Jedzenie z grilla w ciąży

Ja jadłam wszystko w ciąży, nawet z grila, czy ziemniaczki z ogniska.

Ja również jadam raczej wszystko. Na grilla nie kupuję gotowych przyprawionych mięs ale to i przed ciążą tego nie robiłam, bo nie ufam co tam w środku za świństwa przemycają. Wolę sama zamarynować i przygotować. Dużo ziół dodaję i jak już grilujemy to staramy się tak upilnować mięso aby się na podeszwy nie zrobiło ale to już mąż jest mistrzem grilla i on o to dba:D

Mysle ze musisz saam sprawdzic co jest dobre dla Ciebie a co nie. Skoro wiesz ze jedzenie z grilla zle na Ciebie wplywa i zle sie czujesz, to niestety musisz sobie darowac. Ja w ciazy zle znosilam potrawy mocno przyprawione, mialam biegunke i bylo mi slabo. A po ciazy przeszlo od razu. Inna sprawa, ze ja w ciazy nie mialam zbytniej ochoty na jakiekolwiek mieso.

Ja nawet po grillu normalnie niezbyt dobrze się czuję. Takie potrawy są dla mnie za ciężkie.

Nie dla każdego wszystko jest odpowiednie…

Ja jadłam potrawy przyrządzone na grillu w ciąży, jednak specjalnie je przygotowywałam - zawsze w folii, bez opiekania nad ogniem, i długo piekłam, szczególnie kurczaka. W trakcie grillowania w mięsie zostają związki rakotwórcze i mutagenne, które są generalnie szkodliwe dla wszystkich ale w nadmiarze przedostają się do dziecka, jednak okazjonalne grillowanie i zachowanie generalnie pewnych zasad pozwala bezpiecznie cieszyć się sezonem grillowym. Ponadto niestety często nie dogrilowuje się potraw do końca i mięso jest zbyt surowe, a wtedy nie trudno o zatrucie, szczególnie mięsem drobiowym.

Używamy zawsze tacek do grilla i wiemy że to jest czyste i praktyczne niektóre potrawy przygotowuję także w folii

Nie zaleca się jedzenie potraw z grila, podczas obróbki wytwarzają się (w mięsie) rakotwórcze notrozoaminy. Wiadomo wszystko dla ludzi, ale należy pamiętać, by nie grilować na ogniu tylko żarze, by tłuszcz nie skapywał na węgiel itp. , jeżeli masz ochotę to zjedz coś grilowanego, ale w ograniczonej ilości :slight_smile:

Ja uwazam ze wszystko jest dla ludzi, jak ktos sie dobrze czuje to niech je, jesli nie to lepiej sie powstrzymac:)

Jak by tak patrzeć to by się nic nie zjadło i to bez względu czy się jest w ciąży czy nie. W połowie żywności jest coś rakotwórczego :frowning: Jak nie E-ileśtam to GMO, o połowie pewnie nawet nie wiemy.

A złota zasada brzmi, Wszystko byle z głową :slight_smile:

Prawie wszystko ma w sobie słynny glutaminian sodu, który też zdrowy nie jest.

Najgorszy jest syrop glukozowo-fruktozowy, kobiety w ciąży powinny szczególnie na niego uważać- dlatego czytamy opakowania, sieje on nam spustoszenie w organizmie, często producenci ukrywają go pod nazwą “skrobi modyfikowanej”, ciężarne nie powinny jeść margaryny, ponieważ w jej produkcji wytwarzają się tłuszcze trans, które szkodzą dziecku.

ja od dłuższego już czasu jem bez “chemii” Jak się chce to można uniknąć glutaminianu jak i innych “dobrodziejstw” przemysłu:)

Przede wszystkim mięs z grilla nie powinno się jeść w ciąży ponieważ grill często środek zostawia dość surowy a jak wiadomo surowego mięsa w ciąży nie wolno jeść bo może to grozić nawet utratą dziecka . Czasami nawet mięso wygląda na dobrze zrobione ale niestety grill ma taki urok ze nie piecze dokładnie . Jeśli koniecznie chcecie zjeść coś z grilla to polecam warzywa typu cukinia czy szaszłyki jest to idealne i nie tak tłuste jak mięso .

mamavan, grill piecze tak samo dokładnie jak piekarnik czy patelnia :slight_smile: jednak to my, “kucharze” nie pieczemy do końca na grillu bo czasem za mocno przypieczemy skórkę a środek zostawimy surowy… lepiej piec po prostu w niższej temperaturze i tak jakby “dusić” na grillu a kompletnie zakazane jest jedzenie z czystego ognia w ciąży b o wtedy na pewno wierzch spalony a środek surowy… jednak bakterie potrzebują dość dużo czasu na ograniczenie swojej ilości w mięsie do bezpiecznego poziomu.

Co do glutaminianu - również wszystko jest dla ludzi, acz jak wiadomo, z umiarem. Glutaminian zawiera w jednostce masy tylko 1/3 zawartości sodu co w analogicznej porcji soli, więc np. dla osób z podwyższonym ciśnieniem krwi może być czasem dobrym rozwiązaniem, chociaż wiadomo, że nie w daniach przetworzonych, a raczej jako przyprawa zastępująca sól. Pamiętajmy, że Chińczycy uchodzący za jeden z najzdrowszych narodów na świecie jedzą glutaminian kilogramami prawie…

popieram za to wstrzymywanie się przed zakupem gotowych przyprawionych mięs, szczególnie w ciąży, a to nawet nie tylko ze względu na skład marynaty, ale po prostu na trudną do określenia świeżość danego kawałka w momencie zakupu.

Jak ja już coś jem z grilla to kupuję sobie kiełbaskę białą od znajomego rzeźnika i mam pewność, że jest ona świeża. Oprócz tego jem warzywa. Dla mnie sa one najsmaczniejsze.

może się mylę ale moim zdaniem nie ma też co przesadzać z tym że w ogóle nie używać przypraw z glutaminianem , wydaje mi się że jak jakaś część tej przyprawki wchłonie organizm dziecka to jakoś się pomału przyzwyczai do tego co będzie jadł w przyszłości bo na pewno nie uniknie glutaminianu w dzieciństwie… ja starałam się jeść tego mało w ciąży ale jak coś było przyprawione takimi mieszankami to nie strzepywałam i nie udawałam że akurat nie jestem głodna :stuck_out_tongue:

Ja czesto robie grilla i nigdy mieso nie bylo surowe. Nie straszmy moze od razu utrata dziecka przez zjedzenie miesa z grilla o to gruba przesada:/

Uullaa ale po co od razu truć, skoro jeszcze na świat nie przyszło? Z drugiej strony nie przesadzajmy- chemia jest wszędzie, po prostu czytajmy uważnie ulotki i nie kupujmy najgorszego świństwa. A gdy raz na jakiś czas się z grila coś zje to nie ma tragedii , od razu dziecka się nie starci.

Dziecku na pewno nie wyrządzimy dużej krzywdy ( jeśli jakakolwiek miałaby być ) jedzeniem z grilla które jest dobrze przyrządzone i nie jest surowe. Ewentualnie dziecka może boleć brzuszek, ale poza tym nic się nie stanie.