Włosy o porodzie i tak wypadną prędzej czy później i nic na to nie poradzimy.
Aleksandra ja biore witaminy a wlosy i tak leca. Mysle ze witaminy duzo by nie daly. Poprostu po porodzie leca wlpsy juz tak jest. A czemu karmilas 3 miesiace?mały przestał łapać piers?
Zamarancza to raczej nie żelazo, bo ja zawsze w ciąży miałam problem z zakazem i włosów mnóstwo, teraz nie mam problemów a włosów połowa mniej,
Witamy już biorę, sama kupiłam (bo wg mojej Pani ginekolog nic nie trzeba…)
Aleksandra to dobrze że dorastają, ja też czytałam, że po jakiś czasie odrosna, czy to wypada w ciąży czy po porodzie, ciekawa tylko jestem czy po porodzie zacznie mi ich trochę przybywać czy wypadnie ich jeszcze więcej
Aneta nie zgodzę się z Tobą, kojarzę po ciąży osoby którym włosów nie ubyło nic a nic albo nie były to włosy moja ciocia np mogła wyciągać sobie po poprodzie zęby a miała swoje. Przypuszczam, że niektóre z nas po porodzie nie nadążają z suplementacja albo jest ona za slaba po prostu w ciazy dzidzius wyciaga z nas sporo skladnikow potem poród mocno obciążają organizm a dochodzi jeszcze zmęczenie związane z opieką nad dzieckiem nocnym wstawaniem itp jeżeli to kolejne dziecko w krótkim czasie to już w ogóle to zmęczenie może dac w kość i organizm nie nadąża się regenerowac i przyswajac w pełni tego co nam potrzebne
Agniejska, mały załapał bunt po chrzcinach. Na chrzcinach był karmiony z butelki moim mlekiem. Po chrzcinach był okropny problem żeby go przystawiać, kilka dni płaczu i zgrzytu było. Nie przespane noce , dni do d… bo był nie dojedzony. Ściągałam swoje i brałam zapasy z zamrażalnika, z butli było ok. Nie chciał później wrócić w pełni na pierś,a moje zasoby zaczęły być mniejsze i mniejsze, aż przeszliśmy na butelkę. Mały wybrał za mnie i sam się odstawił.
Aleksandra, ja dwa miesiące odciagam. Córka na piersi dla osłodę, poprawe nastroju i czkawkę.
Bardzo to przeżyłam jak odrzucił mnie, ale z czasem się do tego przyzwyczaiłam i nawet zaczęłam jakieś plusy z tego wynosić.
I dobrze, bo we wszystkim trzeba doszukiwać się plusów. Odstawił się to ostawił, zdarza się. Załamywanie się nic nie da.
Aleksandra - tak jak pisze Magros - trzeba widzieć plusy
Przynajmniej piwa możesz się już napić
A tak na poważnie to lepiej w tą stronę niż w drugą: słyszałam kilka historii, gdzie przez kilka lat kobiety nie mogły się uwolnić od KP.
Ja jestem w abstynencji tak od 2012 roku odkąd zaszłam w pierwszą ciążę
U mnie to wygląda tak że najpierw ciąża potem dwa lata karmienia, potem druga ciąża, znów dwa, a nawet 2,5 lat karmienia i teraz trzecia ciąża ;-);-)
więc u mnie to już trwa 6 lat i pewnie znów będę karmilam ze dwa lata, ale to jest mój wybór ;-);-)![]()
To że piwka się mogę napić to jedna rzecz, zostawić z puszką mleka z mężem to nie zginie
i co jeszcze noszenie pięknej koronkowej bielizny, która nie przecieknie mlekiem :Pi tak to co najważniejsze to przekazałam synkowi
Bogu dziękować za te 4 miesiące mleka matki ![]()
U mnie córka też sama zrezygnowała z piersi. Są tego plusy. Córka na noc dostaję kaszke i idzie sobie spać nie trzeba jej przenosić z łóżka do łóżeczka i się przez to nie budzi. Ale teraz gdy nic nie chcę jeść to niestety jest minus, że nie je z piersi bo z cyca córka zawsze chętnie piła i by coś więcej zjadła. Ale to jest okres przejściowy. We wszystkim trzeba widzieć dobre strony.
Aneta dlatego mówię są i plusy i minusy. Na początku była katastrofa, czułam się gorsza, czułam się złą matką. Dziecko wybrało samo i teraz widzę dobre strony też tego. Do wszystkiego trzeba podejść na gładko .
U mnie jak córka się odstawiłam od piersi to ja próbowałam jeszcze utrzymać laktacje. Bardzo mi zależało na tym by córka piła moje mleko. W końcu było to najlepsze co mogłam dac córce.
Aneta ciągle jeszcze odciagasz ?
Ostatni raz próbowałam ściągać z tydzień temu. Ale już nic nie leciało. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Produkowalo się coraz mniej mleka aż w końcu mleko zanikło.
Co innego jak dziecko wybiera że kończy ssanie piersi, co innego jak mama szybko kończy karmić piersią o jeszcze co innego jak laktacja sama zanika.
Nie ma co się przejmować jsk dziecko samo z siebie nie chce, tak wybralo, nie ma sensu zmuszać, można próbować Al w też bym nie zmuszala na siłę bo mam mleko w piersiach.
Ostatnio mam wrażenie że coraz mniej mi wypada włosów nie wiem czy to tylko wrażenie bo w ogóle jest ich mniej czy może witaminy pomogły bo biorę już z tydzień, lekarka oczywiście nadal nie widzi problemu
Manndarynka, a robiłaś sobie badanie krwi? Wcześniej pisałaś, że wg Twojej ginekolog nie ma problemu (masz możliwość zmiany na kogoś innego?), ale może lekarz rodzinny wypisze Ci skierowanie?
Tak samo robiłam odciągałam by synek pił moje, na początku starczało , później z dnia na dzień było co raz to mniej, aż źródełko wyschło. Odrzucił pierś w 3 miesiącu, do 4 karmiony był moim, później już dokarmialiśmy się MM bo nie było tyle żeby się najadał.
U mnie córka zrezygnowała z piersi jak miała dziewięć miesięcy i kilka dni. Także nasza przygoda z karmieniem piersią trwała dłużej. Teraz córka je zapasy, które zrobiłam przez ten czas. Ale też się powoli kończą. Ale też córka je mleko modyfikowane choć za bardzo jej nie podchodzi. Ale mimo wszystko szkoda, że przygoda z karmieniem piersią się zakończyła.