy raz po porodzie grillowane mięso. I wiem, że ty też byś zjadła gdyby nie to jak Karolinka reaguje na to co jesz. Ale możesz spróbować mały kawałek kiełbaski.