Jakie witaminy w ciąży

Najlepszą opcją jest kupienie sobie po prostu preparatu multiwitaminowego i dostarczanie wielu witamin. Oraz oczywiście zdrowe odżywianie się na co dzień. Bo najlepsza wchłanialność witamin jest z produktów żywieniowych a nie z tabletek. Trzeba jeść dziennie dużo warzyw i owoców.
Na tej stronie jest fajny leksykon witamin:

Możecie sobie poczytac o wpływie poszczególnych witamin na nasz organizm.

Mandarynka wiem. Karmiw juz mala pol roku. I naprawde rozkrecilam laktacje jak moglam bo przez pierwszy okres musialam dokarmiac mm teraz juz nie musze. A mala siedziala na piersi jak byla malutka prawie caly czas. A w nocy to co godzine . chodzilo mi bardziej o to ze mala coraz mniej chetnie ssie piers. Na wieczir musze odciagnac bo wieczorem piersi wogole nie wezmie. Ale za to w nocy je ladnie i w ciagu dnia zazwyczaj tez jadla ladnie. Chociaz teraz wymysla i musze ja karmic zazwyczaj na lezaco. Bo inaczej wymysla. Ale jest teraz w czasie skoku i zabkowania. Zobaczymy jak bedzie dalej. Moje karmienie to droga z wybojami. Ale sie nie poddajemy.

Agniejska karmisz w nocy z dwóch czy jednej? Bo jak karmię z jednej to odciagam z drugiej żeby pobudzić obie do systematycznej pracy. Na początku też ledwo spałam, przewijanie, karmienie, odciąganie, mycie butelek i sterylizowanie i na chwile się kładłam. Na szczęście sypiamy już dłużej i mniej używamy butelek

Mama gratki szczerze? Ja już naprawde walczylam o laktacje i już mam za sobą nie przespane noce i dnie. I skrajne wyczerpanie. Teraz mala ma pól roku I już nie mam zamiaru do tego wracać dla robienia zapasów mleka. Tym bardziej ze zaczynamy wprowadzać pokarmy stale. Sądzę ze szczęśliwa mama to szczęśliwa dziecko. A jeśli skupie sie na ściąganie mleka i to postawie za swój cel to ucierpi na tym uwaga która bede dawała w dzień córce. Co innego z dzieckiem ktore ma 2 miesiące i śpi dużo w dzień a co innego z pól rocznym dzieckiem ktore “nie ma czasu” spać bo tyle sie dzieje w ciagu dnia.

Ja brałam od 13 do ok 20TC FEMIBION NATAL 2 PLUS Jedyne które dałam rade przełknąć. Jedno opakowanie jest na 30 dni i kosztuje około 50 zł (trzeba szukać najtańszej apteki) ale jeśli ktoś ma problem z przełknięciem kapsułek (Bo wszystkie inne witaminy tylko w kapsułkach niestety) to cena naprawdę nie gra roli. POLECAM
Teraz już nie biorę Ponieważ wyniki idealne wręcz książkowe a po co się faszerować. :slight_smile:

Agniejska ogromny szacun za chęci i determinacje, podziwiam Cię ! Działaj jak najdłużej i walcz ! Brawo! :smiley:

Nie zawsze jest tak, że jak dziecko ma dwa miesiące to dużo śpi. Moja córka w tym okresie spała tylko godzinę a czasami nawet nie. Za to noc przespala całą.

Mikołaj bardzo dużo spał w dzień i noce też miał dosyć ładne. Gdy miał powyżej 3 miesięcy przesypiał całe noce, od 6 miesiąca kiedy zaczął ząbkować to budzi się ze dwa razy, raz na smoczek i raz na jedzenie

Agniejeska super podejście;)

Również brałam te 2 powyższe do końca ciąży.

ja brałam mama dha premium,na tym dha m ardzo zależało, a w tych witaminach jest największa dawka. Wiem, zęe to składnik który ma bardzo duży wplw na rozwój układu nerwowego, oczu, też odpornosci, a żeby dostczyć codziennie w odpowiediej ilości to tzba by jeść 30 jajek dziennie, ja sobie tego nie wyobrażam :wink:

To u mnie trzy razy jajecznica. Ja z mężem potrafimy zjeść jajecznicę z 20 jajek. Ale nikt nie będzie żył na samych jajkach.

Był czas, że twierdzono, ze można zjeść jajka trzy razy w ciągu tyg. Teraz zrezygnowano z tej teorii - jaja są zdrowe; żółtko zawiera dużo żelaza

Tymi jajkami to zmieniają co jakiś czas. Ja za bardzo jajek nie lubię ale staram sie je jeść właśnie dlatego że zawierają sporo żelaza, staram się jest jajko na miękko, ma więcej składników odżywczych, ale muszę mieć na niej ochotę. Dodaje też jajka do różnych sałatek ale nie za dużo, bo jak wyczuje że jest ich za dużo to potem nie chce jej jeść :wink:

Mandarynka, masz rachę że na miękko majà najwiecej wartości. Ale można zrobić „lejącą” jajecznicę :slight_smile:

W moim przypadku to nie wchodzi w grę, obrzydza mnie, jajko na miękko zjem bez problemu ale lejacej jajecznicy nieee nie robię jakoś bardzo ściętej, ale lejaca nie może być

Mi jajka nie przeszkadzają. Lubię jeść jajka. Od dziecka mam jajka od dziadków ze wsi. Teraz mam od dziadków i od teściów. Mają zupełnie inny smak niż te kupne. Smakuje mi surowe żółtko.

Ja jajka jem rzadko ale może przez to ze mam do nich dostęp cały czas jak chodzildo szkoły to codziennie rano jajecznica i w końcu mi się przejadly, jajka na miękko oraz sadzonego nie lubię w ogóle i nie zjem choć kiedyś było na odwrót ale z wiekiem smak mi się zmienił a surowe żółtko to zajadalam jako kogel mogel

Kogel mogel jest pyszny, zwłaszcza z kakao i spirytusem, zwłaszcza zimą. Aaaaale nie wolno tego jeść ani w czasie ciąży ani karmienia piersią.

Ja jadłam tylko z kakao ale ostatnio całe wieki temu