I za pierwszym razem i za drugim wyszłam po 2 dniach.
Starszą córkę urodziłam w środę po 12 a w piątek byłam już w domu. Teraz urodziłam w niedzielę o 7.20 i we wtorek nas wypisali. Córki miały niskie stężenie bilirubiny, ja czułam się dobrze więc nie było przeciwwskazań i powodów, żeby leżeć dłużej na oddziale.
w naszym przypadku wyszłyśmy dopiero po 11 dniach
Szybko wyszliśmy do domu Urodziłam w środę o 14 ,a wyszłam w piątek o 14
I dopiero w domu czułam ,że dochodzę do siebie
Ja urodziłam w poniedziałek o 6.20, a wyszłam w środę w południe. Miałam przytaczaną krew we wtorek, ale wypuścili mnie na następny dzień - już o wiele lepiej sie czułam:)
Ja z pierwszym synkiem byłam 2 pełne doby w 3 wyszliśmy, a z drugim synkiem po cesarce wróciliśmy do domu po 4 dobie.
Po dwóch pełnych dobach wypuścili nas do domku.
polishgirlolga to szybko wróciliście do domku
u nas wypisuję po trzech dobach
U nas w szpitalach też niby jest powiedziane, że po trzech dobach wypisują, a w praktyce nawet po dwóch wypuszczają, jeżeli wszystko jest w porządku z mamą i dzieckiem.
Ja miałam cesarskie cięcie po trzech dniach miałam zostać wypisana lecz moja córeczka ze względu na żółtaczkę została naświetlana jeszcze 2 dni , więc w szpitalu na nią czekałam , odwiedzałam ją oraz donosiłam jej mleko które odciągłam .
U nas rygorystyczne trzymaja sie tych dob poporodowych, trzy pelne po sn a cztery pelne po cc… Olga, szybciutko do domu was wypisali… Ja sie ciesze,ze nas trzymali bo dostalam infekcji i musialam dostac drugi antybiotyki, ale wyszlo to dopiero prawie po 3 dobie po cc
A u nad tez niby się trzymają tych norm, ale jak brakowało miejsca na oddziale to i po cesarce wypisywali pi dwóch dobach. Ja ze względu na bakterie mimo porodu sn musiałam zostać dłużej. Wiec to tez wiele zależy od tego ile osób w danej chwili leży na oddziale.
U mnie byl pelny oddzial bo akurat w czerwcu/liocu kupa kobiet rodzi, ale nie wypisuja wczesniej, chyba,ze rzucaja na przedporodowe sale
Carol86 ja akurat dwa razy trafiłam na przesilenie i przepełnienie sal w okresie wrześniowym i styczniowym
Za pierwszym razem byłam 4 dni. Po drugim wypisano nas już w 3 dobie. Oba porody siłami natury.
Ja rodziłam siłami natury z nacięciem krocza w piątek rano i w niedzielę o 14:00 już nas wypuścili. Ale to wszystko zależy od stanu zdrowia i mamy i maluszka czy wypisują czy nie. Ze mną na sali była dziewczyna, która rodziła prawie o tej samej godzinie co ja i to bez nacinania, a nie wypuścili jej wtedy co mnie, bo jej mała dostała żółtaczki. Także to naprawdę bardzo indywidualna sprawa. Zależy też od standardów szpitala - w każdym inaczej przestrzegają wypisów.
ja wyszłam na 4 dzień
ja urodziłam we wtorek a w piątek 20 grudnia już byliśmy w domku, w szpitalu byłam ciągle niewyspana i głodna, w samochodzie jadąc do domu poryczałam się jak bóbr, chyba ze szczęścia, że w końcu wykąpię się w swojej łazience, zjem coś normalnego i położę się spać we własnym łóżku a synek w swoim łóżeczku
uważam że mnie bardzo szybko wypisila gdyż 24 maja o 15.10 urodziłam synka a 26 maja o 12 mnie wypisywali do domu
Po cc leżeliśmy 4 dni. Strasznie się dłużyło zwłaszcza, że przed porodem leżałam 3 dni
Po cc 4 doby…