Ja ostatnio przypomniałam sobie o ich istnieniu a przecież starszy synek do 3 lat jadł tylko takie jajeczka ze względu na alergię. I kupiłam teraz dla Jasia tylko mam dylemat ile mam mu ich podawać i czy samo żółtko czy całe jajko. Jas właśnie skończył 9 miesięcy i nie wiem co zrobić. A może wy macie jakieś doświadczenie z jajkami. Czy podawać np. co drugi dzień tak jak w przypadku jaja kurzego , czy inaczej. Przeważnie dokładam mu do zupki ale ostatnio zjadł tak z rączki , a może tak malutka jajeczniczkę można mu już zrobić na parze.
wczesniej juz podawałaś jajka prawda ? normalnie całe …jajecznice na parze tez .Ile ? No jeśli zje to nawet 3 ![]()
Mój kacpi maksymalnie zje jedno zwykłe jajo , przepiórcze raz jadł …i zjadł wtedy moze 2 , ale On ogólnie za jajkami nie przepada .
Nie Monika do tej pory tylko żółtko podawałam a to na twardo a to na miękko.
czegoś się obawiałas czy tak po prostu ?
Na miekko ? Wlasnie zastanawialam sie nad tym , czy w ogole mozna takie podawac ![]()
mysle , że jajeczniczka to dobry pomysł ![]()
Mraczek myślę, że jak dasz dwa to nic się nie stanie. Moja Rozala wczoraj wtrąbiła bez problemu całe jajko sadzone kurze, a te przepiórcze to takie nic, że dwa bez problemu Jasiek zje.
Ja ci powiem szczerze że małej nigdy nie dawałam takich jaj tylko i wyłącznie kurze , ale sama również w życiu ich nie próbowałam .Po prostu jakoś nie jestem do nich przekonana . Myślę jednak że jeśli dziecko nie ma alergii to nie musisz mu ich podawać jak w przypadku pierwszego dziecka .Chyba że tak wolisz to nie ma najmniejszego problemu . Sądzę że powinnaś je mniej więcej wprowadzać jak kurze tylko musisz wziąć pod uwagę że są mniejsze czyli 1 kurze = 2 przepiórcze mniej więcej . I na początek gotowane powinno wystarczyć a jak dobrze juz je wprowadzisz to wtedy proponuję właśnie tą jajecznicę na patrze ![]()
My jemy tylko kurze jaja, ze swojego chowu, przepiórczych nigdy nie próbowałam.
Przepiórcze są małe więc spokojnie możesz dać dwa co drugi dzień nic mu nie powinno być.
Silje on to by zjadł i 4 tylko nie chce mu zaszkodzić podajac mu ich np. za dużo. Ale wiem ze będę na zmiane z normalnymi jajkami raz te a raz te i zobaczymy.
Dziękuje Monika , przeczytałam fajny artykuł:)
Mraczku moja też była w stanie zjeść całe jajo jak miała dostawać tylko pół żółtka
To chyba normalne, że dzieci chcą wszystko próbować ![]()
Mój Fi ma uczulenie na żółtko jaja kurzego. Ewidentnie jak podam mu pół żółtka to cały obsypany, płacze i kupki są brzydkie, dlatego poprosiłam tatę o jaja przepiórcze. Mój tato specjalnie na moją prośbę hoduje przepiórki i mamy własne jajka. Mnie osobiście bardzo smakowały zawsze jajka przepiórcze, w ciąży się nimi zajadałam. Teraz tylko muszę poczekać aż tato ze szpitala wróci to spróbuję z jajkami przepiórczymi. Poza tym gabi jadła juz takie jajka i jej także smakowały, tyle że są strasznie uciążliwe w obieraniu, a juz nie mówię o wybijaniu. Kto próbował ten wie, że pielina (błona) jest bardzo mocna. No ale przede wszystkim co najważniejsze jaja przepiórcze sa dużo zdrowsze od zwykłych jaj kurzych. Zawierają mniej cholesterolu, mniej tłuszczu a więcej minerałów m.in. żelaza i witamin z grupy b. Więcej jest żółtka niż białka w takim jajku i zdecydowanie jak dla mnie mają lepszy smak. jaja przepiórcze dobre są właśnie dla dzieci, które są uczulone ja jaja kurze, dla cukrzyków, na anemie, astmatyków, słyszałam tez że nawet w chorobach zaburzeń nerwowych.
Dlatego skoro jajka domowe niestety dla Filipa okazały się złe przerzucimy się i “pomeczę” ja z obieraniem jajek przepiórczych.
Zawsze korzystałam z kurzych, przepiórczych nigdy nie próbowałam, ale słyszałam że są bardzo zdrowe. Tomusiowi chyba spróbuję podawać.
Ja oststnio doszłam do wprawy w gotowaniu jaj przepiórczych na miękko , jest to 1,50 minutki wrzucam na wrzątek i Jaś ostatnio zjada już całe jajo z białkiem . Podaje mu na raz 2lub 3 sztuki co drugi dzień i bardzo mu smakują a jaka awanturka jest jak się skończą.
my dzis na rynku kupilismy op(18szt) za 9 zł …drogo ?
jak raz miałam to byly firmy Kredens zakupione w Almie a te teraz sa od kobitki ![]()
moje dziecko ostatnio nie je jajek, córeczka ma raz na jakiś czas że musi od czegoś odpocząć
ale zastanawiam się nad tymi jajami przepiórczymi może by się skusiła
chodzi mi o sam ich wygląd bo as malutkie, może to by ją przekonało, spróbuje ![]()
ja też nigdy tych jajek nie jadłam, a Wy próbowaliście ?
Monika ja ostatnio kupiłam w Netto za 6,99 ale w Realu też płaciłam ponad 8 zł
A my dziś zrobiliśmy jajeczniczke z jajeczek na parze i Jasiul wcinał jak opętany:)
Mraczek zarzuć przepisem na jajecznicę na parze, moja do tej pory poza gotowym jajem jadła tylko sadzone z patelni. Ale kusi mnie jajeczniczka dla niej:)
Silje mam taką płaską miseczke , odrobinka masełka i na garnku z wrzątkiem i wbiłam 4 jajeczka można dodać odrobinę szczypiorku zamieszać , poczekać jak się zetnie i gotowe. Ale można zrobić taż tak ja pisała Monika
No to może spróbujemy jutro na śniadanie, zależy o której wstanie młoda. Do tej pory robiłam jej jajko sadzone, takie jak dla siebie, ale doprawione pieprzem i bazylią tylko.