Tak więc tak robię … odkąd nie ma gorączki to chodzimy na spacer …. A znowu mojej siostrze powiedzieli żeby nie wychodziła z synem … a może źle zrozumiała i chodziło żeby nie wychodzić z gorączką
Też kwestia w jakim wieku pediatra ![]()
![]()
![]()
To samo chciałam napisać
znam pediatrę która zawsze swoje dziecko przegrzewała bo raczej była z tych co stosują stare metody
To mnie zaskoczyła bo akurat ta do której chodzi siostra ja też chodzę bo to na NFZ i jest młoda…. Ale ja akurat z tą chorobą byłam w prywatnej opiece u kogoś innego
Czasem bardzo za sięgnąć drugiej opinii. Wiadomo każdy robi jak uważam. Też na twoim miejscu podeszłabym sceptycznie do tego co usłyszała twoja siostra
Tak samo u internisty ja pamiętam że zawsze mówili że leżeć w łóżku
A mi internista mówiła żeby nie leżeć tylko po domu normalnie funkcjonować tylko się nie przemęczać i na spokojnie wolniej ale żeby nie leżeć tylko
Tylko odpoczynek trochę pochodzić po domh itd
Raczej to napisałam z ciekawości bo tam mi mama przekazała ale nie sumie to mnie to mało interesuje jak ona działa bo każdy ma swój sposób na życie i na choroby dzieci
Tez jak się jest chorym to nawet wysiłkiem jest chodzenie po domu … i ja przy grypie leżałam jak z capa skóra w łóżku : ja szłam do wc i się upocilam a co dopiero dalej
![]()
Nie wiem czemu , ale mala poszla spac w dobrym humorze a jak wstala to dramat … przez prawie godzine plakala , marudzila i jęczała na przemian . Teraz juz troche lepiej , ale juz nie wiedzialam co robic . Chyba idzie tylni zabek , bo ma dziaslo napuchniete biedna
Jasne przy katarze jak najbardziej ale też trzeba znać własne dziecko i ja mam zasadę że jak źle się mały czuje to nie wychodzimy. Dziś poszliśmy na spacer na 10 minut i wracając niosłam go na rękach bo mówił że nie ma siły i był cały mokry a gorączki nie ma tylko katar. Bo więc jednoznacznie nie da się powiedzieć kiedy wychodzić a kiedy nie
No tak choroba strasznie rozbija…. Nic się człowiekowi nie chce…. A jak jeszcze jest gorączka i źle samopoczucie to już w ogóle …A najgorzej chorować przy dziecku bo nie zależnie jak się czujesz to trzeba zakasać rękawy i do roboty
Wiadomo też zależy od rodzaju i stopnia choroby
U mnie codziennie to chłodniej i teraz patrzę że codziennie ma deszcze padać , o nieee ![]()
Dokładnie… ja się ma pomoc to jeszcze jeszcze ale samemu to już nic tylko się położyć i przespać licząc że dzieci same się przebiorą nakarmią zorbia obiad pomyją naczynia zmienią pampersy ![]()
![]()
![]()
![]()
U mnie jak jest choroba to nikt nie pomaga bo nie chce się zarazić ![]()
![]()
Hahahaha nooooo moja siostra ma dwóje i stale narzeka jak jej jest ciężko i źle ![]()
i u niej jak nie ma
męża to teściowa siedzi na okrągł pomimo dzieciaki do żłobka i przedszkola chodzą
U nas teściowa pomoże
jej tam zarazki się nie chwytają jak to mówi ![]()
![]()
Nooo moja też nie choruje w sumie … moja mama się
boi bo ona ma jakieś tam schorzenia gastrologiczne i nie może przyjmować za bardzo leków i nie ma się czym leczyć jak jest chora
A ja to się śmieje że zlego licho nie weźmie ![]()
![]()
![]()
U mnie pokazuje od piątku deszcze
Ja tak nie umiem przez to chorować bo dla mnie siedzenie w łóżku to jest katorga.
@Kargaw oczywiście jak ci dziecko się słonia i widzisz no to wiadomo o nic na siłę. Chodziło mi bardziej o to że jest wielu pediatrów którzy mówią że a dziecko ma nie wychodzić bo chore. A w krajach skandynawskich czy w Wielkiej Brytanii to co u nas jest pretekstem do zostania w domu tam jest obowiązkiem bycia dziecka w placówce.
@Mamusia1 niby każdy wie że już jest w październik że deszcze mogą być w każdej chwili i tym podobne a z drugiej strony jest tak fajnie że nikt tego nie chce