Jak ubierać noworodka w domu

Kochane mamy,
jak ubieracie swoje maluchy w domu? W styczniu przyjdzie na świat moje pierwsze dziecko- brak doświadczenia sprawia, że powoli zaczynam panikować.
Chodzi mi o porady np. czy pod pajacyk zakładacie body z długim czy krótkim rękawkiem, czy kaftanik+ bluzeczka + śpioszki to nie za dużo warstw… nie chcę przedobrzyć.

Moja Córka urodzila sie na poczatku maja i pogoda byla łaadna, ale jakos super cieplo jeszcze nie było. W domu, ubierałam jej zawsze jedna warstwe czyli np. Body z dlugim lub kaftanik i na to pajacyk na szelkach, albo w ogole spodenki czy polspiochy. Nie było jej zimno, bo miała zawsze cieply karczek. Jak to noworodek dużo spała wiec była tez jeszcze dodatkowo okryta no i w rozku lezala wiec moze dlatego tez bylo jej cieplutko. W szpitalu ubierali ją tez jednowarstwowo, choc w szpitalu było juz sporo chłodniej. Jesli jednak dzidzia urodzi sie w zimie to moze warto zadbac o te dodatkową warstwe. Zalezy tez jaką temperature macie w domu. Musisz po prostu sprawdzic. Ubrac 2 warstwy, przykryc i wtedy zobaczyc czy nie bedzie za gorąco. Zawsze sprawdzamy przykładając reke do karku, jesli jest mokry, bardzo rozgrzany to trzeba troszke oswobidzic dziecko, bo jest mu zdecydowanie za ciepło.

Mam córkę która urodziła się w styczniu i w domu miała na sobie body na długi rękaw i polspiochy albo sam pajacyk. Nic więcej. Temperatura u nas była około 21-22 stopnie. Jak spała przykrywalam ja cienkim kocykiem.
Od razu napiszę Ci jak ja ubierałam na spacer bo była ubrana dokalnke tam jak w domu tylko kombinezon zakładałam i na to kocyk.
Jak chcesz sprawdzić czy dziecku nie jest za ciepło czy za zimno to zawsze sprawdzaj na karku. Czy nie jest chłodny albo mokry. Nigdy nie sprawdzaj rączek bo Maluszki maja je zazwyczaj zimne.

Kwestia tego jaka macie temperaturę w domu. Jeśli odpowiednią dla takiego maluszka wystarczy body krótki rękaw i na to pajac. Zawsze możesz sprawdzić czy nie jest maluszkowi za zimno na karku lub za ciepło. Jak będzie za ciepło będzie spocone albo będzie miało też ciepłe rączki. Mój syn tak ma, jak jest mu za ciepło momentalnie ma ciepłe dłonie i wiem, że coś muszę mu zdjąć. Pamiętaj, kark jest najważniejszy! Ma być ciepły ale nie za ciepły :slight_smile: Taki jak Twój. No i zasada jedna warstwa więcej niż my, to zawsze pomaga. Czyli np Ty masz koszulkę spodnie i skarpetki to taki maluszek to samo ale pod koszulkę dajesz body :slight_smile:

Ja urodziłam w lutym i nie ubierałam warstwami , same śpiochy czy body na długi rękaw i do tego spodnie .ale lubiłam na to opatulic jeszcze kocykiem . ( Zawijalam tak jak w rożek ) . U nas zawsze jest do 26’ . I ogólnie jestem zdania że nie ma co ubierać na cebulkę . Później męczymy się z potówkami , lepiej jak dziecko ma ciut chłodniej niż za gorąco .

Ja bardzo lubiłam ubierać body z krótkim lub na ramiączkach i na to pajac. Dobrze też się sprawdzi body z długim rękawem i półśpiochy. Do przykrycia świetny jest kocyk bambusowy bo on dba o prawidłową regulację temperatury, dziecku jest ciepło, ale się nie przegrzeje. Trzeba o tym pomyśleć, ponieważ maluszek sam jeszcze nie potrafi regulować temperatury ciała. Dziecka nie wolno przegrzewać. Istotne jest nie tylko ubranie, ale też temperatura w domu, która powinna oscyliwaćbokolo 23 stopni w dzień, a w nocy 19. Oprócz przegrzewania poprzez niewłaściwy ubiór czy koc, zdarza się przegrzanie maluszka w wyniku zbyt cieplej kąpieli. Woda w wanience powinna mieć maksymalnie 37 stopni- początkowo używałam termometra, a teraz sprawdzam temperaturę łokciem :slight_smile:

U nas były body na krótki rękaw i na to pajac. Albo na body kaftanik i polspiochy. Jak maluchowi byłoby chłodno zawsze możesz ciepłej przykryć.

Justyna zasada jednak warstwa więcej niż my już nie funkcjonuje. Ja nigdy się do niej nie stosowałam.
Wspomniany przez mamę koc bambusowy jest genialny bo bambus ma wspaniałe właściwości w ciepłe dni chlodzi a w ziemne grzeje.

Zasada jednej warstwy więcej jak najbardziej obowiązuje nadal. Szczególnie dla noworodków, które są przyzwyczajone do wyższej temperatury, jaką miały w brzuchu mamy i nie mają jeszcze tak dobrze rozwiniętej termoregulacji. Należy pamiętać, z e ta jedna warstwą może być też kocyk. I tak jak dziewczyny pisały, t rzeka sprawdzać kark malucha i samemu metoda prób i błędów ustalić jak.dziecko powinno być ubrane, bo wiadomo, że mogą być maluchy zmarźluchy i te zimnolubne.

no chyba nie ma lepszego sposobu jak sprawdzanie temperatury na karku jak będzie za gorący to trochę dzidziusia rozebrać, jak będzie chłodny to trochę ubrać. Tak jak jest teraz to synek ma body z długim rękawem lub body z krótkim a na to bluzeczka lub sweterek, długie spodenki i skarpetki a pod pajaca nic ale rzadko kiedy ubieram na dzień a na noc synek jest jeszcze przykryty a jak ucina sobie drzemkę w dzień to wtedy przykrywam kocykiem tylko, że mój synek urodził się w mega upały i też tak bardzo do zasady jedna warstwa więcej się nie stosowałam bo jak próbowałam to mi się od razu przegrzewał i potówki gotowe więc potem już zaczęłam przykrywać co najwyżej pieluszką bambusową, żeby się nie przegrzał, w szpitalu noworodki były ubrane w kaftanik a na nóżki totalnie nic no i przykryte kocykiem i to wszystko

Wszystko to zależy od tego jaka jest temperatura w domu. Ja teraz urodze też zima i mam zamiar zakładać body na dlugi rękaw, i pajacyk na to coś do przykrycia lub body z długim rękawem , kaftanik, polspiochy i też jakiś kocyk. U nas w domu ciepło , więc myślę, że to wystarczy. Ale każde dziecko inne więc będę sprawdzać karczek, trzeba pamiętać, że chłodne rączki dziecka nie są wyznacznikiem, czy dziecku jest ciepło, czy zimno. Zawsze należy sprawdzać kark. Takie praktyk8 stosowałam przy pierwszym synku i się sprawdziły, dlatego teraz też będę je stosowała.

Hej! Pamiętaj aby temperaturę ciała dziecka sprawdzać na brzuszku lub karku- niemowlaki mają niedojrzały układ krwionośny przez co rączki i nóżki mogą być zimne niezaleznie od tego czy dziecku jest zimno czy ciepło :slight_smile: ja jestem fanką pajacyków- dziecka nie uwiera żadna gumka od spodenek ani skarpetki :slight_smile: do tego lekki kocyk do spania - w domu zazwyczaj jest ciepło :slight_smile: lepiej gdy dziecku jest chłodniej niż ma byc przegrzane :wink:

Na zajęciach dla ciężarnych mówili, że dzieci zimowe (temperatura w mieszkaniu 18- 20 *C ) w czasie aktywności powinno mieć dwie warstwy np. body krótki rękaw i pajac, body, spodenki i kaftanik. W czasie snu dziecko powinno być przykryte. Dzieci które zaczynają raczkować powinno się ubierać podobnie jak my się ubieramy.
Słyszałam, że na spacer ubieramy dziecko tak jak siebie + dodatkowa warstwa :slight_smile:

Mój syn urodził się we wrześniu. Na początku ubierałam go w pajacyka a pod nim body na krótki rękaw. Teraz ubieram go w body na długi rękaw, spodnie i skarpetki. Czasami w rajstopki, spodnie i skarpetki oraz zakładam cienką bluzkę na długi rękaw. Sprawdzam jego temperaturę poprzez nóżki i kark. Ręce nie są odzwierciedleniem temperatury ciała. Tak mówiła mi położna.

Mój Antoś ma 3 miesiące i zakładamy body kaftanik śpiochy skarpeteczki a w dzień jak sobie leży bez przykrycia to jeszcze na to jakaś bluzeczka i spodenki

Paweł, a nie za ciepło mu? Bo jakoś bardzo dużo tych warstw.

Mój synek urodził się na koniec października więc też było juz zimno. Wszystko też zależy jaką masz temperaturę w domu. Ogolnie jest przyjeta zasada ze powino mieć dziecko założone jedną warstwę wiecej ubrań. Ja zaglądałam body na krótki rekaw a na to pajacyk i skarpetki. Ogolnie na początku ubieralam tylko w ubrania których nie musiałam zakładać przez głowę, czyli rozpinane body i pajace. Strasznie się bałam ze mu zrobię jakaś krzywdę ubierajac był taki maleńki wiec żadnych gwałtownych i zbednych ruchów.

mojemu synkowi bardzo szybko marzną stopy i rączki, natomiast tuż po porodzie dodatkowo nosek. Zakładam mu body raz długi rękaw a raz krótki- zależy czy cienki pajac czy grubszy. Pajace zakładam głównie na noc a na dzień zakładam spodnie dresowe i cienką bluzę. skarpetki obowiązkowo, ale często gubi dlateho zakładam cieniutkie na stopy pod spodnie a drugie na spodnie by trzymały wszystko w kupie. Na moc zakładam cieniutkie na pajaca nie tylko by było ciepło ale też by podczas machania nogami jak żaba stopy nie uciekaly w głąb tylko trzymały się w miejscu gdzie są stopy pajaca :slight_smile: na noc leży niby w rożku, ale rozpinam go i przykrywam kocykiem - łatwiej wyjąć na karmienie malucha i nie trzeba wtedy zabierać kocyka a jedynie spiąć. W ciągu dnia leży na rożku i przykrywamy kocykiem. Jeśli biorę na ręce by troszkę uspokoić rozdraznionego malucha to spinam rożek bardziej dla wygody. Czasem jak zaśnie na rękach to też nie muszę mieć kocyka tylko rożek wystarczy. jak tylko odłożę to rozpinam i przykrywam … :slight_smile:

Alicjas mam dwoje dzieci i u żadnego nie stosowałam warstwy więcej z zaleceń położnych. Syn urodzony w czerwcu więc na dworze robiło się gorąco i na początku owszem jak ja miałam krótki rękaw jemu zakładałam długi a później w upały już ubierałam tak jak siebie i żadnych dodatkowych warstw.
Córka urodzona w styczniu i w domu leżała w body na długi rękaw. Mało tego był u nas pediatra na wizycie domowej i stwierdził, że jak najbardziej jest prawidłowo ubrana a jak skończy dwa miesiące ubierać mamy ją dokładnie tak jak siebie.

Eleonorka absolutnie synek nie marznie po prostu dzieci nie mają jeszcze wykształconej termoregulacji i normalne jest to, że mają zimne rączki czy nóżki.

Ogólnie uznaję zasadę, że lepiej jak dziecko troszkę zmarznie niż się przegrzeje i ubieram dzieci na prawdę lekko.

Kasia, mój synek ma bardzo silna anemie a ta w konsekwencji prowadzi do wychłodzenia, a raczej do braku zdolności do szybkiego wytwarzania ciepła i ogrzewania organizmu.