Jak dbać o dobre relacje w związku?

Drogie mamy jak dbacie o swój związek po pojawieniu się dziecka :heart_eyes: aby nie zatracić bliskości i znaleźć czas dla siebie nawzajem? :heart:

1 polubienie

Ja myślę że nawet takie proste rzeczy które czasem się gubią w codzienności są dobre.
Buziak na przywitanie czy dobranoc. Przyjście i przytulenie się. Trzymanie za rękę na wspólnym spacerze.
Z czasem jest ciężko sam na sam z dzieckiem jeśli nikt inny z nim nie zostaje ale można wspólnie robić różne rzeczy.
Albo jak dziecko idzie spać wspólną kolacja bez tv bez telefonu bez rozmów co jutro na obiad tylko takie luźne rozmowy jak nam dzień minął jak się czujemy czy na jakieś inne tematy.
Napisanie sms miłego jak jedno jest w pracy a drugie z dzieckiem
I rozmowa przede wszystkim.
Dobrze jest rozmawiać ze soba.
A jak coś jest nie tak to rozmawiać jak poprawić relacje czego oczekujemy itd

1 polubienie

Super temat :heart: przede wszystkim ważna jest rozmowa żebyśmy komunikowały czego potrzebujemy, żeby partner wspierał w obowiązkach domowych i opiece nad dzieckiem.
Jak synek zaśnie (mamy to szczęście że synek zapypia od początku koło 19 godziny więc wieczory mamy dla siebie), wtedy oglądamy jakiś film, serial itd w weekend spędzamy też bardzo dużo czasu razem - chodzimy na wspólne spacery, robimy sobie wycieczki, dużo rozmawiamy i wspieramy sie we wszystkim. Wiem że mogę liczyć na mojego męża w każdej sytuacji.

2 polubienia

Ooooo temat warty przemyślenia :thinking:

Muszę przyznać że odkąd synek się urodził i weszliśmy w ten wir opieki i układania świata na nowo człowiek często o tym zapomina……

U nas na początku jak synek się urodził to spędzaliśmy wspólnie 3 tygodnie razem i mieliśmy wspólne jedzenie, wspólna opiekę i spanie … Razem z synkiem. Potem było ciężej bo mąż poszedł do pracy i go nie było całymi dniami a jak przyszedł to zajmował się maluszkiem by mnie odciążyć … do tego dodatkowe zadania i czynności …. A mały chodził też często spać wcześnie i miał też dużo drzemek (2 lub 3) które są kontaktowe na mnie więc nie było tak czasu i okazji by razem samemu spędzać czas :blush: Jeszcze jak synek miał 2-3 miesiące to udawało się go uśpić w łóżeczku i obejrzeć serial jakiś ale tak padaliśmy na twarz że marzyliśmy o śnie :upside_down_face:

Teraz dopiero mamy więcej czasu by razem coś obejrzeć, czy wyskoczyć na zakupy wspólnie bez małego …… W sumie to łapiemy ten czas gdy mamy wspólne drzemki … wprawdzie wtedy nie pogadamy ale leżymy obok siebie i w ten sposób spędzamy czas … jednak czasu jest mało zwłaszcza teraz jak wróciłam do pracy i wieczorami jak synek wróci ze żłobka a my my z pracy, chcemy spędzić czas z synkiem i znowu wspólnie bo tak żeby samemu coś porobić to nie ma kiedy ….

Jednak nawet te małe i krótkie chwile są i tak ważne i przynoszą pozytywny efekt ….ja sama się łapie często na tym że nie w tym natłoku zajęć nie zapytam męża jak się czuję ale o co u niego … teraz staram się to pielęgnować ale różnie to jest i zależy od sytuacji

1 polubienie

My z mężem starany się w takiej codzienności nie zapominać o sobie. Jedno zrobi drugiemu śniadanie do pracy, na dobranoc zawsze buziak :smiling_face:
No i raz na jakiś czas staramy się podrzucić córkę na chwile nawet do którejś babci i spędzić czas razem.
Byliśmy na rybach, grzybach, w ten weekend moja mama wzięła młodą na noc, bo mieliśmy rocznicę ślubu, więc wyskoczyliśmy na drinka bezalkoholowego na miasto i pizzę, a później sobie razem graliśmy na konsoli :joy:

2 polubienia

Swietny temat ! Czesto sie slyszy o tym , ze po pojawieniu sie dziecka mezczyzna czuje sie w jakims stopniu odrzucony . W naszym zyciu tez byly niemale przewroty . Oczywoscie staralam sie byc obecna dla meza , ale moje wszystkie mysli pochlaniala mala . Mialam tez czasem wrazenie , ze on mnie nie rozumie . Oczywoscie musielismy powaznie porozmawiac . Pozniej zaczelismy od przywracania do naszego zycia malych gestow , takich , ktore gdzies po drodze zniknely .
Musielismy oboje przestawic nasze myslenie i odnalesc sie w nowej rzeczywistosci . Bardzo pragnelisny naszej coreczki . Dlugo o nia walczyliśmy i myslelismy , ze bylismy gotowi na wszytsko , jednak tego zatarcia relacji w ogole sie nje spodziewalismy . Zaczelismy byc tylko mamą i tata a przestalismy byc mezem i zona .
Na szczescie juz wróciliśmy do naszej wspanialej relacji , jednak potrzebiwalismy na to czasu

3 polubienia

Dziewczyny mają rację jak się pojawiają dzieci to ciężko znaleźć czas dla siebie i męża, ale właśnie u nas takie małe gęsty pozwalają być dla siebie wciąż mężem i żoną nie tylko ojcem i mama swoich dzieci.

2 polubienia

U nas nie zawsze jest łatwo bo mój partner ma mało czasu dla nas, ale staramy się doceniać każdą wspólną chwilę, czasami wystarczy nawet krótka rozmowa, przytulenie czy chwila spędzona razem wieczorem. Macierzyństwo wiele zmienia, ale nie chciałabym żebyśmy w codziennym biegu zapomnieli o sobie i o tym co nas połączyło

1 polubienie

My chodzimy na randki nawet z Synkiem :grin: bo przecież nikt nie powiedział, że wizyty w kawiarni podczas spacerku nie mozna nazwać randką :face_with_hand_over_mouth:

2 polubienia

To jest bardzo potrzebny temat. Bo po urodzeniu dziecka zostajemy mamami. I tesknimy za byciem kobieta…
Zdecydowanie najmniejsze gesty sa tu wazne. Buziak przed wyjsciem do pracy, zadzwonienie w ciagu dnia jak tam,czy sms…
Kawa z rana, sniedanko… cokolwiek. I nie mowie ze zawsze. Bo wiadomo ze bywaja takie dni ze nie jest to mozliwe.
No i rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa :heart: mowienie i tym czego w danym momencie oczekujemy :heart: ja np z mezem mamy tak ze porozumiewamy sie bez slow jak chcemy wieczor spedzic romantycznie i nagle wszystko idzie jak w zegarku, kapiel dzieci usypianie itp :rofl: czasem jednak okazuje sie ze wolimy sie przygulic i… zasnac :rofl:

1 polubienie

U mnie było tak , że po wyjściu z szpitala połóg był trudnym czasem, zwłaszcza dla mnie emocjonalnie, ponieważ zmagałam się z problemami z laktacją i towarzyszącymi im trudnymi emocjami. Mąż zawsze mnie wspierał, pomagał mi we wszystkim i mogłam na niego liczyć, ale mimo jego obecności nasza bliskość na jakiś czas zeszła na dalszy plan. Z czasem, kiedy zaczęłam czuć się lepiej i odzyskiwać radość, bliskość między nami również zaczęła wracać. Dziś staramy się wykorzystywać nawet te krótkie chwile, kiedy nasza córeczka już śpi, żeby przytulić się , obejrzeć wspólnie film/serial , zjeść coś razem i po prostu pobyć ze sobą. Niedawno udało nam się nawet wybrać na wspólne zakupy, obiad i deser, co było naszą małą randką i przypomnieniem, że oprócz bycia rodzicami nadal jesteśmy małżeństwem , było to kilka godzin bez naszej córki i naprawdę dało nam to wiele. Nasza relacja z mężem nabrała zupełnie innego wymiaru po urodzeniu córki ale staramy się dbać o siebie małymi gestami w szczególności przytulaniem , , wieczorne rozmowy kiedy córka śpi , wspólne oglądanie serialu , wspólne posiłki . I jak jest możliwość to wyjście na randkę , niedługo planujemy drugą tylko babcia musi się jeszcze zgodzić .

2 polubienia

Świetny temat. Zanim urodziłam dziecko, każdy mi mówił, że dziecko dzieli a nie łączy. Że przestajemy mieć czas dla siebie, dziecko staje się najważniejsze i relacja się psuje.
Nie mogę powiedzieć, początki były burzliwe. Nowa sytuacja, frustracja , niewyspanie, połóg, wahania nastroju. Myślę, że u nas ważne było powiedzenie zwykłego “przepraszam” kiedy zmęczenie i nerwy wzięły górę. Na początku trudno było nam się odnaleźć, każdy chciał mieć trochę więcej racji jeśli chodzi o dziecko i tak powstawały małe sprzeczki. Ja chciałam, żeby mąż wszystko robił po mojemu, nawet jak przekazywałam mu opiekę nad dzieckiem to cały czas czuwałam i chciałam zabierać mu dziecko z rąk, albo go poprawiać. On miał podobnie. Dlatego ważne dla nas było powiedzenie “przepraszam, jestem zmęczona. Wcale nie chciałam tak zrobić, ale widzę że dziecko się denerwuje, Ty też i ja też” Później już obydwoje nauczyliśmy się obsługi tego małego człowieka i było dużo prościej. Od początku też starałam się dbać o męża, chociażby robieniem posiłków, żeby po pracy zjadł coś ciepłego, czy robieniem kanapek do pracy. Każdy weekend staramy się spędzać razem, w trójkę. Zawsze śpimy przytuleni do siebie a mąż sam zauważył, że im bardziej mnie odciąży tym później mam siły i chęci na coś więcej :grin: Ważne, żeby w tym wszystkim nie zatracić siebie i potrafić przyznać się do błędu i od razu wyjaśniać problem :slight_smile: Ja też staram się dbać o siebie, żeby nie być taka wykończoną, spoconą matką Polką :grin:
Ale mam też cudownego męża, który jest wyrozumiały i przymykał oko na niektóre sytuacje, bo wiedział że mam huśtawkę nastroju. Nawet jak widział mnie z największym kryzysie to mówił, że jestem piękna i nie zostałam odrzucona. To jest moim zdaniem piękne i ważne, ponieważ słyszałam dużo historii o tym, że kobieta przestała się podobać mężowi po porodzie ( co jest dla mnie totalnie nie zrozumiałe)

2 polubienia

Ja też dbam :smiling_face_with_three_hearts: pod kątem jedzeni​:face_with_peeking_eye: Zostałam przy tym że robię mi wieczorem śniadanko i sałatkę do pracy… robiłam tak przed ciążą i w ciąży i nie chciałam by się poczuł że coś stracił :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: nawet w tak prozaicznej sprawie.

Dla nas też są ważne wspólne weekendy, wykazują na obiadek czy spacery. Robimy to wspólnie o mamy wtedy czas dla siebie jako dla rodzinki… oczywiście ten czas wygląda zupełnie inaczej niż przed ciążą bo jednak bobo jest najważniejsze ale odnajdujemy chyba w tym siebie nawzajem ….

To u mnie mąż robił tak jak ja bo się bał uszkodzić maluszka i był bardzo ostrożny i o wszystko mnie pytał :joy: jak zrobić albo się przyglądał

2 polubienia

To bardzo ważne dla związku, wzajemne wsparcie :heart:

2 polubienia

Nawet małe gesty znaczą bardzo wiele :heart:

1 polubienie

Nawet krótka wspólna chwila jest istotna dla zwiazku :heart_eyes:

2 polubienia

Pięknie :heart:

1 polubienie

To wiele wnosi do związku, wzajemny szacunek :heart_eyes:

2 polubienia

To prawda , nie trzeba wiele, wystarczy czasem pobyć razem

2 polubienia

My od niedawna dopiero szukamy tego czasu dla siebie ale pomalu udaje się. Jak córka uśnie to siedzimy razem, przytulimy się czy obejrzymy film. Zaczęliśmy wychodzić na wczesne kolacje na mieście, bierzemy małą ze soba i jest fajnie bo to nasz wspólny czas poza domem. Drobne gesty męża jak buziaki przed wyjsciem do pracy i po powrocie są dla mnie bardzo ważne. Udaje się tez wyjsc na koncert czy do kina a córkę usypiają dziadkowie. W ciąży powiedziałam mężowi że bardzo mi zależy by po porodzie nie zapomniec o sobie i chociaz teraz jest ciężej o to dbac niz myślałam to staramy się by było coraz lepiej :blush:

4 polubienia